Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Widze że rozwineła sie ciekawa dyskusja, to dobrze.

Przedstawiłem swoje przemyślenia i chciałem poznać zdanie ludzi mądrzejszych i bardziej doświadczonych ode mnie.

Tak dzisiaj myśle i myśle, doszedłem do następujacych wniosków:

- póki co teraz oni to robią na dopłate, czyli zamierzam z nimi rozmawiać o ewentualnej dzierżawie po żniwach.

-bardzo spodobał mi się pomysł o stworzeniu punktu z nawozami i środkami ochrony roślin. to nie jest głupie, a mi to do głowy nie wpadło.

-a gdyby tak kupić kombajn i robic po prostu usługi? oprócz tego normalna praca, o która w moim regionie nie jest łatwo...

Lub połaczyć dwa ostatnie punkty, ale to z biegiem czasu.

Swojego domowego gospodarstwa też mamy 20ha z czego tylko na połowe bierze sie dopłate, ludzie nie chcą dać pod uprawe z dopłatą niestety, nawet dzieląc 50/50 ..

Bardzo podobają mi sie zabudowania, jeżeli dało by sie same budynki i tak jak pisałem dwa ostatnie punkty zrealizować to tez bym był zadowolony.

Kolega mnie pytał gdzie takie ziemie są?

gmina lubomierz, powiat lwówek.

owszem są licytacje gdzie dochodzą ceny do tych 40 i 50 tys ale to przy drogach głównych do miast i wyższych klas ziemi.

jeszcze z ciekawości podejde do agencji i do tego BGŻ. No ale dosyć mocno rozświetliliście mi sytuacje.

Dziękuje serdecznie i pozdrawiam ;)

 

Opublikowano

gdzie jest to gospodarstwo że liczysz po 25 tys hektar? u nas na kujawach cena od 50 do ponad 100 za ha. po sąsiedzku pewna pani wystawiła 2 ha na sprzedaż za 130 całość. tyle miała telefonów że licytacja ma być. inny przykład to ostatnio facet całą gospodarke ogłosił- 28ha plus dom i budynki- za 3 miliony. do czego zmierzam. wiekszość pisze że ta inwestycja o której tu mowa to samobójstwo. to co dopiero powiecie na realia z mojej okolicy gdzie za 1 ha tu, tam kupiłbym 4?

 

Jeden chociaż z moich stron niedawno na przetarg poszło 20 ha za 130 za ha i najlepsze jest to że 2 szwagrów się przebijało. Co nie zmienia faktu że mając 20 ha jak autor nie pakował bym się w takie gówno. U mnie w sąsiedztwie też jest gospodarka na sprzedanie. Tyle że 10 ha i  z budynkami jeden daje milion trzysta, tyle że on ma podwójne źródło dochodu z brudnych interesów, mimo iż czeka na wyrok dalej grabi :D

Opublikowano

Myslę ze tym postem uratowałes komuś zycie w przysłosci.

Mówię całkowicie poważnie.

 

Też mam taką nadzieję,  Panowie  50 - 60 a nawet i 100 tyś za hektar ok zgadzam się bo sąsiad sprzedał 1000 m2 za 100 tyś ale pod budowę domu.. Ale proszę uwierzyć że znam kilkunastu takich ludzi co sprzedali swoje gospodarstwa w jednym przypadku 8 hektarów + zabudowania i wszystkie maszyny  za 3 tyś zł nieświadomie i było pięknie bo balanga przez miesiąc a teraz kawałek nylonu i pod mostem. A jest też mnóstwo sytuacji gdzie ludzie są bardzo zadłużeni i pod presją  za 6-8 tyś zł sprzedają hektar ładnego pola. Tak że o tym jakie są stawki a jak się kupuje można by gadać w nieskończoność. Ale dużo ludzi też nie zastanawia się na tym dlaczego tak dobrze rozwijające się gospodarstwo w trudnych czasach, dzisiaj powinno dominować a  jest upadłością.

Opublikowano

stg cz ty czasem nie mówisz o kawce ??

