Skocz do zawartości
Piters182

Własny kombajn czy wynajem?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Piters182    18

Witam, czy ktoś z was miał ten sam dylemat, robił wszelkie obliczenia, przemyślenia czy posiadać swój kombajn czy wynajmować. Wiadomo obie strony mają wady i zalety i każdy rolnik inaczej na to patrzy. Ja np. wynajmuje, posiadam 80ha pola i wydaje na żniwa około 30tyś,zł. Coś próbowałem przeliczać to wychodzi podobnie, posiadanie lub wynajmowanie kombajnu zbożowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Czy opłaca się kupić własny kombajn to zależy od wielu czynników czyli: cena, dostępność na odpowiadający Tobie czas, jakość pracy, kolejki na usługę...

Jak się zdecydujesz na kupno to zapytać możesz w odpowiednim dziale.

http://www.agrofoto.pl/forum/forum/80-jaki-kombajn-wybrac/

Przykładowy temat dla Ciebie

http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5556-90-ha-jaki-kombajn/

 

Jednemu warto kupić na 5 ha a innemu nie warto na 50 ha.

Decyzja należy zawsze do Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cycek933    15

ja mam 4 ha ziemi i myśle nad kupnem jakiegoś małego sprzętu bo już mnie drażni chodzenie i proszenie sie każdego żeby wjechał a tak moge jechać kiedy tylko chce a i zawsze pare groszy wpadnie na usługacvh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Massey38    12

U mnie na wiosce jest tak samo przychodzą żniwa i każdy leci do skr-u i prosi sie o kombajn a kolejki są niesamowite .Mam 10 h w zbożach i tak samo planuje zakup jakiegoś Bizona na nastepny sezon .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yahooo777    698

32 ha zbóż, nie wyobrażam sobie braku kombajnu w gospodarstwie... Chyba że jedna osoba zmuszona była by do koszenia, wożenia i rozładunku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koniu    76

90 ha i nie posiadam kombajnu. Znajomy który można powiedzieć gospodarzy ze mną o podobnym areale też nie posiada i żyjemy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
patryk255    1

z drugiej strony może być też tak że jak kolega piters182 ma 80 ha ziemi pod zboża i wydaje co rocznie 30 tyś na żniwa to ten co mu kosi nie pójdzie do takiego co ma 5 ha za załóżmy 1500 zł bo woli iść do pitersa182 gdzie weżnie 30 tyś zł. A więc taki co ma 80 ha ma też coś do powiedzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirek767    46

tak jak koledzy wyżej piszą, jeżeli jest kogo wynająć, wykosi dobrze i wtedy kiedy Ty chcesz to nie warto; ale jeżeli jest usługodawca do którego w szeregu się ustawiają a on kosi kiedy tylko się da tzn od 8 rano jak jest jeszcze rosa i do późnej nocy to ja dziękuję płacić i zbierać mokre zborze,

z kolei kupić nowy kombajn to wiadomo ile kosztuje a kupić używany i jak się trafi dobry do pół żniwa zamiast kosić to możesz leżeć pod nim tak że wybór jest trudny;

najlepiej byłoby znaleźć usługodawcę dla którego byłbys numerem jeden i to od Ciebie zaczynał planowanie terminów koszenia u reszty klientów

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koniu    76

dlatego na ten razem wzięte 250 ha juz kilka lat najmujemy kombajn. jeden kombajn mamy bankowo, czasem podstawi drugi a nawet trzeci tylko gorzej z odbiorem z mojej strony :) wiadomo, przyczepy na 100 ton w porównaniu do trzech kombajnów to bajka. takwięc mnie nie interesuje kombajn na 90 ha :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maly86    17

W dzisiejszych czasach to faktycznie dylemat! A okres żniw oczywiście uzależnoiny jest od aury i ilości sprzętu do zbioru zbóż! Musisz sobie wszystko dokładnie przeliczyć za i przeciw i postawić zę tak to ujmę diagnozę! Ja posiadam Bizona na 15ha a mój znajomy ma ponad 30ha do koszenia i twierdzi że mu niepotrzebny! Bo 2 tygodnie jest użytkowany a reszte czasu stoi! Niejeden woli poleżeć na granicy w cieniu niż się brudzić, kurzyć i czekać aż mu skoszą! A ja znowu wolę sobie sam pomału skosić i niemam z nikim nic! Tak więc ostateczna decyzja należy do ciebie! Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirek767    46

