Skocz do zawartości
Żniwa 2009

różne foty ze żniw i nie tylko...

  • Album stworzony przez MarcoWzu
  • Zaktualizowano
  • 2 grafiki
  • 73 wyświetleń

0 komentarzy do albumu

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Komentarze zdjęć

    • Bez problemu 
       
      Co do Perkinsa to 100 km Perkins palił tyle co. Jd 120km 
      I mówię to jako użytkownik tych dwóch a nie bo sąsiad sołtysa wujka tescia tak powiedział 
    • Kumpel ma 204 z 95r, na zegarze 6.700 i Merc już był robiony. Ogólnie chwali go sobie, a kosi z usługami 250ha może nawet pod 300ha. Pod osłonami ma markerem powypisywane co było wymienione i przy jakim przebiegu 
    • Jeśli dałeś za tą brone talerzowa 24.6 brutto to naprawdę bardzo dobra cena.
    • No nie zgodzę się. W silnikach johna czy Zetora różnica pomiędzy pyrkaniem a ciężką pracą nie jest duża. A np perkins, deutz czy Iveco w lekkich pracą spalają dużo mniej niż silniki johna czy Zetora. W ciężkiej pracy to już się wyrównuje. To że John czy Zetor spalają dużo nie wzięło się znikąd. Rolnicy pokupowali na modernizację nowe ciągniki o większych mocach a nie mieli do nich odpowiednich maszyn i stąd wzięły sie opinie że John czy Zetor spala dużo bo ciągniki po 100 koni pracowały z kosiarkami po 2 m szerokości czy zgrabiarka 3.5-4 m na jednej karuzeli itd. A dla takich ciągników to zabawki. A jak na początku napisałem w tych markach nie ma dużej różnicy czy ciągnik pracuje na pusto czy w ciężkiej pracy. Można dodać jeszcze Classa na silniku johna. Jak ktoś miał odpowiednio dobrane maszyny do tych ciągników to spalanie nie wychodzi duże bo robią robotę w stosunku do spalonego paliwa. A np jak ktoś kupił mf, Claas czy innego farmtracka na perkinsie i np te ciągniki pracowały w wyżej wymienionych pracach to spalanie było niskie bo i obciążenia nie było. Ale jak dało się odpowiednie obciążenie to spalanie rosło mocno w górę. Tyle że porównać np 100 koni perkinsa a 100 koni z johna to perkins to muł  i łatwo go zadusić względem johna. Więc wszystko zależy do czego ciągnik jest potrzebny. Jak ciężkie prace to też bym wybrał johna. Ale jak pracę w większości zielonkarskie czy obsługa przy bydle to perkins będzie napewno dużo oszczędniejszy jak większość czasu sobie pyrka bez gazu. I mówię to z opini sąsiadów i ich ciągników jak i ze swoich. A mam trzy marki silników. I np Iveco 150 koni w pracy z ładowaczem przy wożeniu bel spala 6-7 l jak się nie ,,pałuje” a potrafi i 25 l łyknąć jak bezorkowca zapuszczę na 30 cm. To znajdź mi johna który w 6 cyl 150 koni spali 6-7 l w lekkiej pracy. 
    • Wypuść je do lasu nie będziesz musiał do niech dokładać hehe 
  • Zdjęcia znajomych

    Aby zobaczyć zdjęcia znajomych, musisz się zalogować.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v