Skocz do zawartości

Własny kombajn czy wynajem?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, czy ktoś z was miał ten sam dylemat, robił wszelkie obliczenia, przemyślenia czy posiadać swój kombajn czy wynajmować. Wiadomo obie strony mają wady i zalety i każdy rolnik inaczej na to patrzy. Ja np. wynajmuje, posiadam 80ha pola i wydaje na żniwa około 30tyś,zł. Coś próbowałem przeliczać to wychodzi podobnie, posiadanie lub wynajmowanie kombajnu zbożowego.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Czy opłaca się kupić własny kombajn to zależy od wielu czynników czyli: cena, dostępność na odpowiadający Tobie czas, jakość pracy, kolejki na usługę...

Jak się zdecydujesz na kupno to zapytać możesz w odpowiednim dziale.

http://www.agrofoto.pl/forum/forum/80-jaki-kombajn-wybrac/

Przykładowy temat dla Ciebie

http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5556-90-ha-jaki-kombajn/

 

Jednemu warto kupić na 5 ha a innemu nie warto na 50 ha.

Decyzja należy zawsze do Ciebie

Opublikowano

ja mam 4 ha ziemi i myśle nad kupnem jakiegoś małego sprzętu bo już mnie drażni chodzenie i proszenie sie każdego żeby wjechał a tak moge jechać kiedy tylko chce a i zawsze pare groszy wpadnie na usługacvh

Opublikowano

U mnie na wiosce jest tak samo przychodzą żniwa i każdy leci do skr-u i prosi sie o kombajn a kolejki są niesamowite .Mam 10 h w zbożach i tak samo planuje zakup jakiegoś Bizona na nastepny sezon .

Opublikowano

z drugiej strony może być też tak że jak kolega piters182 ma 80 ha ziemi pod zboża i wydaje co rocznie 30 tyś na żniwa to ten co mu kosi nie pójdzie do takiego co ma 5 ha za załóżmy 1500 zł bo woli iść do pitersa182 gdzie weżnie 30 tyś zł. A więc taki co ma 80 ha ma też coś do powiedzenia.

Opublikowano

tak jak koledzy wyżej piszą, jeżeli jest kogo wynająć, wykosi dobrze i wtedy kiedy Ty chcesz to nie warto; ale jeżeli jest usługodawca do którego w szeregu się ustawiają a on kosi kiedy tylko się da tzn od 8 rano jak jest jeszcze rosa i do późnej nocy to ja dziękuję płacić i zbierać mokre zborze,

z kolei kupić nowy kombajn to wiadomo ile kosztuje a kupić używany i jak się trafi dobry do pół żniwa zamiast kosić to możesz leżeć pod nim tak że wybór jest trudny;

najlepiej byłoby znaleźć usługodawcę dla którego byłbys numerem jeden i to od Ciebie zaczynał planowanie terminów koszenia u reszty klientów

pozdrawiam

Opublikowano

dlatego na ten razem wzięte 250 ha juz kilka lat najmujemy kombajn. jeden kombajn mamy bankowo, czasem podstawi drugi a nawet trzeci tylko gorzej z odbiorem z mojej strony :) wiadomo, przyczepy na 100 ton w porównaniu do trzech kombajnów to bajka. takwięc mnie nie interesuje kombajn na 90 ha :)

Opublikowano

W dzisiejszych czasach to faktycznie dylemat! A okres żniw oczywiście uzależnoiny jest od aury i ilości sprzętu do zbioru zbóż! Musisz sobie wszystko dokładnie przeliczyć za i przeciw i postawić zę tak to ujmę diagnozę! Ja posiadam Bizona na 15ha a mój znajomy ma ponad 30ha do koszenia i twierdzi że mu niepotrzebny! Bo 2 tygodnie jest użytkowany a reszte czasu stoi! Niejeden woli poleżeć na granicy w cieniu niż się brudzić, kurzyć i czekać aż mu skoszą! A ja znowu wolę sobie sam pomału skosić i niemam z nikim nic! Tak więc ostateczna decyzja należy do ciebie! Pozdrawiam :)

Opublikowano

mój kolega który ma do skoszenia ok 30 ha czyli gdzieś tyle co ja wkurzył się w tym roku powiedział "żreć kurzawy nie bede" i sprzedał bizona, miał mu kosić wujaszek, tylko że żniwa trwały do września bo niestety miało być pięknie miał przyjeżdżać po południu jak ziarno najbardziej suche i kosić po 4-5 hektarów dziennie, tylko że to awaria, to gdzieś coś się przeciągnie to deszcz to w końcu jak już przyjedzie to u niego coś się zepsuje a kolega codziennie od południa stał z przyczepą na polu i czekał jak na zbawienie, w końcu przyszła burza wszystko pokładło i pomieliło a wtedy to już była jazda

i o dziwo w ubiegłym tygodniu kolega ciągnął kolejnego bizona, mówię "no co ty kurzawę żreć będziesz" :D on teraz że lepiej 3 dni się okurzyć niż miesiąc pod przyczepą leżeć ;)

