massey235

chore,krowy

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
massey235    41

krowy w ciagu 2 dni zaczeły cieżko oddychać wywala się wydzielina z nosa ,mają gorączke ,niemaja apetytu i urwały mleko ,czy to jakiś wirus?7sztuk tak ma,dodam ze niekupiłem żadnej jałówki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrian_K_90    64

Złapały wirusa. Może być bez problemów i samo im przejdzie , ale może też przerodzić się w zapalenie płuc. Lepiej trzymać rękę na pulsie i dać coś na zbicie temperatury. Weterynarz był?  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
massey235    41

był dał riflen,i cevaxlec czy jakos tak temp juz spadła ,podejrzewa ibr,a sa na ten ibr jakies antybiotyki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Adrian_K_90    64

Nie, na wirusy nie ma antybiotyków. Nigdy nie próbuj leczyć wirusów antybiotykami bo to tylko może spowodować więcej szkód niż pożytku. Przy zapaleniu płuc się podaje antybiotyki , ale tylko dlatego że w zarażonych płucach gromadzi się płyn będący pożywką dla bakterii. Antybiotyki stosuje się tylko do likwidacji bakterii. Jeśli naprawdę podejrzewa IBR to należało by to niezwłocznie potwierdzić lub wyeliminować badaniami, gdyż zwalczanie IBR-u przeprowadza się poprzez likwidacje zarażonych sztuk, lub minimalizowanie strat które będą występować przez lata. 

Edytowano przez Adrian_K_90

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
massey235    41

to poki niemaja zapalenia płuc niezgadzac sie na podanie antyb? bo wet jutro chce podac 7szt a to koszt i mleko w kanał

Edytowano przez massey235

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrian_K_90    64

Nie jestem w stanie Ci tego powiedzieć. Nie mam do tego kompetencji. Wiem, że na IBR antybiotyku nie będzie, ale może być osłoną przed bakteriami w płucach.  Masz jeszcze możliwość skontaktować się z innym lekarzem?

Edytowano przez Adrian_K_90

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
massey235    41

zapomniałem że jutro bedzie pobierał 5szt krew do badania,niema wiecej sensnych wet,temp spadła wrocił w miare im apetyt,ale jedna poroniła w 4mies,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrian_K_90    64

To więcej już nie wiem co powiedzieć. Może być to również zwykła grypa, i obędzie się bez większych komplikacji. Badania powinny rozwiać sprawę. O wirusie poczytaj w internecie. Może należałoby jakoś rozdzielić chore zwierzęta od tych zdrowych? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafik256    19

zapomniałem że jutro bedzie pobierał 5szt krew do badania,niema wiecej sensnych wet,temp spadła wrocił w miare im apetyt,ale jedna poroniła w 4mies,

 

Od kiedy masz ten problem z płucami?? Pierwsze zauważalne objawy czyli wycieki z nosa, zaczerwienione oczy czy łzawienie?? Kiedy ta krowa poroniła?? Jeżeli to wszystko zaczęło się niedawno to badanie krwi na IBR testem ELISA będzie błędem. Jest niemal pewne że otrzymasz wyniki ujemne. Żeby takie badanie było wiarygodne musi upłynąć minimum 3 tygodnie od teoretycznego momentu zakażenia czyli mniej więcej pojawienia pierwszych objawów. W krwi szuka się przeciwciał przeciwko wirusowi nie samego wirusa. Dlatego jeżeli badanie jest zrobione za wcześnie kiedy krowa nie zdążyła wytworzyć dostatecznej ilości przeciwciał to wynik jest z góry wiadomy.

Bezpośrednio wirusa szuka się przy użyciu PCR ale  wtedy musiałyby być np wymazy z nosa.

Jednak moim zdaniem lepiej poczekać te 3 tygodnie. Teraz i tak już nic nie zrobisz. Sytuacja musi się uspokoić i wtedy dokładna diagnostyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
massey235    41

badana była krew i wymazy z nosa w poniedziałek bedzie wynik,trwa juz kilka dni dostają rifen na obnizenie gorączki,i szczepionki ,od ibr ,dałem je w ciemno jescze bez wyniku.gdy dam rifen temp spada jedzą itd,mija20godz i temp 39,5 nawet 40,5 sa sztuki,niewiem,juz co robic,


zstanawia mnie tylko skad u mnie to w oborze,zadnych krow niekupowałem itp,ale w wiosce pare domow obok była mies ibr w oborze,mogło to powietrzem przejsc?