 

Tak kolego dokładnie, widzę że jest już on "sławny" na cały Starogard i okolicę

Widzę że jesteś ze Starogardu lub okolicy :)

Opublikowano

Mariusz jakim cudem teraz wyciągniesz z ha 1500zł ?

siejąc  rośliny  wysokobiałkowe np;

-łubin  na  śrutę 

-kończynę , lucernę  na  sianokiszonkę 

-program  rolnośrodowiskowy  poplony 

Opublikowano

 

Tak kolego dokładnie, widzę że jest już on "sławny" na cały Starogard i okolicę

 

Widzę że jesteś ze Starogardu lub okolicy

 A kto kawki nie zna , dokładnie z okolic stg 

Opublikowano

Podpinam się do kolego powyżej wyjaśnij nam kolego @grego jak przetrwają Ci najwięksi,a  mniejsi nie? Moim zdaniem przetrwa jak zawsze ten który będzie się rozwijał, a nie stał w miejscu nie zależnie od areału, 

 

sam mam ok 40ha, ale tu nie ma czego wyjaśniać takie są prawa ekonomi i wolnego rynku (jeśli będzie wolny bo jak na razie to jest nieco regulowany na szczęście dla nas). No nie mów, że małe gospodarstwa mają mniejsze koszty od tych dużych, już nie mówie o wykorzystaniu sprzętu, ale zobacz w jakich cenach ci duzi kupują środki, czy w jakich cenach sprzedają produkty..., a to że będziesz miał (o ile bo nie wiem skąd kase na to) nowoczesne gospodarstwo 20ha to nic nie da bo będziesz miał za duże koszty w przeliczeniu na 1ha. Spójrz za zachodnią granicę bo my do nich pomału się zbliżamy czy tego chcemy czy nie. Czy widziałeś aby w Niemczech, Francji, Holandii rolnicy byli w stanie utrzymac się z 20ha i na dodatek inwestować np. w maszyny?

Opublikowano

Po to tworzą się grupy producenckie, działalności pozarolnicze tak jak wspomniałem rozwijanie. Jestem w grupie mam działalność gospodarczą. Kto się nie rozwija ten ginie to jest problem. Masa rolników w Niemczech nie ma swojego sprzętu a wynajmuje go firmy  coś w rodzaju naszych starych SKR-ów.

Opublikowano

grego a nie pomyślałeś o tym że inwestowanie w maszyny nie musi się wiązać z ciągłą wymianą jak tylko nowy model się pojawi? kupiliśmy ciągnik 11 lat temu, wiadomo szału nie ma ale pracuje się w miarę wygodnie a ciągnik ma tylko niecałe 2000 motogodzin, przeliczając... ten ciągnik ma u mnie dożywocie, podobnie z większością maszyn, belarka która zrobi rocznie ze 400 bel max, sprzęt sprawuje się dobrze i nie widzę potrzeby wymiany a nie widać żeby nadmiernie sprzęt był wyeksploatowany. także odpada dużo kosztów które w dużych gospodarstwach są nieuniknione, kiszonkę sobie nawet wiaderkami przyniosę i sie nie przepracuje więc mi nie mów że mam niewiadomo jakie koszty produkcji... logicznie wszystko przeanalizuj

Opublikowano

Oczywiście w Niemaczech są i takie gospodarstwa i tak jak piszesz w większości nie mają swoich maszyn ale z tylu ha nie są w stanie się utrzymać bo są podatki itd. Oczywiście można robić własnoręcznie dużo rzeczy i nie liczyć własnej pracy sam zresztą tak robię, na razie to powiedzmy wystarcza póki mamy dopłaty, i dość niskie obciążenia fiskalne w porównaniu do zachodu dlatego u nas jeszcze póki co nie jest najgorzej, ale jak to sie zmieni, a właściwie kiedy to się zmieni bo państwo w końcu zacznie podnosić "poprzeczkę", a jak nie państwo to zrobi to rynek bo czy jesteś w stanie wyprodukować tuczniki w takiej cenie jak fermy? Wątpię. I nie oszukujmy się taki co ma ze 200ha i więcej ma dużo niższe koszty w przeliczeniu na ha mimo, że ma dużo drogiego sprzętu, jego stać na kupno pola po 50tys za ha więc skądś tą kase ma. A który nieduży rolnik mógłby sobie na to pozwolić w tej chwili? Trzeba było kupować w latach 90 lub na początku 2000 kiedy ha kosztował 4-5tys albo poczekać parę lat jak zniosą dopłaty, a nie inwestować 1 mln w interes tak nie pewny i tak mało opłacalny, kiedy ci się to zwróci przy tak niskiej rentowności? Teraz to można tylko powiękaszać, a jak juz kupować to ze 100ha po wcześniejszej wygranej w totka ;)

 

Kolega wspomniał o grupach rolniczych, aby kupować i sprzedawać wspólnie pomysł wspaniały i od kilku lat się nim interesowałem i podpytywałem okolicznych rolników, heh zapomnij tylko marszczą oczy, że che ich okraść takie typowe betony. Jeden drugiemu by oczy wydłubał  o 1ha ziemi niż współpracował.