Opublikowano

Jak czytam wasze posty to widać że każdy ma inne spojrzenie, czy mieć kombajn czy nie mieć. Ale ja raczej będę szukał kombajnu, bym nie szukał jak bym miał kogoś kto by miał nowy kombajn i by był tylko dla mnie. A tak to te bizonowce tymi starymi bizonami wcale nie mają poszanowania do klient mimo że duże pieniądze zarabiają. Nie dość że drogo wychodzi takim bizonem to jeszcze trzeba czekać, bo gdzieś kosi u siebie czy indziej. Jeszcze w dodatku jakaś awaria i nie może wyjechać z podwórka, albo musi z pola zjeźdzać na podwórko. W dodatku dużo straty są ziarna w takim bizonie, czasem patrze w słomę a tu w ziarno w kłosach albo leży na ziemi. Zwrócić uwagę to kombajniście to tak się denerwuje, po co ja mu zwracam uwage, przecież jest dobrze albo inaczej się nie da. I takie są aspekty tego wszystkiego.

Opublikowano

Kazdy ma swoje zdanie nie wyobrażam sobie nie mieć kombajnu przy 90ha. Ja mam tylko 15ha swoich + 5 szwagra i mam swojego Bizona. Wiem że to mały areał ale wieczne proszenie się jest mocno wkurzające. Niby kombajnów jest mnóstwo ale jak przyjdzie co do czego to od razu problem jest. W poprzednich latach cos tam się jeszcze jeździło "na zarobek" ale w tym roku odpusciliśmy całkiem. Żniwa były w spokojnym tempie, bez nerwów, bez awari.

Każdy jednak musi przemysleć sam i przekalkulować.

Opublikowano

ja powiem tak bizon nie jest złą maszyną wszystko zależy od stanu technicznego i umiejetności operatora nawet gdy kupisz claasa a nie będziesz potrafił go ustawić też będą straty a przy takim areale jaki posiadasz to moim zdaniem kombajn to podstawa kosisz kiedy chcesz i ile chcesz nie musisz gonić bo to u siebie za usługę nie płacisz i co roku płacisz 30k to kilka lat i stać cię na porządną maszynę takie jest moje zdanie

Opublikowano

u nas mamy kilkanaście ha do koszenia i kosi nam sąsiad rekordem. Sam też ma u siebie tyle co my do koszenia. Przyjeżdża kiedy się chce. W tym roku dwa dni koszenia od południa i było zebrane. Nawet jak by było dwa razy tyle do zebrania nie na sensu kupować kombajnu tym bardziej że prawie każdy ma swój i ciężko coś zarobić na usługach.

Opublikowano

JA też nie wyobrażam życia bez kombajnu. Koszę jakieś 100 ha z 80 swojego. Do tamtego roku bizonem.Mam jednego znajomego co ma z 150 ha i kombajnu nie ma, Ale ma kolegę i jego syn kosi u niego i u ojca. I dają rady.

Za dobry kombajn trza dać z 150 tyś, a to przy areale około 100 hektarów nie jest zbyt dużo.

Koszt utrzymania takiego kombajnu na 1 ha koszenia to jakieś 150 zł, żeby nie drożej.

Opublikowano (edytowane)

Moim zdaniem lepiej mieć swój kombajn bo mój ojciec ma swojego john deera 975 a mój brat ma bizona zo56 i wykoszą troszkę dla siebie, my mamy 10 ha u babci ale oni specjalnie kupili na usługi bo mają niezły zysk z tego bo do nas przychodzą strasznie dużo ludzi że jest z czego trzepać kasę ;d kiedyś tato kosił swoim bizonkiem ale pomyślał żeby kupić jd i oddać bizonka dla mojego brata i kupić 2 kombajna i więcej ludzi przychodzi i większy zysk. gorzej jak jest awaria to trzeba troszkę kasy wyłożyć. w bizonie rama pęknięta i sporo roboty przed nami no i trzeba kupić 2 razy więcej ropy. takie jest moje zdanie

