Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

trzeba pamiętać że koszty nie kończą się na zakupie. Po zakupie jest jeszcze serwisowanie, sam byłem świadkiem burzliwej rozmowy telefonicznej między dilerem a posiadaczem jakiegoś Pronara. Sprawa wyglądała tak że ojciec wysłał syna na przegląd; na serwisie powymieniali mu wszystkie oleje, filtry itp. po czym wysłali fakturkę na 5000zł. Niczego nieświadomy ojciec jak zobaczył rachunek pewnie wpadł w szał, stojąc z metr od dilera słyszałem z telefonu wiązanki łaciny i pytania skąd niby 5000zł. Tak że przy zakupie nowego trzeba mieć uszykowane odpowiednie fundusze na przeglądy gwarancyjne, przypuszczam że w warunkach domowych taki przegląd Pronara wyniósłby góra 1/3 tego co przyszło zapłacić za wykwalifikowany serwis.

Opublikowano

Wątpię żeby wyszło 1/3 ceny.

Wymiana wszystkich olejów to nie jest mały koszt, a jak ktoś mówi wymienić wszystko nie pytając się o cene to na końcu tak wychodzi.

Robocizna raczej była mała, bo ciągnik był na serwisie.

Roboczo godzina jakieś 100 zł, robili z 3 godziny.

Ja sam teraz zmieniałem olej w samochodzie i zdziwiłem się na końcu, bo olej 130 zł. wymiana 50 zł, a zapłaciłem ponad 500. Okazało się że zostały wymienione wszystkie filtry, 4 sztuki. Filtry najtańsze, oleju, powietrza, kabinowy, i paliwa. A tego nie brałem pod uwagę.

Ale to się nazywa serwis a nie lizanie lizaka przez folię.

Opublikowano

Nie wiem jak to jest z ciągnikami bo wymiany robimy sami, ale wiem jak działa autoryzowany serwis aut osobowych, skoda octavia silnik TSI olej wy fakturowany po serwisie 96zł za litr (po mega rabacie oczywiście :lol: ) taki sam ojej na półce w sklepie motoryzacyjnym 49 zł za litr :D

Opublikowano

A po co nowego serwisować w serwisie. Olej kupić i wymienić samemu. A nowy na gwarancji się nie psuje tylko zaraz po. Lepiej te pieniądze odłożyć w banku i mieć na naprawy po gwarancji. Ja bym się nie dał tak doić.

Opublikowano

Różne przypadki się zdarzają, dla mnie ostatnią głupotą byłoby wydawać kilkaset tysięcy za nowy sprzęt i tracić gwarancje żeby zaoszczędzić na przeglądzie. To już lepiej od razu brać używkę jakąś powystawową albo coś w tym stylu.

Opublikowano

Różne przypadki się zdarzają, dla mnie ostatnią głupotą byłoby wydawać kilkaset tysięcy za nowy sprzęt i tracić gwarancje żeby zaoszczędzić na przeglądzie. To już lepiej od razu brać używkę jakąś powystawową albo coś w tym stylu.

ta to napisz kiedy i jaki nowy sprzęt wziołeś i ile za przeglądy zapłaciłeś?

Jak już ktoś zdecyduje się kupić nowy traktor to jest to ogromne obciążenie i nie ważne czy za gotówkę czy na kredyt te 20% i załatwienia to też duża kasa, a tu przyjeżdza serwis i zaśpiewa ze 2 tyś za wymianę oleji które samemu można kupić za 1200zł albo i taniej, do tego to wszytsko ładnie ustawione żeby załapać 2 przeglądy w ciągu gwarancji, no pierszy przegląd nie ma zmiłuj trzeba zrobić bo gwarancja ale 2gi przegląd pogoniłem, miałem jeszcze ze 3 mc-e gwarancji, a serwis wymyślił że około 1 tyś zł bo jeszcze wymiana filtrów skrzyni ja dziękuje za serwis fino, za pierszy przegląd miało być około 500 było 770zł a serwisantowi nawet kół nie chciało się podokręcać za przesmarowanie ciągnika i zmiane oleju silnikowego to trochę dużo, bo 11l oleju po 18zł plus filtr za 40zł paliwa i 90zł oleju to około 300zł no a za co reszta?, w dodatku opieszałość i przyjazd po prawie 3 tyg od zgłoszenia

Opublikowano

Mi w NH za robotę serwisową z dojazdem 25km w jedną stronę skasowali z 250 zł. Ja ciągnikiem za samą drogę 50 km biorę z 150 zł. Reszta to filtry i oleje. Oleje wcale nie są dużo tańsze niż w sklepie, a na filtrach nie chcę oszczędzać, bo raz kupiłem tańszy do case, i po miesiącu musiałem go zmienić bo kontrolka zaczęła świecić.

