Skocz do zawartości

Agromasz po4 ażurowy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

Zastanawiam sie nad zakupem pługa agromasz po4 z odkładnicami ażurowymi i teraz moje pytanie jak on sobie radzi na ziemiach srednich murszowatych. Obecnie orze pługiem unii z pełnymi odkładniami i lepi sie do tego stopnia że ciągnik ma dwa razy ciężej i nie odwraca skiby tylko "redli". Od razu pisze że nie biore pod uwage wypowedzi typu "kup zachodni" oraz postów bez uzasadnienia.

Opublikowano

Cześć mam rabewerka na ażurach 4 obrót i różne gleby od gliny po piach i ciągnik ma o wiele lżej o żadna glina się mi nie lepiej a wręcz kruszy się jeszcze.Jesli pasuje Ci ten pług pod twój ciągnik to śmiało go możesz kupić.Pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

Mam plug o jakim piszesz od jesieni. Sprawdza się i na I klasie czarnej i na borowinie gdzie wyorują się grudy wielkości dyni a ścinacze skiby prostują sia pod ich naporem.

 

 

Edytowane przez falcon83p
Opublikowano (edytowane)

A jak z budową takiej odkładni, są tam wymienne pojedyncze listwy czy tak jakby pełna odkładnia z powycinanymi płaskownikami (listwy stanowią jedną całości i nie można wymienić ich pojedynczo)?

Edytowane przez Ziel
Opublikowano

Miałem do czynienia z takimi pługami jak:

lemken opal ażur 4x45, Kverni 150B 4x45, unia ibis 4x42, akpil zagonowy mix 40 5x50, kilka starych grudziądzy, i Agromasz PO4 (czyli kopia Kwerni 150B).

 

ale do rzeczy: na borowinie o której pisałem wyżej nigdy nie będzie idealnie, myślałem że ścinacze skiby się odegną i tak zostaną ale wracały do swoich pozycji więc stal nie jest zła, na pagórkach 40 stopni nachylenia też nie oszukasz fizyki pod górę jest inaczej niż z góry, ale na równym polu (jakich mało) przy prędkości 8 km/h jest bardzo dobrze, mam go rozstawionego na 4x45 i na 1h wychodzi 15-16 litrów przy głębokości 27cm.

 

 


I jeszcze jedno. On jest w całości skręcany jak Kverni. Gdyby coś się uszkodziło wykręcasz i wymieniasz bez spawania nawet ramę. Dokładanie korpusu też bezinwazujne na wsówkę do środka ramy

Opublikowano

Dzieki za informacje chyba będziemy brać własnie takiego jak ty masz a czy sie sprawdzi pewnie będe wiedział po przyszłych żniwach. Głównie przemawia za nim cena i według mnie solidna robota, mam już agregat talerzowy i siewnik z tej firmy i spawy może nie idealne ale wystarczająco dokładne.

Opublikowano

Z tego co wiem to rama jest z szwedzkiej stali, nawet na ich filmie widać, że stal pochodzi z firmy ssab. też miałem brać na ażurach, ale z racji tego ze spory areał to kukurydza to wziąłem pełne bo lubi się pchać jak jest mokro pomiędzy listwami . następna wada jest taka, że w polskich plugach listwy są niewymienne.

Opublikowano

Nie mam ciężkich ziem ale średnie i lekkie, problem w tym ze są tłuste jak jest wilgoć i twarde jak skała jak jest sucho dlatego wybieram ażur bo pełne odkładnie sie zalepiają.

Opublikowano

Pytasz powaznie? Ta dróga opcja.

 

Czyli lipa bo lepiej jest wymieniać pojedyncze listwy. Jeśli się wyginają scinacze skib to co to za stal? Alla plastelina??

Bo ziemia raczej nie cieżka skoro 110km lata z takim pługiem gdzie u mnie 130 miało problemy.

btw nie wiem czy to prawda ale wbrew pozorom ażur idzie ciężej od pełnej odkładni, zaletą za to jest że kruszy przy odwracaniu. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez qkohe155
      Wiecie czy ktoś regeneruje takie kostki, lub gdzie można kupić coś w rozsądnych pieniądzach?
      Mam pług Kverneland EG85 vario i od początku zeszłego sezonu nie działa mi w pełni kostka hydrauliczna/zawór.
      Pług obrotowy z vario i liniowaniem z pamięcią, czyli do obrotu się składa sam i później wraca do poprzedniej szerokości. Z kostki wychodzą 4 węże do ciągnika i 5 do siłowników (do siłownika od vario 3).
      Pług 4 sezony zachował się prawidłowo(choć na koniec już chyba nie idealnie - liniowanie odbywało się równolegle z obrotem i nie wiem czy tak ma być). 
      Obecnie pług zaczyna się obracać, zatrzymuje się w połowie, przypomina sobie o liniowaniu i zaczyna się składać, a że później zamiast kontynuować obrót rozkłada się z powrotem i na koniec obraca również z powrotem. Na szczęście po ręcznym złożeniu da się go obrócić normalnie, ale jest to trochę upierdliwe.
      Dodam, że przed zeszłym sezonem dołożyłem mu ramię hydrauliczne i musiałem w tym celu zmienić kierunek obrotu z kołem do góry, na kołem w dół, ale jest to jak najbardziej fabryczne rozwiązanie i tak jak pisałem początki problemów zaczynały się chyba już wcześniej.
    • Gość
      Przez Gość
      Taka sprawa, ramię/korbowod od pługu obrotowego ciągle pęka. Jutro ma przyjechać nowe(znaczy też używane), ale zastanawia mnie czy te awarię spowodowane były tylko zużyciem starego, czy coś innego tu zawiniło i czy wymiana załatwi sprawę, czy nowe tez się rozpieprzy? Miał ktoś taki przypadek? 







