Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ha , dobre pytanie , raczej gospoda idzie w obce pługi że tak powiem , chyba że znajdzie faceta który mieszka blisko i albo ma małe własne gospodarstwo i łączą do całości albo lubi prace na wsi , bądź jedna z córek nie widzi siebie w innym świecie jak rodzinny dom ..

Znam dziewczynę , tzn siostry i jedna bardzo ceni pracę na wsi , chociaż jak mówi jeśli ma całe życie pracować na roli to tylko na gospodarstwie ojca , do chłopaka na wieś na pewno się nie przeprowadzi .. Jak niue w domu to w mieście ..

Opublikowano

A ja znam takiego, który gonił za pieniądzem, brał w dzierżawę pola, harował jak wół, a 3 córki go kopnęły i zostawiły z 160 hektarami, 200 świniami i kilkudziesięcioma bykami w zagrodzie uciekając za chłopakami do Niemiec...

Opublikowano

To ma teraz facet problem. Puki będzie zdrowy jakoś gospodarkę pociągnie, ale co zrobi dalej? W mojej klasie (technikum rolnicze) 90% chłopaków jest na gospodarstwie bo ktoś musi. Jakoś się nie zastanawiali (w tym ja) czy będą robić co innego w życiu. Tak jakoś to wszystko tak naturalnie przeszło po rodzicach i tyle. Sam nie znam ani jednej dziewczyny która by ,,marzyła", bo dostać gospodarstwo po rodzicach i na nim pracować.

Opublikowano

Ze wszystkim się z wami zgadzam. Ale pierwsze na co zwraca się uwagę to jednak wygląd. Widzisz ładną dziewczynę, a potem dopiero ją poznajesz jaka jest i wgl. Tak samo też jest z kobietami, bo przecież jak dana dziewczyna cię nie zna to czym masz ją zainteresować? Dopiero potem się okazuje czy zagadaliśmy ,,do pustaka" czy nie. Nie mówię tu o jakiś spalonych solarium skwarkach bo tu to mamy pewność że taka sobie noska nigdy nie pobrudzi.

Dokładnie.

Tak jest.

Co z tego jak dziewczyna ma złoty charakter jak wizualnie nie bedzie pociągać faceta.

Byc z kimś na siłę dla charakteru.....to raczej nie.

Ale znam takie przypadki.

Miłość z rozsądku.

Czasem jest tak że poznajemy drugą osobe , osoba ta nam sie niesamowicie podoba , a nie ma z nią o czym pogadać albo ma inne poglądy na swiat.

Niestety uczucia nie oszukamy i na siłe dla charakteru z nikim nie da się być.

 

Przed ślubem patrzymy przez różowe okulary. I co chyba najgorsze...... wierzymy że ta druga osoba się zmieni na lepsze...... co jest bzdurą.

Charakteru niestety nie da się zmienić... B)

 

a co mi po 50kg nieszczęścia? Wolę nawet 110kg szczęścia...

no to już wszyscy wiemy :D że gustujesz w wadze puszystej :rolleyes:

obyś sie kiedys nie rozczarował.

Opublikowano

no to już wszyscy wiemy :D że gustujesz w wadze puszystej :rolleyes:

Puszysta, czy nie puszysta - co za różnica? najważniejsze, by, tak jak napisałeś - nie być z kimś na siłę. Co do tego wizualnego pociągania - obyś się ty na tym nie przejechał, bo starczy jedna choroba, czasami poród, po którym kobieta nie może dojść do swojej pierwotnej sylwetki, bo nie każda wróci do swoich rozmiarów, a już nie wspomnę o procesie starzenia się - to co wtedy? Wymienisz na lepszy model? Przecież albo kogoś kochasz, albo nie. A zapewniam cię, że nie jedna puszysta, jak się ustroi ( i nie piszę tu o tapetach) wygląda lepiej niż szczupła...
Opublikowano

 

 

 

Charakteru niestety nie da się zmienić... B)

 

 

 

 

 

Ty w brunetkach i patrzysz tylko na wygląd. Pewnie się kiedyś rozczarujesz. Co do charakteru.... Twój do gruntownej przebudowy. Z takim podejściem żadna laska z tobą nie wytrzyma, chyba że nie zdąży zobaczyć jaki naprawdę jesteś.

Opublikowano

Tzn. jakich bzdur? Że rzeczywiście niejedna kobieta przy kości lepiej się porafi ubrać niż szczuplejsza? Poza tym zaznaczam - mówię o kobietach, na tyle dorosłych, dojrzałych, że potrafią się sobie przyjrzeć i ubrać się zgodnie z zasadą "ukrywamy wady, uwydatniamy zalety", nie o niuńkach nastoletnich, które nie potrafią samokrytycznie na siebie spojrzeć ani się ubrać robiąc sobie przy tym ogromną krzywdę.

Opublikowano (edytowane)

Daj spokój Elfie, szkoda tłumaczyc, jak żona Kozy kiedyś urodzi dziecko lub się zestarzeje to pójdzie na bruk, albo będzie ją zdradzał na prawo i lewo, bo gruba przecie.