Edytowano przez massey235

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrian_K_90    64

Szybciej przez samego weterynarza, lub inseminatora. Powietrzem ten wirus nie przejdzie. Naturalne krycie między bykiem z jednej obory a krową z drugiej można wykluczyć? Bo to też by był sposób na szerzenie się  epidemii. Najszybciej to inseminator. Wiadomo, że osłonki i rękawice wyrzuca, ale pistolet używa cały czas ten sam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
massey235    41

a wie ktoś z was ile te dusznosci moga trwać i jak długo moge podawać leki na zbijanie temp i czy jak ma 39,5np to zbijac czy nie,i dziekuje za odp z góry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paulmagnus    6

jako wet nie polecam podawanie lekow typu ketoprofen ( NSAID) poniewaz przy dluzszym podawaniu moga sie tworzy wrzody trawienca. A na problem IBR jest tylko jedna skuteczna wersja, uboj chorych i izolacja zdrowych, tak jak robia w niemczech, sa tylko problemy z takimi krowami, nie tylko z ukladem oddech. ale tez rozrod.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A czy nie lepiej będzie skontaktować się z weterynarzem aby zobaczył i zbadał Twoje krowy? Bo szczerze mówiąc to nigdy nie byłem zwolennikiem podawania leków dla zwierząt na własną rękę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przezuwaczka    143

Jak wyszły wyniki? Poprawiły się te krowy?

Dobrze, że zaszczepiłeś od Ibr. Zawsze jest nadzieja, że lżej to przejdą. Odporność dopiero po drugiej szczepionce za 3 tyg. Zarażają się przez wydzielinę z nosa, więc resztki po zasmarkanych wyrzucaj i jak się da odseparuj i obrządzaj na końcu. Da się z tym żyć. Likwidacja już nie pomoże, bo to jest wszędzie i roznosi się głównie przez weterynarzy. Nie ma zwalczania z urzędu. Pozostaje szczepienie i izolacja noworodków, bo matka aplikuje wirusa przez lizanie. Za to z siarą daje przeciwciała.
Najsilniejsze objawy niedługo miną, ale zapalenie płuc i tak trzeba antybiotykiem, bo wdaje się zaraz bakteryjne. Temperaturę zbijaj powyżej 40 stopni, jeśli nie ma upałów i zdrowe sztuki mają mniej niż 38. Gorączka powoduje brak apetytu, a z tego choroby metaboliczne zaraz będą. Karencja na mleko to najmniejszy problem. U mnie somatyka szalała ze 2 lata po piewszym zachorowaniu, a rozród rozwalił się totalnie. Poronień nie miałam tylko wchłanianie zarodków. Upadków cieląt też nie było. Zapalenia płuc były tylko w upały.

Edytowano przez przezuwaczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez adamek1942
      Witam mam problem z kilkoma byczkami około 300 kg a mianowicie z 1 najbardziej chodzi o to ze bardzo słabiutko je dosłownie liźnie tylko ospę i kiszonkę z kuku, siano tak samo ale trochę lepiej, kupowałem drożdże i dawałem z ospą  bardzo nie pomogło, teraz daję im sodę bo przypuszczam zakwaszenie dawałem tą sode do ospy, a teraz mieszam i poję go wodą z sodą pomożecie co ?   planuję jeszcze odrobaczenie, byczek stracił połysk  i jest smutny. Żywienie  wygląda tak kiszonka z kuku rano do tego ospa później siano bądź słoma i to samo wieczorem.
    • Przez marcin6011
      Witam, 3 letnia krowa, na przełomie lutego/marca ma się cielic. Od kilku dni jest osowiała, leci jej delikatnie ślina z pyska, przemieniajaca się trochę w pianę, odstaje od stada, nie podchodzi do siana, ma mały apetyt, gówno delikatnie rzadsze niż normalne ale to nie biegunka, delikatnie pochylona głowa, nie ma ochoty chodzić. Temperatura 39.2, wydaje mi się że do tego dziwnie zgrzyt zębami i jakby ciągle sciskala szczękę, jakby z bólu może. Krowy mam luzem w ogrodzeniu z ciągłym wybiegiem na pastwisko. Weterynarz rozkłada ręce, dal wczoraj antybiotyk, dzisiaj witaminy kroplowke z glukozy. Martwie się bo podobne objawy wykonczyly mi krowę dwa miesiące temu, wtedy krowę złapalo coś podobnego przed wcieleniem dwa tyg, a po ociepleniu półtora tygodnia krowę sparalizowalo od tylu. POMOCY, MOŻE KTOS Coś poradzi.
    • Przez martin0000
      Witam jakie podajecie leki na zapalenie płuc dla cielaków? Podobno najlepszy jest Draxxin ale jest mega drogi jest jakaś  alternatywa w rozsądnej cenie?
    • Przez MałaMi
      Witam. Jestem laikiem w temacie krów. Mam nadzieję że pomożecie. Dopiero się uczę więc proszę o wyrozumiałość. Powiedzcie mi po jakim czasie od nie prawidlowego wydojenia lub niedodojenia krowy ona dostanie zapalenia. Czy to zalezy od czegoś czy zawsze w tym samym czasie dostają zapalenia? Przedwczoraj rano doilam krowe a dziś wieczorem okazalo sie ze ma zapalenie. Doimy je dwa razy dziennie. Czy nie byloby od razu tego samego dnia? 
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.