Opublikowano

mówisz mimo wszystko o zwiększaniu, ale załóżmy że ma ci tylko wystarczyć na życie i trochę odłożyć (nie mówię o astronomicznych kwotach), nie wziąłeś też pod uwagę kosztów produkcji... oni wcale nie mają wyższych kosztów produkcji niż my, no może poza robocizną. twierdzisz że u nas są niskie obciążenia fiskalne? policz sobie podatki które płacimy np jakie są ceny paliwa u nas a u nich? (kwestia wszystkich opłat wędrujących do państwa). weź pod uwagę też chociażby ceny gazu (ruski dostarczają nam gaz o połowę droższy niż niemcom- produkcja nawozów). także o kosztach bym trochę podyskutował...

co do tego że dużych stać... no na ilości naleci ale też szału nie ma, na utrzymywanie się jakoś wystarczy i kto chce to sobie z tym dyskutuje ale utrzymać sie można z 20 ha i takie gospodarstwa dalej będą istniały, chyba że po prostu nie będzie się komuś chciało pracować na wsi. może warto wziąć pod uwagę że nie każdemu chce się szaleć z kupowanie ziemi i po prostu obrobi swoje dobrze i mu to wystarczy.

Opublikowano (edytowane)

kolego bazalt też mi to samo chodzi po głowie,lecz rachunek ekonomiczny daje do myślenia,wiadomo bank da kredyt pod zastaw tego gospodarstwa tylko weż  wyrób w dzisiejszych czasach na życie produkcję maszyny,i jestem zdania ze teoria mija się z praktyką,w dzisiejszych czasach jest dużo łatwiej pomoc unijna,aby się załapać pózniej produkcja okreslone kierunki, przy areale 20 ha może być ciekawa,maszyny wiadomo jak nowe to drogie,do uzywanych też masz dotacje max 5 lat,weż podstawowy sprzęt troche go potrzeba,na usługach wyjdziesz albo i nie,w mojej okolicy ostatnim czasem dwie córki rolnika pokupowaly sobie gospodarstwa jedna 7 ha budynki  a druga 13 ha i też budynki wchodzące w skład gospodarstwa i coś tam działają mają zamiłowanie do tego i wszystko na dotację unijną,ja twierdzę że ciężką pracą można coś osiągnąć! wygrana w totka to by bylo coś 6 ka dziękuje i marzenia się spełniają,wróćmy do rzeczywistości obecnie  hoduję kilka opasów dla siebie.ojciec sobie ja sobie i opłacalność w tym jest. rozwijać się trzeba bo wegetować to nic ci nie przyjdzie samo,a w lubelskim cena ziemi waha się w granicach 25 do 30 za ha,tylko jest jej brak

Edytowane przez weksel
Opublikowano

pewien jesteś że masz dotacje do używanych maszyn? poza tym w kupnie ziemi nikt nie pomoże, jak nie masz kasy cy nie weźmiesz kredytu to nikt sponsorował nie będzie, no może rodzice ale  na nic więcej nie ma co liczyć. jak mówisz że da się tych dotacji dostać do kupna chociazby ziemi to powiedz ile sam dostałeś...

Opublikowano

tak tak masz racje a  świstak siedzi i zawija je w te .... rozumiesz?poczytaj sobie prow 2014-2020 jak potrafisz czytac ze zrozumieniem,a jeśli masz mały rozumek to sobie daruj, pozdr


 
Opublikowano

Trochę matematyki

Zakładając że całość kupisz za 800 tys żaden bank nie da Ci na to wszystko kredytu. Biorąc preferencyjny musisz mieć udział własny 20% inwestycji czyli 160 tys.

Nawet jeśli będziesz posiadał taką kwotę trochę kasy będzie potrzebne Ci potrzebna na odsetki przez pierwszy rok a nawet 2 lata. 