Edytowane przez carumus1
Opublikowano

Każdy kij ma 2 końce podobnie jest z kombajnami jak masz swój i jest wszystko dobrze nie psuje sie to plusem jest to że za pogody sprzątniesz swoje plony, ale często jest tak ze są jakieś awarie człowiek się denerwuje , stres i dodatkowe koszty Z usług ludzie wyleczyli mnie już dawno 12lat temu, bo nie chcą płacić lub płaca z rocznym opóźnieniem a jak wiadomo paliwo ,smary, olej, części trzeba kupić. fakt jest też ten że sprzęt który obecnie posiadam od 15lat (dominator 85) jest za stary na usługi i mało wydajny na dzisiejsze czasy wiec, kosze tylko swoje 35ha, dodatkowy aspekt jest taki czy jest ktoś drugi do pomocy, bo tak jeden siada na kombajn a np. starszy ojciec pomoże odwozić zboże traktorem z przyczepami, a jak jesteś sam na gospodarstwie to może lepiej wynająć zapłacić za usługę a samemu odwieść zboże. Maszyny się zużywają tracą na wartości koszty paliwa i eksploatacji. Widziałem chyba na SGGW jakieś opracowanie, wyliczenia że kombajn swój opłaca się mieć od 70ha tylko pytanie jaki i za ile. Ja po sezonie też stanę przed dylematem czy wymieniać swój na nowszy tylko jaki czy np.Dominatora 78 na swoje potrzeby czy dołożyć i kupić coś większego (o wydajności 2ha na 1h) żeby dorobić na usługach, te większe używane kombajny np;(dominator 108) i większe są bardzo zużyte i ciężko trafić na dobry egzemplarz, a nowy to duży wydatek

Opublikowano

Tak racja są to duże względy. Jak bym miał kupować jakiś używany to bym wolał najmować niż się z gratem męczyć. Najlepiej by nowy spełnił moje oczekiwania tylko ta cena zakupu jest duża. Jeśli by ktoś blisko miał nowy wydajny kombajn to też to jest dobre rozwiązanie, przyjeżdża, kosi, ja płace nic mnie nie obchodzi, ale niestety mało jest jeszcze takich u mnie w okolicy. Jak już są to chcą przyjechać i wykosić ze 20 ha i wtedy będzie problem z szybkim odbiorem.

Opublikowano (edytowane)

Po czesci sie z wami zgadzam po czesci nie ....jesli ktos uwaza ze woli usiasc w klimatyzowanej kabinie ciagnika lub pod przyczepa i placic ok kazdy liczy wg siebie swoich mozliwosci . Jak kogos stac 30tys dac bez problemu za usuge tez jest ok natomiast jesli ktos ceni swoj czas a przedewszystki swoja prace w postaci calosezonowej pracy nad plonem wszystkich zabiegow itd i to jest dla kogos wykladnia tego czy oplaca mu sie kupic kombajn i zebrac pewny suchy plot odpowiedz nie jako narzuca sie sama , wiadomo nie jest to wcale kolorowo jak sie ma kombajn jak w kazdej maszynie nowej czy tez w popularnym bizonie zdazyc sie moze awaria to tylko maszyna .A jesli ktos mowi ze bizon z mety od razu jest awaryjny powiem tak jak dbasz tak masz jesli zrobi sie pozadnie przeglad jezdzisz caly sezon i nic a jak ktos leci po lepkach aby jak najwiecej zarobic to pogratulowac podejscia a poznie wypisuje sie bzdury jaki to awaryjny itd

Edytowane przez mariusz27
Opublikowano

Po czesci sie z wami zgadzam po czesci nie ....jesli ktos uwaza ze woli usiasc w klimatyzowanej kabinie ciagnika lub pod przyczepa i placic ok kazdy liczy wg siebie swoich mozliwosci . Jak kogos stac 30tys dac bez problemu za usuge tez jest ok natomiast jesli ktos ceni swoj czas a przedewszystki swoja prace w postaci calosezonowej pracy nad plonem wszystkich zabiegow itd i to jest dla kogos wykladnia tego czy oplaca mu sie kupic kombajn i zebrac pewny suchy plot odpowiedz nie jako narzuca sie sama , wiadomo nie jest to wcale kolorowo jak sie ma kombajn jak w kazdej maszynie nowej czy tez w popularnym bizonie zdazyc sie moze awaria to tylko maszyna .Ajesli ktos mowi ze bizon z mety od razu jest awaryjny powiem tak jak dbasz tak masz jesli zrobi sie pozadnie przeglad jezdzisz caly sezon i nic a jak ktos leci po lepkach aby jak najwiecej zarobic to pogratulowac podwjsci a poznie wypisuje sie bzdury jaki to awaryjny itd

 

Zgadzam się z kolegą i popieram.

Opublikowano

Jeszcze jak ma się swojego Bizona od nowości to poł biedy. Najgorzej jak się kupi używanego i pierwsze dwa sezony jeździsz jak na bombie, wszystko może nawalić. Jedziesz takim na wieś, zaliczasz awarię, a potem "serdeczni ludzie" gadają jakiego rupiecia kupił...

