Skocz do zawartości

14 komentarzy

Rekomendowane komentarze

Perfidne podpalenie, ktoś podłożył ogień z obu stron. Zaczęliśmy gasić i wyciągać baloty ale tak szybko się rozprzeszczeniał ogień, że nie było szans na ugaszenie. A straty dokładnie nie wiem ale miała zostać sprzedana za 160zł/t.

u mojego brata ciotecznego też kiedyś podpalili ale zboże, dzień przed planowanymi żniwami, gdyby nie to, że pewna osoba nie zadzwoniła to pożar zatrzymaliby pod sąsiednią wsią 4 km dalej, nienawidzę takiej zawiści u ludzi ;[ , zazdrość czy coś innego nie jestem w stanie pojąć

Ile ja sie tego nagasilem w swoim zyciu to szok. zawsze ktos podpali a potem problem zeby ugasic. W sumie nigdy nie gasimy bo nie ma szans tego ugasic. Lepiej niech sie wypali bo z mokra zalana woda to i tak nie ma co robic.

przykra sprawa! i gdyby się udało tego podpalacza złapać to prawo powinno być takie żeby za wszystko zwrócił z nawiąską, a tu go wsadza do paczki na 2 latka wyjdzie po roku i jeszcze za nasze pieniądze będą go chować! to jest dopiero paranoja

Brak slow na to co czlowiek czlowiekowi potrafi zrobic. W naszym gospodarstwie byly dwa podpalenia w zeszlym roku i jedno w tym roku w polowie wakacji. W tym roku chciano nam spalic obore i podpalili bele ze slomy ktora byla w srodku. jedna krowe musielismy sprzedac bo byla mocno poparzona, dobrze ze wtedy nie dostal sie ogien na poddasze gdzie byly bele z siana. Naprawde nie wiem co trzeba miec w tej glowie zeby cos takiego zrobic...

U nas też było takie pod palenie ale w nocy na wsi podpalił ktoś stertę słomy. Ale mu się udało i spaliło się wszystko właścicielowi tej słomy, facet zrobił mała jedną wpadkę zostawił koma czyli komórkę czy mu wypadła czy coś... tego nikt nie wie,ale facet przez tą wpadkę miał małe problemy bo mu chcieli za to wpi...ić ale facet się schował do domu to właściciel tej spalonej słomy chciał go za to spalić we własnym domu. Ze złości podobno poszedł do swego ciągnika i zaczął spuszczać paliwo ze zbiornika traktora i go spalić chciał we własnym domu. Ale na szczęści policja przyjechała na czas i się okazało że to ten facet podpalił te stertę słoma jednak, i tylko do stał wyrok za to w zawiasach rok na trzy lata.

Może to i przykre, jednak robisz obronę i nie gasisz, czekasz aż się wypali i ewentualnie dogaszasz. No u nas jest przynajmniej raz w roku podpalacz, który z dymem puszcza różnie: albo stodoły, albo stogi albo lasy. Po prostu, jeśli masz świra to podpala coś co szybko zajmuje się ogniem i obserwuje "efekty swojej pracy". Nie zawsze jest to zawiść. U nas na przykład w tym roku podpalał bardzo charakterystycznie - stogi po ok. 500-600 bel zaczynały się palić na obu końcach i w środku, w kilkanaście minut miałeś pochodnię, która oświetlała całe obejście.

Często jest to też typowo polska cecha - skoro ja nie mam, to niech i on nie ma. Eh, dziwny to naród, który sam sobie podkłada nogi.

No sterty nie ma sensu gasić. W naszej okolicy tez pod palacz grasował. Raz ponad 1000 dużych kostek. Pożar trwał prawie 4 dni. To stodoły płonęły, to sterty. Takiego to od razu do kucia. Jak budził alarm w nocy to człowiek biegnąc do remizy myślał co teraz podpalił

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×