    • Przez Przemek15
      Czy może mi ktoś wyjaśnić parę rzeczy z tym związanych, bo miałem przyjemność orać, ale nie miałem przyjemności ustawiać pługa. Coś nie coś o tym wiem, ale różne źródła różnie podają o różnych regulacjach. Do czego właściwie służy i czym jest regulacja szerokości pierwszej skiby? W Agromechanice napisali, że dostosowuje się ją do rozstawu tylnych kół ciągnika. W RPT piszą, że: "...regulacji pirwszej skiby dokonujemy w drugim przejeździe. Pierwszy korpus powinien nieco nadkładać, aby wyrównać powierzchnię z poprzednim przejazdem". Piszą też, że ma to związek ze ściaganiem pługa, albo, że ma to wpływ na równomierną szerokość pozostałych skib. W starszych pługach zagonowych ramowych zawieszanych mamy w stojaku oś wykorbioną, która podobno służy do regulacji właśnie pierwszej skiby a zarazem punktu pociągowego (w obracalnych jednobelkowych te ustawienia dokonuje się razem lub oddzielnie śrubą rzymską albo siłownikiem). Ale przecież za pomocą tej os wykorbionej za pomocą korbki nie zmieniamy w rzeczywistości szerokości tylko pierszej skiby, ale wszystkich jednocześnie zmieniając przy tym jakby kąt natarcia lemiszy. I inne źródłą podają, że zmiana tej szerokości powinna być następstwem zmiany głebokości orki tak, aby był zachowany jednakowy stosunek szer. do gł. korpusu. Im głebiej tym szerzej i na odwrót. Na zimę znowu lepiej zostawić glebę w ostrej skibie (wysztorcowaną), czyli głęboko i wąsko. Zupełnie innym zagadnieniem jest regulacja szerokości roboczej pługa, która w starszych pługach nie występuje. Może być mech. skokowa albo hydrauliczna płynna i co ciekawe zmiana tej szerokości nie zmienia kąta natarcia lemiesza. Bodajże chodzi o zasadę czworoboku przegubowego. Jeszcze innym zagadnieniem jest zmiana szerokości orki poprzez odejmowanie i dokładanie korpusów. Belka w takim przypadku musi mieć budowę kołnierzową, czy jak kto woli teleskopową, aby po odjęciu od tyłu korpusu nie wystawałą "pusta" belka. W Agromechanice jeszcze bardziej motają, bo piszą, że ustawia się szerokość orki przy pomcy dwóch regulacjI
      -poprzecznej, czyli ustawienia szer. pierszej skiby
      -podłużnej, czyli ustawienia pługa po takim kątem, aby uzyskać nominalną szerokość pługa i optymalny nacisk płozu na ściankę bruzdową
      Po pierwsze jak może być coś takiego jak podłużna reg. szer. orki? A potem piszą, że pożadana jest też możliwość regulacji szerokości orki. To już mamy jakieś trzy regulacje szerokści orki. I jak tu się nie zgubić?
      I jak to jest jest z tą regulacją głębokości w nowszych pługach obracalnych? Bo piszą, że ustawiamy za pomocą kółka kopiującego, a to jakaś bzdura, bo obecnie stosuje się regulację siłową a nie kółko, chyba, że pług przyczepiany, ale te zostawmy, bo jeszcze większy mętlik będzie. Regulacja siłowa czy pozyzycyjna wyklucza kółko kopiujące na pewno, a jak ktoś chce pracować za pomocą regulacji kopiującej (kółka) to musi ustawić podnośnik na dociążąnie (regulację ciśnieniową), czyli podnoszenie pod mocno zmniejszonym ciśnieniem tak aby nie dało rady podnieść pługa od ziemi (wiadomo wtedy tracimy dociążanie tylnej osi masą pługa). Jeszcze inną regulacją jest w nowszych pługach przesuwanie wzdłużne pługa tak, aby wychylić pierwszy koprus poza rozstaw kół ciągnika i wtedy obydwa koła jadą po caliźnia. Co to daje tylko praktycznie? O poziomowaniu nie wspominam, bo jest dla mnie zrozumiałe, ale prosiłbyłbym Was o jakieś uporządkowanie tego, ewentualne poprawienie i wyjaśnienie co kiedy w jakich pługach (z wyjątkiem przyczepianych) i w jaki sposób oraz po co. Chodzi mnie głównie o pługi zawieszane zagonowe (starego typu bez reg. szer. rob.) oraz jednobelkowe obracalne zawieszane.
    • Przez wicek
      Posiadam pług vogel noot LC 2S563A15  ,4 obrotowy na zabezpieczeniach zrywalnych ,wysoki korpus.Podobny do 950-tki.
      Mam pytanie jakim momentem dokręcać śruby zrywalne  oraz te śruby zawiasowe .
      Zdarzyło się zerwanie śruby i aby ustawić korpus na swoje miejsce musiałem użyć tura ,ciężko się przestawiał.
       
    • Przez KOSTEK12
      Witam,zastanawiam się nad zmianą pługa i wypatrzyłem coś takiego jakieś opinie,doświadczenia,jak z kryciem-zapychaniem po kuku na ziarno?
      https://www.olx.pl/d/oferta/plug-3-skibowy-obrotowy-vogel-noot-zabezpieczenia-resorowe-CID757-ID18srfx.html?reason=observed_ad
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v