Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

po cholere ta dyskusja jak rodzice Twoi zarabiają 20 razy więcej niż wujo z gospodarki tej , to odkupienie z palcem w d*upie zrobisz aby wujowi kasą zaszastać , a on jak mówisz że i tak rozprzeda to co to za różnica komuś czy Tobie aby kasa się zgadzała

Opublikowano

Autor się nie interesuje bo temat z przed pół roku...
Dziedek miał 2 córki, starszą która miała gdzieś wieś i uciekła z domu do miasta oraz młodsza która została na gospodarstwie. Nie ma co się dziwić. Dziadek chciał przepisać dzieciom,a że jedna z córek nie chciała mieć nic wspólnego ze wsią to dostała tylko działki na spłatę ojcowizny. Nie zdziwiło by mnie jakby jeszcze młodsza spłacała starszą. To że młody sobie wymarzył, że ktoś mu odda gospodarkę, trudno. Nie należało mu się. Podzielone sprawiedliwie na dzieci. Jak chce to niech wykupi, chyba, że żyją w takiej nienawiści i zazdrości o ziemię, że nie rozmawiają ze sobą.

Opublikowano

Ja tam nie bede pocieszal ani wysmiewal. Skoro kasa nie jest dla ciebie ograniczeniem, a rolnictwo jest twoja pasja to radzilbym kupic ze 20-30 ha ziemi w okolicy( nie tej ciotki i wujka) i obsiewac. Bedziesz spelnial swoja pasje, bedziesz mial dodatkowe dochdody, i bedziesz mial odskocznie od prowadzenia firmy rodzicow.

Opublikowano

jedna córka uciekła daleko od rodziców a druga pozostała na gospodarstwie które prowadzi do dziś i robi to co się opłaca  oraz opiekuje się rodzicami do śmierci .jak 25 lat temu ziemi nikt nie chciał bo była bezwartościowa było OK ale jak podrożała i to 80 ha to znalazły się pokrzywdzeni Tak było w naszej rodzinie gdzie z mego wujostwa nikt jej nie chciał i rodzice dziadkowie chcieli przekazać ją na skarb państwa ale jakoś tato za usilną namową dziadków przejoł  ale obecnie nikt nie rości pretensji

Opublikowano

Ciekawe jakby dziś każdy z nas się zachował mając dwoje dzieci i jednemu wiedzie się ponad stan a drugiemu średnio, wiadomo że jako rodzic będziemy starali się pomóc temu słabszemu.

 

Ty jako zamożna dasz sobie radę bez tej ziemi, jak koledzy piszą można kupić ale to nie to samo co ojcowizna.

Opublikowano

    Autor rzucił się na to forum jeden i jedyny raz,nie zobaczył odzewu i ,,zdechł' ,może scenariusz',po prawie pół roku odzew i to jaki.  Dobrze że Romek6340 wyczaił datę,a i ja nie zwróciłem na to uwagi. A swoją drogą gdyby był fanatykiem rolnictwa w innych tematach się udzielał,Tocz z jego opowieści wynika wiek pełnoletni,a tu nie obrażając nikogo gimbaza ma po kilkaset odpowiedzi.

Opublikowano

Tak, a świstak siedzi i zawija je w te sreberka. Efekty zbyt długiej gry w Farming Simulator.

Opublikowano

ja mu się nie dziwię bo jak naczytał się na agrofoto jakie plony maja rolnicy i policzył ich zyski to wyszło wu krocie /rolnik śpi a jemu rośnie/takie wrażenie z lektury Agrofoto

Opublikowano

Z racji iż pieniądze to dla nas nie problem, moglibyśmy wykupić ojcowiznę, ale jakoś nie mogę tego przeboleć. Uważam, że nie należą im się te pieniądze, że wykupienie od nich tej gospodarki byłoby dla mnie i dla mojej rodziny poniżające. Powinienem przecież odziedziczyć tą ziemię po dziadku /                                                                                                                                                  myślę że tu jest problem a autor na chwilę przetrzeżwiał  walnoł temat i odleciał z powrotem /alkohol i inne hobby /

Opublikowano

Tutaj autor tematu! Witam wszystkich. Nie spodziewałem się aż takiego odzewu po takim czasie.

 

Sprawa nadal stoi w miejscu, pogorszyły się jedynie nasze stosunki z wujostwem. Chyba się domyślają, że nie podoba mi się to, co dzieje się z ich/dziadka gospodarstwem - boją się, że będę specjalnie dziadka nakręcał. Są dla mnie oziębli, ignorują mnie.  Moi rodzice też się do nich nie odzywają, bo pokłócili się w międzyczasie o spłatę zobowiązań - moi rodzice pożyczyli im sporą gotówkę, którą oni nie chcą już 5 lat spłacić wymigując się różnymi powodami. W międzyczasie sprzedali też 3 hektary na działki, żeby spłacić część swojego zadłużenia i innych zobowiązań. Przykro mi z tego powodu, bo pamiętam jeszcze jak za dzieciaka zbierałem kamienie i karczowałem krzaki z dziadkami na tym polu. Dziadek jest z roku na rok słabszy i coraz mniej kontroluje wujostwo, a sprzęt popada w ruinę. W te żniwa wujek wynajmował kombajn, bo po latach zaniedbań jego/dziadka Bizon odmówił posłuszeństwa (od dziadka wiem, że jest problem z pompą paliwa, pompą hydrauliki oraz wieloma drobnymi usterkami).

 

Ale jest też i dobra wiadomość! W tym roku na wiosnę, pomimo niechęci rodziców, kupiłem swojego Bizonka. :) W te żniwa skosiłem prawie 40 hektarów po usługach (na razie tylko po znajomych, bo dopiero uczę się go obsługiwać, koszenie pod okiem dziadka, to co innego jak koszenie w 100% samodzielnie, w dodatku to mój pierwszy kontakt z Rekordem, u dziadka jeździłem tylko na Suprze. Na co dzień pracuje u rodziców i studiuję.

 

W ogóle dziadek był zszokowany jak dowiedział się o kombajnie, ale widziałem też, że jest ze mnie dumny. :)

 

Sprawy na pewno nie poddaje i będę walczył o co się da, nie pozwolę rozsprzedać i przejeść ziemi naszych przodków. Czekam tylko na odpowiednią chwilę. 

 

Jeśli macie jakieś pytania, to śmiało - postaram się tu zaglądać regularniej. Sugestie też są mile widziane. :)

 

 

Opublikowano

Niestety muszę cię zmartwić, choć byś brał prawników i sprawy sądowe zakładał to im nic nie zrobisz, jest przepisane i koniec. Nie ma takiego prawa żeby twój dziadek odebrał gospodarstwo, a potem oddał tobie.

Skoro twoje wujostwo nie obrabia to się z nimi dogadaj żeby ci sprzedali, albo chociaż w dzierżawę dali na parę lat. Lepiej nie rób zamętu w rodzinie bo na przekór sprzedadzą komuś innemu. Mają do tego prawo to ich własność. Dobrze radzę bo mam podobny przypadek.

Opublikowano

A jak tam se uważasz . :P Nie chce mi się z tobą gadać , bo mocno w dół ciągniesz B) .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v