Edytowane przez baziula
Opublikowano

Zresztą Koza nie bierze jednego pod uwagę - że sam za jakiś czas się ZESTARZEJE, będzie miał zmarszczki, wyłysieje, urośnie mu brzuch piwny, większy od... no od dołu... Mam nadzieje, że wtedy usłyszy "bleee ale brzydki, gruby facet, fujjj"

Opublikowano

Daniel weż prosze Cię nie pisz takich bzdur bo mi łzy po plecach ciekną i uszy po ziemie opadają.

Pożyjemy - zobaczymy, a z tymi uszami to uważaj, bo jak słonik w pewnej bajce odlecisz...

Daj spokój Elfie, szkoda tłumaczyc, jak żona Kozy kiedyś urodzi dziecko lub się zestarzeje to pójdzie na bruk, albo będzie ją zdradzał na prawo i lewo, bo gruba przecie.

Ja sobie dałem spokój, bo widzę, że kolega żyje tylko chwilą i jego mottem życiowym jest "karpe diem". Nie mniej jednak znam przypadki kobiet, gdzie po urodzeniu dziecka z 56kg zrobiło się 96kg, a i taki , gdzie z 95kg po urodzeniu dziecka zrobiło się 65kg żywej wagi. Jak dla mnie nie jest żaden z tych przypadków powodem do przestania kochać... no chyba, że mówimy o zauroczeniu, a nie kochaniu...
Opublikowano (edytowane)

No to wdanel zazdroszczę twojej żonie. Chciałabym, mieć kiedyś męża, który będzie uważał tak jak ty.

Edytowane przez baziula
Opublikowano

Takich jak ja jest pełno na tym świecie. Takich, którzy twierdzą jak kolega, do którego nick pasuje, jak wtyczka do gniazdka - o wiele mniej. Nie mniej jednak wcale nie jestem taki fajny, jak ci się wydaje, bo przez parę postów nie sposób ocenić człowieka...

Opublikowano

Pogląd taki wyrobiłem sobie na studiach, gdzie miałem za tyle wpojonych informacji z psychologii, etyki, pedagogiki jak i patologii - to nie jest przechwalanie się, tylko wskazałem źródło, skąd czerpię wiedzę... W ten sposób buduję też swoje codzienne życie...

Opublikowano

Oj tam Baziula... Przecież w szkole obowiązuje zasada "3-Z", a na studiach "4-Z" B) A osiołek to bardzo fajne i przyjazne zwierzątko... A jak ty osiołek, to ja wół...

Opublikowano

a co mi po 50kg nieszczęścia? Wolę nawet 110kg szczęścia...

 

 

Przypakowany musi być z ciebie człowiek :P . Nie daj Boże po ślubie wypadałoby przenieść małżonkę przez próg to trzeba się będzie wysilić i namęczyć .

Pomyślałeś o starości .... Szczuplejsi ludzie cieszą się lepszym zdrowiem i dożywają starszego wieku w lepszej kondycji fizycznej (na starość lżej jest sie poruszać i jest mniejsze prawdopodobieństwo że zostanie się przykutym do łózka ze względu na wagę i stan zdrowia do jakiego ta waga doprowadziła )

Opublikowano

Do silnych nie należę, ale do słabych też nie. A co do cytowanego postu zwróć uwagę na określenie "szczęścia" i "nieszczęścia". Rozgryzę ci trochę tą myśl: Co mi po ślicznotce ważącej 50kg, jak nie będę z nią szczęśliwy? Dlaczego mam patrzeć na wagę dziewczyny, skoro jest dobra, troskliwa, zna moje potrzeby, potrafi mnie zrozumieć? A za chwilę ta szczuplutka dama może zachorować i waga jej wzrośnie - to podstawa, by porzucić dziewczynę?

Opublikowano

Cześć Wszystkim :) widzę, że temat rzeka jest poruszony. Ale to prawda co mówi wdaniel. Oczekując ideału sami byśmy musieli być idealni, a to nie jest możlwie. I całe szczęście bo życie nie miałoby smaku. Są w życiu ważniejsze cechy niż uroda i sylwetka... Ale widocznie kolega jeszcze nie poznał smaku prawdziwej miłości. Osobiście znam mężczyznę który zawsze patrzył na wygląd, nie na inteligencje , to że kobieta coś potrafi, że dba o rodzinę nie. Liczył się tylko wygląd, ale przyszedł taki moment w jego życiu, że chciał w końcu być kochany i doceniony. Związał się z dziewczyną która ma kilka kg więcej i świata poza nią nie widzi. Może teraz nie jest potrzebna Ci miłość która daje o wiele więcej radości, bezpieczeństwa i stabilności niż tą którą posiadasz o ile to jest miłość a nie przywiązanie i chęć zabłyśnięcia przed innymi.

Opublikowano

Tak, najważniejsze żeby spotkać tą swoją drugą połówke, żeby nie być samemu :( ,a wiadomo dziewczyny nie chcą na gospodarstwo ale przecież teraz nie jest tak ciężko na tej wsi dużo jest mechanizacji a pracować trzeba wszędzie. I nie ma żadnych sposobów moim zdaniem na zatrzymanie dziewczyn na wsi, nic na siłe, poprostu każdy musi to poczuć że chce to robić. I chyba zostaje tylko szukać i czekac na miłość ;)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v