Stymulatory wzrostu a rentowność upraw
-
Podobna zawartość
-
STYMULACJA WZROSTU I NAWOŻENIE MIKROELEMENTOWE PRODUKTAMI INTERMAG W WARUNKACH STRESOWYCH DLA UPRAW.Przez agrofoto
CZAT Z EKSPERTAMI OD NAWOŻENIA DOLISTNEGO
W naszych warunkach klimatycznych przebieg pogody zimą oraz wczesną wiosną bywa bardzo zmienny. Obecny sezon jest pod tym względem krytyczny – w okresie, gdy wiosenne prace polowe zazwyczaj były już w toku, my wciąż zmagaliśmy się z obfitymi opadami śniegu oraz niską temperaturą. Długa zima skróciła wiosenny okres „rozruchu” roślin, które zmuszone są do szybkiego nadrabiania straconego czasu. Wiosna, to okres wzmożonego zapotrzebowania roślin na składniki pokarmowe, zwłaszcza azot, fosfor, magnez, cynk (początek wegetacji) oraz potas, wapń i bor – przede wszyst kim w okresie kwitnienia i budowania plonu.
Ten nietypowy początek sezonu jest, niestety, trudny dla roślin – przede wszystkim ze względu na niską temperaturę gleby ograniczającą aktywność fizjologiczną korzeni, a zatem również pobieranie składników pokarmowych oraz wody z gleby.
ROZWIĄZANIEM PROBLEMÓW są skuteczne narzędzia – innowacyjne produkty nawozowe i biostymulujące INTERMAG.
O tym, jak dzięki nim możemy efektywnie wesprzeć rośliny w ich wzroście i rozwoju, tak, by do minimum ograniczyć ewentualne negatywne skutki anomalii pogodowych, z którymi musimy zmagać się w tym sezonie wegetacyjnym będzie można podyskutować z ekspertami INTERMAG w trakcie czatu, na który zapraszamy we wtorek 23 kwietnia na godz. 20.
ZAPRASZAMY NA CZAT 23 kwietnia o godzinie 20.00
-
Przez agrofoto
AgroFoto.pl i Bank BGŻ zapraszają na prezentację internetową (webinarium).
Już w poniedziałek 24 czerwca o godz. 20.00, będziemy dyskutować o aktualnej sytuacji na rynku i perspektywach upraw owoców miękkich i jabłek. Dowiesz się m.in.: Jakie są ceny skupu? Z czym należy liczyć się zakładając uprawę owoców? Jakie są przewidywania dla tego rynku? Jakie są światowe trendy? Jakie czynniki wpływają na wzrost i spadek opłacalności produkcji?
Nie może cię zabraknąć podczas interaktywnego spotkania z analitykiem rynków rolnych Banku BGŻ.
-
Przez paragwaj
Cześć. Mam "drobny" problem.
Jedno z moich pól kukurydzy graniczy z łąkami sąsiada. Układ jest taki - długie pole z kukurydzą, następnie jego łąki - pas o szerokości ~65m, potem droga powiatowa - szerokość ~10m i zaraz za nią ogrodzone pastwisko sąsiada. Na pastwisko gość ma widok z okna z domu - małe pastwisko ze stawem, między nim a domem jest jedynie ogród.
Facet ma 9 krów, które wypuszcza na pastwisko. Często pasą się też na tych łąkach po drugiej stronie drogi. Ale nie jest to tu ważne. Dzisiaj, po raz kolejny w ciągu ostatnich bodaj 2 tygodni krowy gospodarza wlazły mi w kukurydzę. Ta ostatnia na tamtym polu jest dość słaba - miała mało wody, ale nie jest najgorzej. Krowy uciekają z tego pastwiska, przechodzą przez drogę, przechodzą przez łąki swojego pana i dają się do mojej kukurydzy.
Pierwszy raz (o którym nam wiadomo, bo nie wiem czy nie było też czasami tak że wlazły i nic nie wiedzieliśmy, a gospodarz je sobie wieczorem sam, po cichu zgonił) był ok. 2 tygodni temu - mama jadąca po paliwo na stację przejeżdżała obok pola i zauważyła, że one sobie buszują w kukurydzy. Wjechała do gościa na plac, dzwoniła, trąbiła i nic. Zadzwoniła ojcu, ojciec chwilę poczekał aż przyjadę trzydziestką i nią pojechaliśmy. Pole (miejsce "akcji") jest oddalone 1km od naszego gospodarstwa - właściciel zwierząt pojawił się po tym, jak tam dojechaliśmy, wywaliliśmy krowy, przeszukaliśmy pole (nie wiedząc ile ich dokładnie ma) i przegoniliśmy na podwórko sąsiada.
10 dni wcześniej po mszy (kościół oddalony o 200 metrów od pastwiska, zaraz przy nim droga wojewódzka) ojciec wraz z paroma znajomymi rolnikami, którzy też byli w kościele gonił krowy, które już prawie były przy tej drodze wojewódzkiej.
Dzisiaj przyszła starsza sąsiadka, która właśnie przyjechała na rowerze z kościoła (czyli - nie jest demonem szybkości) i powiedziała, że mamy krowy w kukurydzy. Znowu szybka akcja, każdy wierze kija w rękę, wsiadamy w auto i jedziemy na pole, wyganiamy krowy. I znowu - gospodarz pojawił się dopiero, kiedy krowy pojawiły się koło jego beli z sianokiszonką.
Powiedzcie mi, co można z takim kretynem zrobić? Wybaczcie określenie, ale sposób, w jaki facet podchodzi do tego uniemożliwia mi nazwanie go inaczej. Chodzi mi raczej o środki zgodne z prawem, bo zdaję sobie sprawę z tego, że czasami jedynie porządny łomot może (ale nie musi) przemówić do rozsądku. Nie wiem, czy jest jakaś szansa na np. zgłoszenie go do agencji czy nawet do TOZ ze względu na to, że nie kontroluje swoich zwierząt?
-
Przez losktos
Tak jak w temacie, wiosna coraz bliżej więc piszcie jakie macie strategie skracania zbóż. Prosiłbym o uwzględnienie również odmiany zboża (jak wiadomo inaczej podchodzimy do odmian krótko- a inaczej do długosłomych), fazy stosowania i mniej więcej poziomu nawożenia.
Na początek moja strategia w pszenicy:
Faza BBCH 30/31 - 1l CCC + 0,1-0,15 Moddus, odmiany Bamberka i Rywalka. Wysokość roślin wg COBORU: Bamberka 89 cm, Rywalka 103 cm tak więc odmiany dość niskie. Poziom nawożenia N ok 150-160 kg/ha
-

Rekomendowane odpowiedzi
Czy ktoś ma doświadczenie w uprawie Crataegus monogyna z nasion?
Pszenżyto Belcanto