Przyjmując że dostaniesz kredyt na 15 lat i 2 lata karencji w spłacie kapitału to odsetki przez pierwsze 2 lata wyniosą 1600 zł miesięcznie. Po dwóch latach będziesz musiał zacząć spłacać kapitał i w zależności od tego czy będziesz spłacał rocznie kwartalnie czy miesięcznie. Zakładając że rocznie to będziesz musiał spłacić 49 230 zł plus odsetki ok 18 tys w pierwszym roku. W latach kolejnych odsetki będą coraz niższe bo będzie mniejszy kapitał do spłaty ale ponad grubo ponad 50 tys. rocznie trzeba będzie mieć na spłatę. Do tego dolicz koszty paliwa nawozów energii naprawy i ewentualnie zakupu maszyn to drugie 50 tys dojdzie. I teraz pojawia się pytanie czy z tych 20 ha i budynków "wyciśniesz"  rocznie ponad 100 tys. nawet doliczając dopłatę ok 25 tys to nadal 75 brakuje. nawet jeśli się uda te 75 tys uzbierać to finalnie masz 15 lat wyjęte z życiorysu bo musisz robić na odsetki i koszty. A po 15 latach będziesz szczęśliwym posiadaczem gospodarstwa.

Druga możliwość jest jeszcze taka żeby kredyt wziąć na dłuższy okres ale w chwili jego brania musisz mieć udokumentowany dochód z którego będziesz to spłacał plus ewentualnie inne nieruchomości które mogłyby być zabezpieczeniem tego kredytu. 

Po przeanalizowaniu myślę, że startując od zera będzie Ci bardzo ciężko 

Opublikowano (edytowane)

sam się dokładnie wczytaj i zauważ że nie ma tam jednoznacznie napisanego, co z twojego "wielkiego" rozumku jak go nie używasz

 

jednoznacznie napisanego?powiedz mi czy chociaż z jakimś doradzą rozmawiałeś albo chociaż byłeś w  ARiMR  byłeś ? pie... głupoty to sobie możesz z chłopakami na wiosce w pksoskiej  wiacie,

Edytowane przez weksel
Opublikowano

masz racje nie ma dotacji ,dopłat modernizacja i rozwój  gospodarstw rolnych nie istnieje młodzi rolnicy nie dostaja nic na start do upraw nie ma do zwierząt itk dalej no kur...lata 80

Opublikowano (edytowane)

ale teraz odwracasz kota ogonem... co ma kupno ziemi do modernizacji? od kiedy to z modernizacji można kupić gospodarstwo? MR? nie kpij sobie, w niektórych województwach 20 ha to za mało żeby dostać premię a jeśli mimo wszystko jest możliwość to dalej nie wystarczy to na nawet pół gospodarstwa- u nie może byś kupił 2 ha (ale w nowym MR ma niby nie być możliwości finansowania z MR kupna ziemi) a może nawet tego nie. co do dodatkowych pieniędzy jak to powiedziałeś do upraw i zwierząt... kupując gospodarstwo na kredyt jeszcze chcesz skredytować powiedzmy bydło? albo z rolnictwem masz wspólne jedynie to że masz ziemię... w doniczkach albo jeszcze nie dorosłeś do przenikliwego analizowania. powiedzmy też że uda się z modernizacji skorzystać, tylko pomyśl skąd wziąć na to pieniądze jak już i tak siedzisz w kredycie na 20 lat i nie jesteś w stanie nic odłożyć bo wszystko idzie na spłatę kredytu za gospodarstwo plus bieżące wydatki jeśli orientujesz się wogóle cwaniaczku ile kosztują nawozy środki ochrony roślin i paliwo?

tak wogóle to wiesz po co są dopłaty? bo mam wrażenie że piszesz co ślina na język przyniesie. myśl zanim powiesz a nie na odwrót.

