Skocz do zawartości

Ursus C-360



Troszkę duży kaliber jak na Ursusa ale po asfalcie z nie za ciężkim ładunkiem bardzo dobrze sobie radził:)Hamulce w przyczepie eleganckie to i jazda była całkiem przyjemnasmile.png


Rekomendowane komentarze

Przyczepa jest ok :D u nas w pracy rok temu jak była jeszcze 60tka to ciągneli beczkę na ramie od przyczepy z wodą do walców 10 000 litrów i kopciła męczyła się, ale szła do przodu :) tam było około 11-12 ton. Albo w PGRze MTZ czy 80tki ciągneły 3, 4 przyczepy to były wyczyny , jezdzili po beton, piach itp bardzo daleko i opłacało się tylko tak,  tata mi opowiadał , nie ściemniam ;D za cały zestaw piona :D idealna para hehe :D

Dzięki Panowie:) 


Z tego co właściciel mówił to sama przyczepka waży ok. 3 ton:D Nie wiem dokładnie jaki to model bo papierów  specjalnie nie przeglądałem ale chyba była ładowność 9 ton .Niby ciężko nie idzie ale jak by była załadowana do pełna i trzeba było by ruszyć na polu to nie było by to łatwe zadanie:)


 


Woziłem palety tak że ciężaru wielkiego nie było...bardziej chodziło mi o przestrzeń ładunkową:) Z taką przyczepą  nie odważył bym się jechać po drogach publicznych..bez sprawnych hamulców..Ta ma hamulce jak brzytwy:) Ursus na smyka stawał:) 


 


 

Sąsiad opowiadał, jak kiedyś w PGR-rze,  wysłali go, żeby zawiózł buraki do cukrowni (około 25km), dawali mu za ten kurs jak za trzy dniówki, no to się zgodził, jechał 60-tką, plus 2 przyczepy szóstki, na których było po 10 ton buraków. Jechał, jechał, aż w końcu musiał zjechać z dość sporej górki, a potem nagle skręcić, dopiero się skapną, że  w ciągniku nie ma hamulców, a w przyczepach trzy razy naciśniesz pedał i już brakuje powietrza. Jak się  z tej górki rozpędził, to nie było ratunku, wyskoczył z ciągnika, a zestaw poszedł w rów.

Spokojnie, koledzy, ja tylko mówię to co mówił sąsiad. Jak to powiedział młody był i szalony to pojechał, myślał, że przyczepami zachamuje, a jak nie to silnikiem, ale jadąc z tej górki wypadł mu bieg i już się tak rozpędził,  że nie dał rady z powrotem włożyć, a w przyczepach jak powiedziałem (tzn. sąsiad powiedział) sprężarka nie nadążała nabijać.


Może, źle napisałem, że dopiero na górce się skapną, ale po prostu w ciągniku nie było hamulców i tyle. Jak chcecie mogę się dopytać o szczegóły, ale ja nie wiem co tu jeszcze dodać. Ja mu wierzę, bo go znam i wiem do czego jest zdolny ( może bardziej był, bo to już było ładnych paręnaście lat temu ), a wy możecie nie, ja tylko tak przytoczyłem, skoro zaczęły się opowieści na temat przygód z przyczepami.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v