Po drugie filtry kupie w serwisie za 300 zł a jakieś za 200, wiec to jest oszczędność.

 

Co do samochodu co pisałem, to VW B6 i nie robiłem na serwisie, tylko u kolegi w warsztacie co mi go przyprowadzał z Niemiec.

Za robotę zapłaciłem 50 zł, robił z godzinę i komputer przestawiał.

Opublikowano (edytowane)

@Ferdek07 Jeśli nie stać Cię na serwis w czasie gwarancji to nie stać Cię też na ciągnik który zakupiłeś :P Mnie na zakup nowego ciągnika nie stać otwarcie to mówię i dlatego śmigamy starymi :D A kontakt z serwisami mam ale od aut osobowych i wiem jak jest :D i mimo że od zawsze brane były nowe to w każdym jakaś naprawa gwarancyjna była. A jak braliśmy tura to na gwarancji siłowniki też wymieniali bo leciały ;)

Edytowane przez 1012
Opublikowano

Nowy traktor to czysta parodia cenowa gdzie kupka żelazoplastiku kosztuje więcej niż super mieszkanie. Jednym słowem doją Was na całego. Ja już i tak nowego nie kupię, żebym ja wydarł te co mam to będzie sukces.

Opublikowano

Panowie tak biadolicie na uzywane ciagniki że nie warto to zapytam który z was kupił nowy samochód?przeciez nowy to nowy a ilu z was go ma?Owszem opłaca sie brac nowy z dofinasnowaniem ale tylko jesli ma sie wkład własny a nie całosc z kredytu finansuje.Znam osobiscie juz nie jeden przypadek ze po upływie 5lat rolnik sprzedaawał kombajn z przebiegiem 300mtg bo juz komornik mu na karku siedział.Zobaczcie sobie na allegro ile juz pojawia sie maszyn 5 letnich z których schodzi PROW.Napewno jakis procent tych maszyn bedzie wymieniane znów na nowe ale spory tez procent jest sprzedawany bo nie ma z czego ich spłacic.Masz kase bierz nowego nie masz uzywke,koszty eksplatacji beda podobne..W nowym stracisz na przeglady i serwisy w uzywanym na bierzace naprawy:D

  • Like 1
Opublikowano

Powiem Ci tak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja kupiłem nowe auto nowy ciągnik i nowy kombajn i większość parku maszynowego. Brałem kredyty i jeszcze spłacam i jakoś daję radę najważniejsze aby się nie przeinwestować.

Opublikowano

nowe samochody pracy mi w polu nie wykonaja mam pande 2005 i audi a6 1997 r.....ciagniki mam 3 leciwe po 30 lat i przyszła decyzja na nowy spokojnie na 2% bez stresu spłacam

 

po skonczeniu szkoły lata 90" wziełem kredyt na 36 % na maszyne czasy balcerowicza kredyt spłaciłem przed czasem wg/umowy z bankiem

w niecałe 3 lata maszyna mi sie splacila w 100% na usługach w mojej okolicy miałem monopol na usługi nowa maszyna smigała az miło sprzedałem ja po 10 latach i wziełem jeszce 12 tys a dałem 155mln prasa sipma z224

 

jezeli masz oroty dochod ...a jak wiemy zabawki sa drogie jestesmy zmuszeni do kredytu wszystko w granicach rozsadku.....

Opublikowano

Właśnie grunt to nie przeceniać swoich możliwości bo kryzys może przyjść w każdej chwili. Ale coraz częściej słychać, że wiele gospodarstw nie daje rady... i to smutne, ale wielu przeszarżowało.... taki "szał kupowania" i pójście va banque :mellow:

Opublikowano

Najlepiej jak się coś kupuje no najlepiej za gotówkę..Tylko że niektórzy nie mogą wyłożyć tyle pieniędzy jednocześnie..wtedy to w leasing brać i już.i to pojedynczo bo jak ktoś bierze dwa ciągniki i kombajn to za parę lat nie będzie miał tak wesoło jak w dniu przyjazdu maszyn na podwórko :P

Opublikowano

ale jak przyjada nowe maszyny to sasiedzi sie nie odzywaja a jak kupi sie uzywke to sie smieja ze same graty.Zeby chociaz te nowe maszyny byly wykonane jak te stare to by kazdy bral a nie takie z plasteliny co jak sie skonczy gwarancja to sie sypia a raty splacac trzeba i do nowych dokladac jeszcze.