Edytowane przez daremw
Opublikowano

płytka jest z tobą dyskusja cwaniaczku i wiem ile kosztują nawozy i ropa  chemia,moernizacja,rozwój powiekszanie powierzchni gospodarstwa,znam przypadki ze ludzie siedzą w miliony w kredytach i wraz dostają więcej na rozwój po za tym możesz łaczyć MR +modernizacja+rozwój,na rozpoczęcie produkcji zwierzęcej też mozesz dostać,poczytaj sobie dokładniej,a te 20ha to przesadzasz bo srednia jest mniejsza, a wkład własny też jest  ważny pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

człowieku zastanów się co mówisz... zachęcasz do zakładania gospodarstwa od zera bo ktoś tam w kredytach wielomilionowych siedzi to i niech inni tak robią, zwłaszcza przy obecnej "opłacalności" produkcji, puknij ty się w głowę sprawdź czy przypadkiem echa nie będzie. łączyć wszystko można... tylko wszystko na kredyt bo zanim efekty finansowe będą to już można popłynąć..., kolejny teoretyk któremu na papierze wszystko się opłaca a jak wpuścić w ziemię to by płakał i młotkiem w łeb by się tłukł że takie głupoty zrobił.

a i umiesz czytać czy tylko odpisujesz? napisałem: w niektórych województwach.

co do zakupu zwierząt- poczytaj trochę inteligencie a zobaczysz taki napis: Nie ma możliwości wsparcia zakupu zwierząt.

także płytka z tobą dyskusja :blink:

wytłumacz mi tylko jak to się może komuś opłacić... kupić gospodarstwo na kredyt- z 1,5 mln zł (ciekaw jestem kto mu go da), potem dorzucić kredyt na modernizację - chociaż ze 300-400 tys zł (jak masz już jeden duży kredyt to z kolejnym może być bardzo duży problem), kolejny kredyt powiedzmy na krowy mleczne 20 szt x 5 tys zł= 100 tys, jakie zyski osiąga się z  1 h ziemi? pewnie według twoich wyliczeń to ze 20 tys. krótko mówiąc zachęcasz bo brania kredytu na około 2 mln plus na start żeby cokolwiek zebrać pewnie po 2 tys/ha minimum wydatków równa się kolejne 40 tys zł plus własne utrzymanie, rachunki itp ale to już szczegół. samej miesięcznej spłaty przy okresie 30-tu lat wychodzi 5555 zł a to jedynie koszt bez odsetek w sumie podstawowej. fakt, można wziąć kredyt preferencyjny gdzieś 2,5% i przy takiej kwocie wychodzi 4166 zł odsetek na miesiąc na start. 5555+4166= 9721 zł/miesiąc ciekaw jestem ile musiał byś mieć mleka żeby wystarczyło ci miesięcznie na takie zobowiązanie i dolicz do tego koszty wszelkie typu insyminacja, weterynarz, pasze spoza gospodarstwa i sam się utrzymaj. chyba że krowy będą dawały ci mleko żyjąc powietrzem to może wtedy byś jakoś to ogarnął. jak miałbym wykładać miesięcznie z gospodarstwa 20 ha po powiedzmy 7-8 tys to lepiej się nie wysilać bo spłacić można akurat na emerytuję kiedy już te gospodarstwo będzie ci najmiej potrzebne

Edytowane przez daremw
Opublikowano (edytowane)

ale  dyskusja ..... .

dajcie  se  po  razu  i  po sprawie 

płytka jest z tobą dyskusja cwaniaczku i wiem ile kosztują nawozy i ropa  chemia,moernizacja,rozwój powiekszanie powierzchni gospodarstwa,znam przypadki ze ludzie siedzą w miliony w kredytach i wraz dostają więcej na rozwój po za tym możesz łaczyć MR +modernizacja+rozwój,na rozpoczęcie produkcji zwierzęcej też mozesz dostać,poczytaj sobie dokładniej,a te 20ha to przesadzasz bo srednia jest mniejsza, a wkład własny też jest  ważny pozdrawiam

Nie  możesz  łączyć kilku działań i nie  możesz  kupić  używanych  maszyn kolego , więc  nie  brnij  w  to głębiej 

 

