Skocz do zawartości

Rozmowy o wszystkim i o niczym osób w związkach


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chyba Ktoś tu wodę leje i za chwilę faktycznie czajnik się spali <_<

 

A kto u Ciebie Basiu kuchci?

 

No u mnie jest tak ze albo ja albo moj ,razem nie bo jak moj pichci to wygania mnie twierdzac ze ja sie platam i mu przeszkadzam.

Opublikowano

No jak ta sie kapusta nazywa to nie wiem.

 

Ale tak wyglada. http://www.swiatkwia...usty-id253.html

 

Taka wybralam bo latwo jest oddzielic liscie. A w sklepach co sa kapusty to sa takie zbite, ze na golabki sie nie nadaja.

Banan ja głąb kapuściany w gotowaniu ale akurat włoską rozróżniam :P

Próbowałaś farszu do gołąbków ryż plus kasza??:)

 

 

 

 

Ja przypalilam czajnik bo woda wyparowala, ale nigdy wody :lol:

 

Kiedyś jak gotowałam jajka na twardo, zapomniałam o tym, jak sobie przypomniałam to dawno już wody nie było w garze :rolleyes: ale skorupka wytrzymała, nic nie stwardniała :blink:
Opublikowano

I zrozum tu człowieka nawet chorego (bo o normalnych nie mówimy),jak sobie czlowiek nie radzi to niech sam sobie życie odbiera ,a co winne dzieci ,tylko współczuć.Banan znałaś tą rodzinę?

 

Człowiek chory, jak to nazwałeś, wg mnie wydaje mu się w takiej sytuacji że dzieciom będzie lżej gdy im odbierze życie aniżeli mieli by żyć z piętnem takiej tragedii. No ale cóż to człowiek chory więc nikt nigdy takich osób nie zrozumie.

 

Co do gotowania to coś tam od czasu do czasu przygotuję i nawet w miarę jest zjadliwe. A i jakiś placek też mi czasami wyjdzie ^^

Opublikowano

Ja mam dwie gospodynie w kuchni żonę i mamę i niestety obie potrafią doprowadzić kuchnię do ruiny :blink: mama gotowała fasolkę w słoikach przez 6 godz.bo usnęła wieczorem efekt na końcu wybuchła, gaz zalany się ulatniał okap z nad gazówki spadł na podłogę taka byla siła słoików a mama śpi w najlepsze cud że gaz nie wybuchł .Zona po malowaniu kuchni postanowiła zrobić rogale więc w szejkerze urobiła drożdże i postawila na kaloryfer Efekt kuchnia jeszcze raz byla malowana :wacko:

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Moja małżonka jest bardzo dobrą kucharką, także mam ten problem z głowy. :P

Opublikowano

Lubie takie cos czytac jak to opisujecie.

 

No to u mnie byla inna ruina. GARY

 

Moj jak gotowal jakis obiad to zawsze tyle garow i talerzy do mycia bylo ze szok.

 

Poprostu nie dowierzalam jaki potrafil burdel zrobic. Zawsze bylo tyle mycia, a on z haslem JA UGOTOWALEM TO TY POZMYWAJ. ;[

 

No ale wpadlam na pomysl ze zaczelam go opierniczac zeby on ten burdel sprzatal, byly efekty bo sprzatal ale to mu po czasie sie znudzilo no i kupil zmywarke.

 

A co do gotowania to zawsze jak robi schabowe to jeszcze nigdy nie zdazylo sie zeby nie przypalil na wegiel pierwszego schabowego.

Opublikowano (edytowane)

Ja natomiast z mięs odróżniam tylko kuraka lub jego cycki od inszych mięs :rolleyes:

 

Placki lubię piec i je piekę byle by były szybkie w wykonaniu i nie pracochłonne :D

 

 

Xawier to ci się chwali, że umiesz i ugotować i upiec :) Wg mnie jak facet nie umie ugotować najprostszego dania to jakaś porażka po prostu :rolleyes: szczególnie gdy mamy czasy insze niż kiedyś i taka pomoc się przydaje....

Edytowane przez WodnyElf
Opublikowano (edytowane)

No.no..

Edytowane przez aletes
Opublikowano (edytowane)

Mowisz o plackach slodkich.

 

No ja w plackach nie jestem az tak dobra. Poprostu ja ich nie pieke.

 

Kiedys upieklam placek z jablkami, no ale mojemu albo nie pasil albo nie smakowal, i go nie jadl, wiec wyladowal w koszu.

 

Dlatego nie pieke.

 

Moje cuda to pierogi z ryzu, pierogi jak pierogi ale ich wyglad wszystkich zaskakuje jak ja to robie.

 

Moja chrzestna mnie nauczyla tak lepic i mi wychodza jak z maszynki. Kazdy mi to mowil nawet tesciowa

 

Basiu te twoje pierogi to sa jak z maszynki. :D Ja tak nie potrafie, gdzie sie nauczylas tak lepic? :D

 

 

No tak @Aletes jak byla ciekawa noc to i sniadanie bedzie prze meza zrobione

Edytowane przez banan575
Opublikowano

O kurde to chyba ja tylko tak źle trafiłam :unsure: , mój do kuchni przychodzi tylko zjeść. A na moje słowa " to chyba tylko ja tak źle treafiłam" mówi - "NIE - to ja tak dobrze trafiłem" :D

Gość Profil usunięty
Opublikowano

W łóżku się śpi a nie je. :P

Opublikowano

Mat a może ty kiedyś podasz swojej śniadanie do łużka- to zobaczysz co można z tym jedzeniem ....

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Wylejesz zupę i oparzysz sobie ********. hahahahaha

Opublikowano (edytowane)

No niby tak.

 

W lozku sie albo spi albo namietnie kocha :D

 

A sniadanie do lozka dla zony, to podziekowanie od meza za upojna noc. :lol:

 

 

No w lozku super smakuja truskawki z bita smietana podane na piersiach. :D

Edytowane przez banan575
Opublikowano

Najważniejsze drogie panie aby nie pytać czy smakowało ,bo po co prowokować do kłótni :D:P ,

co do śniadania do łóżka to najszybciej zupa z paczki i bułka :P ,jak nie spodoba się wybrance to zdradzę sekret chętnym.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Lepiej w ogóle nie przyzwyczajać do takiego czegoś :D zresztą moja zaraz by pomyślała że zwariowałem. :lol:

Opublikowano

 

No ja w plackach nie jestem az tak dobra. Poprostu ja ich nie pieke.

 

Jak chcesz to podam ci przepis na super ciasto drożdżowe - każdemu wychodzi, nie trzeba wyrabiać i jest baaardzo pyszne :)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Tomek, mówię Ci jak chcesz mieć spokojne życie, to nie dziwacz. :lol:

Opublikowano

Jak chcesz to podam ci przepis na super ciasto drożdżowe - każdemu wychodzi, nie trzeba wyrabiać i jest baaardzo pyszne :)

 

@Wodna ale i tak plackow nie pieke bo nie mam dla kogo. :wacko:

 

Moj do porannej kawy to cos slodkiego bierze, ale przewaznie sa to rogale z makiem lub serem, Ale to w sklepie kupi.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v