mój kolega który ma do skoszenia ok 30 ha czyli gdzieś tyle co ja wkurzył się w tym roku powiedział "żreć kurzawy nie bede" i sprzedał bizona, miał mu kosić wujaszek, tylko że żniwa trwały do września bo niestety miało być pięknie miał przyjeżdżać po południu jak ziarno najbardziej suche i kosić po 4-5 hektarów dziennie, tylko że to awaria, to gdzieś coś się przeciągnie to deszcz to w końcu jak już przyjedzie to u niego coś się zepsuje a kolega codziennie od południa stał z przyczepą na polu i czekał jak na zbawienie, w końcu przyszła burza wszystko pokładło i pomieliło a wtedy to już była jazda

i o dziwo w ubiegłym tygodniu kolega ciągnął kolejnego bizona, mówię "no co ty kurzawę żreć będziesz" :D on teraz że lepiej 3 dni się okurzyć niż miesiąc pod przyczepą leżeć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piters182    18

Jak czytam wasze posty to widać że każdy ma inne spojrzenie, czy mieć kombajn czy nie mieć. Ale ja raczej będę szukał kombajnu, bym nie szukał jak bym miał kogoś kto by miał nowy kombajn i by był tylko dla mnie. A tak to te bizonowce tymi starymi bizonami wcale nie mają poszanowania do klient mimo że duże pieniądze zarabiają. Nie dość że drogo wychodzi takim bizonem to jeszcze trzeba czekać, bo gdzieś kosi u siebie czy indziej. Jeszcze w dodatku jakaś awaria i nie może wyjechać z podwórka, albo musi z pola zjeźdzać na podwórko. W dodatku dużo straty są ziarna w takim bizonie, czasem patrze w słomę a tu w ziarno w kłosach albo leży na ziemi. Zwrócić uwagę to kombajniście to tak się denerwuje, po co ja mu zwracam uwage, przecież jest dobrze albo inaczej się nie da. I takie są aspekty tego wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Obszarnik    3

Kazdy ma swoje zdanie nie wyobrażam sobie nie mieć kombajnu przy 90ha. Ja mam tylko 15ha swoich + 5 szwagra i mam swojego Bizona. Wiem że to mały areał ale wieczne proszenie się jest mocno wkurzające. Niby kombajnów jest mnóstwo ale jak przyjdzie co do czego to od razu problem jest. W poprzednich latach cos tam się jeszcze jeździło "na zarobek" ale w tym roku odpusciliśmy całkiem. Żniwa były w spokojnym tempie, bez nerwów, bez awari.

Każdy jednak musi przemysleć sam i przekalkulować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rucin    2

ja powiem tak bizon nie jest złą maszyną wszystko zależy od stanu technicznego i umiejetności operatora nawet gdy kupisz claasa a nie będziesz potrafił go ustawić też będą straty a przy takim areale jaki posiadasz to moim zdaniem kombajn to podstawa kosisz kiedy chcesz i ile chcesz nie musisz gonić bo to u siebie za usługę nie płacisz i co roku płacisz 30k to kilka lat i stać cię na porządną maszynę takie jest moje zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

u nas mamy kilkanaście ha do koszenia i kosi nam sąsiad rekordem. Sam też ma u siebie tyle co my do koszenia. Przyjeżdża kiedy się chce. W tym roku dwa dni koszenia od południa i było zebrane. Nawet jak by było dwa razy tyle do zebrania nie na sensu kupować kombajnu tym bardziej że prawie każdy ma swój i ciężko coś zarobić na usługach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    189

JA też nie wyobrażam życia bez kombajnu. Koszę jakieś 100 ha z 80 swojego. Do tamtego roku bizonem.Mam jednego znajomego co ma z 150 ha i kombajnu nie ma, Ale ma kolegę i jego syn kosi u niego i u ojca. I dają rady.

Za dobry kombajn trza dać z 150 tyś, a to przy areale około 100 hektarów nie jest zbyt dużo.

