Przy 400zl. to faktycznie tylko sprzedać kombajn i brać usługi.
Tylko gdzie macie takich debili którzy żądają tylko 400 od hektara .
Ja też takich chce.
no ceny usług to abstrakcja, dziwię się że we Wrocławiu tak ciężko o usługi, u nas to kombajnów i to takich nowych to pierdyliard a co roku kolejny kupuje. Jakbym dzisiaj chciał usługę to by się zabijali, ale nikt ponizej 400zl nie zejdzie.
Napisz na tik toku do Roberta z euromilku , lubi nagrywać i odpisuje na komentarze wiec tobie tez powinien. U mnie np z tolmetu po gwarancji dlugo tez oferowali pomoc bo pękło mocowanie od wału które pozniej zmienili ale sam ogarnąłem wczesniej. Teraz w dobie internetu bardziej ludzia pomagaja
skąd wy bierzecie takie tanie usługi koszenia? u mnie w lubelskim 650 za ha wołają to wolę swój kombajn przez kilka dni podszykować niż płacić tyle za usługę, mimo że usługa jest mega wygodna