Dużo kalek poszło do miasta i bez chęci do pracy fizycznej to majstry ich kasowały. Druga sprawa że jak przychodzi fachowiec a tam jakieś kamyki fiki miki cuda na ścianie to jak nie kasować takich. Znam sytuację że ktoś dopłaca żeby fachowiec szybciej do niego przyszedł albo tamten rzuca zaporowa stawkę żeby spławić klienta a ten to akceptuje. Słaba sytuacja dla zwykłego Kowalskiego co później płaci 2-3 tysiące za montaż drzwi...