Koszt utrzymania takiego kombajnu na 1 ha koszenia to jakieś 150 zł, żeby nie drożej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
carumus1    0

Moim zdaniem lepiej mieć swój kombajn bo mój ojciec ma swojego john deera 975 a mój brat ma bizona zo56 i wykoszą troszkę dla siebie, my mamy 10 ha u babci ale oni specjalnie kupili na usługi bo mają niezły zysk z tego bo do nas przychodzą strasznie dużo ludzi że jest z czego trzepać kasę ;d kiedyś tato kosił swoim bizonkiem ale pomyślał żeby kupić jd i oddać bizonka dla mojego brata i kupić 2 kombajna i więcej ludzi przychodzi i większy zysk. gorzej jak jest awaria to trzeba troszkę kasy wyłożyć. w bizonie rama pęknięta i sporo roboty przed nami no i trzeba kupić 2 razy więcej ropy. takie jest moje zdanie

Edytowano przez carumus1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piters182    18

Dość już mam najmowania tych bizonów kombajnów. 20 ha stoi rzepaku do wykoszenia, deszcza nadają, a każdy mósi pojechąć najpierw do siebie po wykaszać potem dopiero do mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    173

Każdy kij ma 2 końce podobnie jest z kombajnami jak masz swój i jest wszystko dobrze nie psuje sie to plusem jest to że za pogody sprzątniesz swoje plony, ale często jest tak ze są jakieś awarie człowiek się denerwuje , stres i dodatkowe koszty Z usług ludzie wyleczyli mnie już dawno 12lat temu, bo nie chcą płacić lub płaca z rocznym opóźnieniem a jak wiadomo paliwo ,smary, olej, części trzeba kupić. fakt jest też ten że sprzęt który obecnie posiadam od 15lat (dominator 85) jest za stary na usługi i mało wydajny na dzisiejsze czasy wiec, kosze tylko swoje 35ha, dodatkowy aspekt jest taki czy jest ktoś drugi do pomocy, bo tak jeden siada na kombajn a np. starszy ojciec pomoże odwozić zboże traktorem z przyczepami, a jak jesteś sam na gospodarstwie to może lepiej wynająć zapłacić za usługę a samemu odwieść zboże. Maszyny się zużywają tracą na wartości koszty paliwa i eksploatacji. Widziałem chyba na SGGW jakieś opracowanie, wyliczenia że kombajn swój opłaca się mieć od 70ha tylko pytanie jaki i za ile. Ja po sezonie też stanę przed dylematem czy wymieniać swój na nowszy tylko jaki czy np.Dominatora 78 na swoje potrzeby czy dołożyć i kupić coś większego (o wydajności 2ha na 1h) żeby dorobić na usługach, te większe używane kombajny np;(dominator 108) i większe są bardzo zużyte i ciężko trafić na dobry egzemplarz, a nowy to duży wydatek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piters182    18

Tak racja są to duże względy. Jak bym miał kupować jakiś używany to bym wolał najmować niż się z gratem męczyć. Najlepiej by nowy spełnił moje oczekiwania tylko ta cena zakupu jest duża. Jeśli by ktoś blisko miał nowy wydajny kombajn to też to jest dobre rozwiązanie, przyjeżdża, kosi, ja płace nic mnie nie obchodzi, ale niestety mało jest jeszcze takich u mnie w okolicy. Jak już są to chcą przyjechać i wykosić ze 20 ha i wtedy będzie problem z szybkim odbiorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariusz27    4

Po czesci sie z wami zgadzam po czesci nie ....jesli ktos uwaza ze woli usiasc w klimatyzowanej kabinie ciagnika lub pod przyczepa i placic ok kazdy liczy wg siebie swoich mozliwosci . Jak kogos stac 30tys dac bez problemu za usuge tez jest ok natomiast jesli ktos ceni swoj czas a przedewszystki swoja prace w postaci calosezonowej pracy nad plonem wszystkich zabiegow itd i to jest dla kogos wykladnia tego czy oplaca mu sie kupic kombajn i zebrac pewny suchy plot odpowiedz nie jako narzuca sie sama , wiadomo nie jest to wcale kolorowo jak sie ma kombajn jak w kazdej maszynie nowej czy tez w popularnym bizonie zdazyc sie moze awaria to tylko maszyna .A jesli ktos mowi ze bizon z mety od razu jest awaryjny powiem tak jak dbasz tak masz jesli zrobi sie pozadnie przeglad jezdzisz caly sezon i nic a jak ktos leci po lepkach aby jak najwiecej zarobic to pogratulowac podejscia a poznie wypisuje sie bzdury jaki to awaryjny itd