"....Budżet w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 ma wynieść 13,5 mld euro. Dofinansowanie na  zakup lub leasing nowych maszyn rolniczych będzie można otrzymać w ramach działań „Modernizacja  gospodarstw rolnych”„Premia dla młodych rolników” oraz„Restrukturyzacja małych gospodarstw”.  Do każdej z nich obowiązują inne kryteria uzyskania pomocy pieniężnej z którymi można zapoznać się dokładniej m.in. na stronie internetowej Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Rozważając skorzystanie z unijnego dofinansowania należy pamiętać  o kilku obowiązujących w tej kwestii zasadach. Dla wielu ważną informacją będzie to, że rolnik w ramach wyżej wymienionych dotacji nie może kupić używanej maszyny. Poza tym zabronione jest korzystanie z pomocy w ramach nowego Programu Rozwoju na lata 2014-2020, jeżeli wykorzystano na ten sam cel np. zakup ciągnika, dotację w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013. Ponad to Minister Rolnictwa zdecydował o zabronieniu możliwości korzystania z kilku różnych dotacji np. na „Modernizację gospodarstw rolnych” oraz „Restrukturyzację małych gospodarstw”. Dzięki temu większa grupa rolników będzie mogła skorzystać z unijnego wsparcia. Istotną kwestią jest także to, że każdy rolnik, korzystający z pomocy w ramach  PROW 2014-2020 będzie musiał obowiązkowo prowadzić rachunkowość rolną przez 5 lat po uzyskaniu pomocy...."

 

 

Edytowane przez mariuszd93

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez damian315
      Czy podpowie ktoś i ma jakiś pomysł aby jakoś przerobić budynek na bydło aby nie wybierać obornika ręcznie. Z lewej strony jest garaż a z prawej paszarnia. Myślałem aby zrobić bramy na szerokość kojców i wybierać obornik miniładowarką typu TUR Poland tylko zastanawiam się uda sie wymanewrować czymś takim na tak wąskim korytarzu. Raczej nie ma możliwości kucia w ścianach nośnych ze względu na wiek budynku, wzdłuż korytarza są także po 4 słupy (po 2 z każdej strony). Utrzymywane jest tam bydło do roku na głębokiej ściółce. Prośba o pomoc i podpowiedzi czy jest możliwość coś z tym zrobić

    • Przez damianos95
      Witam
      Chcialbym zapytac kolegow jak to jest z budynkiem zamknietym na fudamencie budowanym z pustaka mialby byc on na male cielaki i tutaj robi sie problem nedac w gminie i starostwie kazdy mowi co innego slyszalem ze mohe postawic taki budynek max35m2 i rozpietosc dachu na 4.8m o 1 budynek na 500m dzialki 
      Natomiast w 2 miejscu uslyszalem ze moge 50m2 i tez rozpietosc dachu na 4.8 i 1 budynek na 500m dzialki
      Dodam ze na dzialce stoi dom i obora i garaze
      Kolejne pytanie czy majac działkę i chcac zrobic np 2 budnki te po 35m2 moge je polaczyc zeby przechodzic swobodnie moedy jednym a drugim a nie dzielic je sciana ? Jak to obejść by nikt sie nie doczepil dodam ze u mnie ludzi zyczliwych nie brakuje i jal ltos cos robo zazwyczaj poajawia sie kontrol wiec chcialbym aby sie to obylo bez dodatkowych problemow 
      I jak wyglada sprawa z wiatami ? 
      Ma sie cos zmieniac w 2022 odnosnie tych budynkow i wiat czy zostaje po staremu 
      Prosze o wypowiedzi ludzi ltorzy cos takoego robli a nie slgszeli badz czytali
    • Przez Marcin0628
      Witam, proszę o poradę. Szykuje się do odnowienia budynku gospodarczego który jest zbudowany w latach 80 z pustaka pianowego. Na budynku jest tynk cementowy typu baranek. W niektórych miejscach tynk odpadł lub popękał. Planowałem zerwać tynk w miejscach gdzie słabo się trzyma i uzupełnić ubytki klejem. Tam gdzie tynk trzyma się mocno chciałem zostawić aby uniknąć dodatkowej pracy. Teraz pytanie czy wystarczy na całość położyć klej i siatkę i następnie tynk ? Czy lepszym pomysłem byłoby dać jakąś cienką warstw styropianu ? Np 2 cm ?Nie zależy mi na izolacji termicznej budynku, zależy mi jedynie aby w miarę możliwości dobrze przygotować ściany przed tynkowaniem. Proszę o podpowiedzi co zrobić w takim przypadku i jakich materiałów użyć.
    • Przez Marcin133
      Witam. W związku z bardzo drogim opałem myślę nad ogrzewaniem domu pompa ciepła. Proszę użytkowników którzy już posiadają lub myślą o założeniu o wypowiedzenie się w temacie. Jakie pompy polecacie itd. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v