Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

siema gdyby kostka w slupku kabiny nie łączyla to nie było by niczego, ja miałem to samo z tymi światłami i u mnie nie łączyła kostka która jest podpię do włącznika  (przejebane się do niej dostać) ale sprawdz sobie jeszcze bezpieczniki które są w dachu, ciężko się do nich dostać, są one po lewej stronie (patrząc z miejsca operatora) jest tam ich chyba z pięć, sam odkryłe ich przez przypadek, albo można odkręcić dach, wtedy będziesz miał wszystko pod ręką

 

 

Edytowane przez WOJTEK-21
Opublikowano

witam wczoraj sprawdzalem co z tymi swiatlami i zaczolem od zdiecia dachu i tam bylo spalone dwa bezpieczniki wymienilem jeden bo przy wymianie dwuch palo sie kontrolki na desce,dzieki WOJTEK 21 i rescie panow

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez misiu1123
      Cześć wszystkim.
      Jak wiadomo, żeliwo to stop żelaza z węglem o dużej zawartości węgla. W związku z tym żeliwo jest trudnym materiałem do spawania w warunkach domowych, przynajmniej u mnie. Dodając do tego mój brak doświadczenia w spawaniu żeliwa i element, który chcę naprawić, mam pytanie do was, czy zamiast spawania jest sens stosowania klejów, takich niby specjalistycznych? Pacjentem do reanimacji są widełki rewersu w renówce,  są podjechane, a kupno dobrych graniczy z cudem, a drugie są horrendalnie drogie. Czy ktoś ma doświadczenie w tym zakresie? Nie mam komu dac do spawania, bo żeliwo trzeba umieć i gdzie pospawac, a boblic elektroda, które też są drogie, to umiem, ale to ma działać, a nie zrobić brzdek przy stygnieciu.
      Poniżej fotki tych widelek.


    • Przez Kaszlak79
      Witam drogich forumowiczów. 
      Ciągnik jak w temacie, silnik MWM D226-4. Po zimowym postoju normalnie odpalił i pojechał w pole (talerzówka). Po 2-3 godzinach pracy zgasł nagle, chwilę grzebania przy pompie paliwowej zapalił i dalej praca. Potem jeszcze tak dwa razy zgasł, grzebanie (odpowietrzanie ręczną pompką, zdejmowanie górnej obudowy pompy) zapalił, 1-2 godziny pracy i zgasł. 
      Po trzech razach już nie odpalił, do końca miał moc, nie schodził z obrotów, silnik nie "kulał". Zdejmowanie pompy paliwowej, serwis diesla, diagnoza - pompa sprawna, wymienione tylko uszczelnienia i regulacja. 
      Po ponownym założeniu pompy dalej nie odpala, przewody i filtry drożne (nowe), nowa pompka zasilająca. Wszystko ustawione zgodnie ze znakami, sprawdzone parę razy. Wszystko wskazuje na to że nie podaje paliwa na wtryskiwacze, gaz ustawiony na max obroty, wszystko poprawnie odpowietrzone a z rurek wtryskiwaczy ledwie co ledwie kapie lub trochę pryska. Nie wiem czy tak powinno być, z tego typu pompą mam pierwszy raz do czynienia. 
      Jakieś pomysły?? Ciągnik stoi w polu, robota czeka.
       
    • Przez MarcinKa
      Od czego jest widoczna ta czarna dźwigienka w rozdzielaczu w plecaku podnośnika od renówki??
      To nieco poniżej żółtego korka. 
      Dopiero podczas naprawy ją zauważyłem jak umyłem przed demontażem plecak pod kabiną.

    • Przez Adrian11111111
      Witam mam problem za polbiegami a mianowicie 1 i 2 działają gdy przełączam na 3 z powrotem jest 1 a na 4 jest 2. Na wyświetlaczu zmienia po kolei.
      Co mogło się stać? Z góry dziękuję za pomoc.
    • Gość
      Przez Gość
      Witam. Jestem w trakcie szukania ciągnika. Interesuje mnie renault ares 620 i mam pytanie czy jest się czego obawiać rewersu elektrohydraulicznego czy jednak szukać mechanicznego? Oczywiście, ja wolałbym mechaniczny ale wiadomo jak to z używanym, coś jest dobre to coś innego złe itd. Jeszcze mam pytanie czy ciągnik ten poradzi sobie z broną aktywną i siewnikiem hassia du 2,5m ? I jeszcze ostatnie pytanie, który model ze starszej reni .54 byłby odpowiednikiem aresa 620?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v