Opublikowano

No jak ktoś bardziej patrzy na to co sąsiedzi powiedzą a nie na własny interes i czy temu w ogóle podoła to wg. mnie wyraźnie widać, że wpadł w "szał kupowania" i dla własnego dobra powinien udać się do psychologa ;) A sprzedawcy są dobrze wyszkoleni i wiedzą jak takowy "szał kupowania" u klienta wywołać <_<

Opublikowano

Ba pewnie że wiedzą jak wykorzystać a może do ciągniczka amortyzacja a może lepsze wyposarzenie a moze jakieś maszynki a później tonie się w kredycie panowie z głową brać i na swoje możliwości u nas nie poszli z torbami jeszcze ale maszyn na milion nabrać to troche przesada a komornik juz rączkę szybko wystawi przemęczyć się ale spokojnie niz rwać te włosy jak na spłatę nadrapać ja kupiłem dwa używane a dwa lata temu nowego inna jada gwarancja i zaczynasz od 0 mth ;)

Opublikowano

Mam takie pytanie trochę z innego tematu. pobieram rentę po ojcu do maja potem chciałbym przejść na krus i zacząć przepisywanie gospodarstwa, które prowadzi mama. Zastanawiam sie tylko czy mógłbym teraz zacząć przepisywać gospodarstwo i starać sie o jakieś nowe dopłaty np. młody rolnik modernizacja w tym roku bo słyszałem ze maja być na to jeszcze jakieś pieniądze. Moja mama ma programy do 2013 roku czy mógłbym je przejąć i starać sie o te dopłaty czy jest taka możliwość? Z góry dziękuje i proszę o odpowiedzi .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Bartek3060
      Witam, jestem przed zakupem ciągnika o mocy +- 200km, budżet jaki mam to około 300tyś netto. Chciałbym doradzić się jakie modele polecacie w tych pieniądzach. Rozglądam się za valtrą serii t, czy wersje t174 i 214 różnią się czymś oprócz oprogramowania silnika ?
    • Przez Krzysztof2008
      Witam, kupię ciągnik ok 100km do agregatu uprawowo-siewnego 2,5m z broną aktywną bo 914 nie daje rady, interesuje mnie 1224 lub 1614, woj. Małopolskie najlepiej okolice Miechowa.
    • Przez kingway
      Witam , planuje kupić ciągnik i mam na oku Fendt favorit 818 i John 7810 - moc niby ta sama ceny podobne  . I teraz nwm którego wybrać ? Może ktoś coś podpowie ? Podejrzewam , że JD napewno wiecej pali , ale i też no robi robotę , Fendt znów wygodniejszy . A części i naprawy ? JD z skrzynią Powet Quad.
    • Przez marcigazeno
      Czy ktos z Was mial przyjemnosc lub nie przyjemnosc w ostatnich 5latach zakupic i samodzielnie uzytkowac jakis ciagnik tak do 4t masy wlasnej do lekkich prac ktory jezdzi na 3 cylindrach, takie 80-110koni, czy to sie psuje, brakuje momentu, jakos dziwnie sie zachwuje nie liczac pewnie odglosow, cos sie z nimi dzieje, teraz widze ciezko o jakies normalne silniki w takich mikrusach z podstawowych linii 
       
       
    • Przez zadenrolnik
      Cześć, chcialbym sie przywitać i jednocześnie zadać pytanie. 
      Po pierwsze w ogole nie znam sie na ciągnikach ale musze kupić. 
      Potrzebuje sprzęt który bedzie miał tura o udzwigu 1600kg żeby czasem rozładować palety z tira oraz potrzebuje go do odśnieżania placu, podłączyć solarke, obowiązkowo 4x4. Musze podłączyć zamiatarke zeby umyć droge po budowie i może pociągnąć zwykłą przyczepę. 100% pracy na utwardzonym terenie. Nie bedzie w ogole wykorzystywany w polu. Chyba w okolicy 90-100KM 
      Powiedzcie co wybrać, czego szukać. Nie chcę wydawać ogromnych pieniedzy bo sprzet bedzie używany sporadycznie. Chcialem zeby mial klimę ale w sumie mozna dołożyć aftermarketową.
      Póki co patrze na MF 390, 3090, Deutz dx85, 6.31, case 5130, cs78, renault ergos 100km, pronar 85, 
      Nawet nie wiem czy dobrze patrze. Chcialbym prosty sprzet zeby jak najmniej sie mogło posypać. raczej wole coś do 5t wagi zeby nie trzeba bylo balastu jak bedzie rozładowywał ciężką palete.
      Budżet zakladalem 40000 ale juz jestem czy 70000. A wolałbym wybadać mniej bo ani to nie bedzie zarabiać ani nic. To tylko na własny użytek w kole komina. 
      Bede wdzieczny za wszystkie rady, sugestię itd 
      Pozdrawiam 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v