Edytowano przez mariusz27

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po czesci sie z wami zgadzam po czesci nie ....jesli ktos uwaza ze woli usiasc w klimatyzowanej kabinie ciagnika lub pod przyczepa i placic ok kazdy liczy wg siebie swoich mozliwosci . Jak kogos stac 30tys dac bez problemu za usuge tez jest ok natomiast jesli ktos ceni swoj czas a przedewszystki swoja prace w postaci calosezonowej pracy nad plonem wszystkich zabiegow itd i to jest dla kogos wykladnia tego czy oplaca mu sie kupic kombajn i zebrac pewny suchy plot odpowiedz nie jako narzuca sie sama , wiadomo nie jest to wcale kolorowo jak sie ma kombajn jak w kazdej maszynie nowej czy tez w popularnym bizonie zdazyc sie moze awaria to tylko maszyna .Ajesli ktos mowi ze bizon z mety od razu jest awaryjny powiem tak jak dbasz tak masz jesli zrobi sie pozadnie przeglad jezdzisz caly sezon i nic a jak ktos leci po lepkach aby jak najwiecej zarobic to pogratulowac podwjsci a poznie wypisuje sie bzdury jaki to awaryjny itd

 

Zgadzam się z kolegą i popieram.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Raczo    19

Jeszcze jak ma się swojego Bizona od nowości to poł biedy. Najgorzej jak się kupi używanego i pierwsze dwa sezony jeździsz jak na bombie, wszystko może nawalić. Jedziesz takim na wieś, zaliczasz awarię, a potem "serdeczni ludzie" gadają jakiego rupiecia kupił...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piters182    18

Tak to jest, każdy musi najpierw u siebie pokosić dopiero u kogoś. Na dziś się umawiałem kombajn na koszenie, stoi 5 ha rzepaku do wykoszenia. Kombajnista aby przekładał godziny przez cały dzień bo musi u siebie wykosić. I niestety nie wykosił, na jutro zapowiadają deszcza i wiatry, tak to jest jak się nie ma swojego kombajnu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez PrzemoO
      Przymierzam się do zakupu przystawki do kukurydzy 6 rzędowej. Ma pracować z Claasem Dominatorem 98 Maxi. Jaki system cięcia polecacie śmigłowy czy rotorowy? Jaką markę polecacie? Przystawka ma być w przedziale cenowym do ok 50-60 tyś.
    • Przez Dajmiżyć
      Witam,
       
      Planuję otworzyć na początek skup ziół oraz własną suszarnię.Potem rozszerzyć może jeszcze ofertę na owoce,grzyby,warzywa.Czy ktoś z Was ma doświadczenie w tym temacie?
      Środki chciałbym pozyskać z dotacji Młodego rolnika.Myślę też o wykorzystaniu części własnej ziemi(posiadam 8h łąki i pastwiska) pod uprawę ziół tylko gleba jest dosyć ciężka i gliniasta więc może coś innego?
      Kolejne pytanie to czy mogę tego typu biznes prowadzić jako rolnik czy muszę założyć działalność gospodarczą?
       
      Za wszystkie opinie i rady z góry dziękuję.
       
      Przez pomyłkę umieściłem w nieodpowiednim dziale...jak ten temat przenieść?:)
    • Przez Diwad890
      Przyjme w dzierzawe grunty orne i ugory w woj.swietokrzyskim powiat pinczowski
    • Przez Julas1990
      Witam zaczynam rozglądać się za kombajnem i chciałbym się doradzić. Zastanawiam się nad Claas 208. Mega, Case 527 i NH tx66. Dodam że chce na kombajn wydać Maks 140tys i będzie on pracował na 60 h.+ usługa.
      I może zna ktoś jakiegoś w miare rzetelnego handlarza z Wielkopolski lub kujawsko- pomorskiego
    • Przez lolq1660
      Witam wszystkich mam takie pytanie odnośnie jakości słomy, chodzi mi o to jak to jest gdy słoma przejdzie przez bębny typu aps czy separator w NH i czy nie jest za bardzo pokruszona i połamana? Nie chodzi mi tutaj o samo prasowanie takiej sieczki bo to nie problem, tylko o późniejsze ścielenie itp.
      Dilerzy zapewniają ze słoma jest cud miód ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć, miałem możliwość zbierania słomy po tc5070 i csx 7040 słoma po nich była tragedia no i oba miały separator z tym że właściciele kombajnów nie zbierają słomy i być może przez to te bębny są bardziej skręcone(czyt.ciasne) przez co bardziej "memlają" słomę.
      Jak to jest u was, liczę na jakieś podpowiedzi i opinię
×