Opublikowano

Tak to jest, każdy musi najpierw u siebie pokosić dopiero u kogoś. Na dziś się umawiałem kombajn na koszenie, stoi 5 ha rzepaku do wykoszenia. Kombajnista aby przekładał godziny przez cały dzień bo musi u siebie wykosić. I niestety nie wykosił, na jutro zapowiadają deszcza i wiatry, tak to jest jak się nie ma swojego kombajnu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam chciałbym ostrzec wszystkich przed sprzedającym z okolic Wandowa woj. wielkopolskie, który specjalizuje się w sprzedaży kombajnów marki claas dominator, maszyny są wyszykowane tylko powierzchownie często gęsto ściągane w beznadziejnym stanie, niestety ja złapałem się na jego haczyk. Zakupiłem u szanownego pana kombajn marki claas, który był w stanie wręcz idealnym, z racji szybkiego ukończenia żniw zdecydowałem się na szybki zakup i to był mój błąd, według zapewnień sprzedającego maszyna gotowa do pracy, w rzeczywistości po zakupie rozleciała się w drobny mak sieczkarnia, po przeanalizowaniu przez autoryzowany serwis Claasa okazało się, że wał był złożony z dwóch elementów, w obudowach były łożyska zużyte, po głębszej analizie okazało się, że brakuje w znacznej części czujników a dużo elementów dorobione były na wzór. Przestrzegam wszystkich forumowiczów przed szybkim i pochopnym kupowaniem maszyn rolniczych, naprawdę warto wydać te 200-500zł na serwisanta, która przejrzy sprzęt prze zakupem. Próbowałem sprawę załatwić osobiście ale sprzedający śmiał się ironicznie i powtarzał cytuje NIE JEST PAN PIERWSZYM I OSTATNIM.... skorzystałem z pomocy adwokata i dzięki jego pismom i groźbą skierowania sprawy do sądu udało mi się wymienić wadliwy element jakim była sieczkarnia, cały proces trwał od lipca 2013 do stycznia 2014. Także szanowni forumowicze uważajcie i sprawdzajcie bo dużo jest nieuczciwych handlarzy, którzy tylko czekają.Sprawa zakończyła się mam nadzieję pozytywnie chociaż ostateczna próba maszyny odbędzie się w te żniwa i to zadecyduje czy zostanie w moim gospodarstwie.
    • Przez siwy10071
      Witam. Mam problem z licznikiem prędkości. Mianowicie świeci się napis CAL. I migają cztery 0. Nie pokazuje prędkości. Myslałem że czujnik padł. Po zmianie na nowy dalej to samo. Sygnał z czujnika do licznika dochodzi. Nie ma przerwy w instalacji. Może trzeba zrobić jakiś kalibrację. Tylko nie mam pojęcia jak

    • Przez Mlody_rolnik2107
      Witam,
      od niedawna interesuję się kwestią Krajowych Ośrodków Wsparcia Rolnictwa. Chciałbym poznać Wasze zdanie w tym zakresie, dlatego przygotowałem ankietę. Byłbym bardzo wdzięczny za jej uzupełnienie.

      Link: https://kowrklienci.webankieta.pl/

      A tymczasem, jeżeli macie jakieś przemyślenia w tym temacie, napiszcie proszę co myślicie o KOWR?
    • Przez Julia1999
      SZUKAM MAGIKA OD JD
      CHODZI O INSTALACJE ELEKTRYCZNA 
      MIĄCZYN, okolice Zamościa 
    • Przez salas89
      witam drodzy koledzy i koleżanki forum przeglądam od dość dawna ale dzis jest to dopiero moje pierwsze zapytanie .
      Mam do was pytanie w sprawie naprawy badz wymiany wału . Sprawa wyglada tak , parę lat temu padł silnik w naszym leciwym classie europa , wiec postanowilismy zrobic mu regeneracje , zostało zrobione :
      -nowe tuleje silnika z anglii
      -nowe tłoki i pierscieni również sciągnięte z Anglii
      -nowe zawory i regeneracja głowicy 
      -szlif wału niestety juz 3 i nowe panewki
      -regeneracja korbowodów
      niestety kombajn popracował moze 2 do 3 godzin i obróciła sie panewka na jednym tłoku . Szkoda mi go troche bo jestem sentymentalnym człowiekiem i sporo pieniazków zostało władowane w silnik  ale szukam alternatywnego rozwiazania , szukac inny wał czy moze dac ten do napawania tego jednego czopu ?
      Co sadzicie która opcja lepsze i jak wyglada cenowo taka naprawa napawania ??
       
      z góry dziekuje za pomoc i pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v