Skocz do zawartości

Olej sie gotuje w hydraulice


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

witam posiadam pronara 1221a gdy wykonuje cięzkie prace polowe to po jakims czasie olej wylewa sie przez odpowietrznik koło korka wlewu oleju hydraulicznego . kiedys było tak ze gdy olej sie nagrzeje to nie podnosił .prosze o odpowiedz ktos miał takie cuda?? smile.gif

Opublikowano

Jeżeli z tego co rozumiem tzn. "olej się ci podnosi" a między innymi dodatkowym objawem jest grzanie oleju to wygląda na to że olej się pieni, a pieni się przez to że są pomieszane oleje, dobry olej nie powinien się pienić nawet gdy jest gorący, a hydraulika działa prawidłowo na zimnym i gorącym traktorze? czy na gorącym słabo?

Opublikowano

Jak byś miał możliwość zmierzyć temperaturę tego oleju , będziesz coś traktorem grubszego robił? jeżeli olej będzie wrzący tzn. nie da się dotknąć ręką tj. uszkodzenie mechaniczne:zużyta pompa,lekko otwarty rozdzielacz, zacięty rozdzielacz,zapchane filtry, zbyt duże ciśnienie w układzie zawór redukcyjny za wysoko ustawiony i pompa młóci olej, itp.

natomiast jeżeli da się go dotknąć ręką jest gorący ale nie parzy i jest spieniony to jest olej do wymiany.

Opublikowano (edytowane)

Nie będę zakładał osobnego tematu, podłącze się pod ten. Mam zewnętrzną hydraulikę w c-360 do tura i wspomagania. Ten sam problem. Naładuję np jedna przyczepę piasku i olej jest tak gorący, ze pęka gumowy oring na zaworze w dzielniku strumienia i tur praktycznie nie podnosi, zresztą nawet jak zaczynam ładować, to nie jest to co przed początkiem problemów. Wcześniej tur podnosił spokojnie tonę, teraz nie ma mowy. Podejrzewam wymieszanie olejów o różnych gęstościach, ale czy to aż tak by wpływało na działanie układu???? Mam napęd czołowo z wału silnika, pompa jest od trolla. Problemy zaczęły się gdy padły łożyska na wale kardana przekazującym napęd na pompę,wał się rozleciał, na szczescie nic nie rozwalił. Oryginalny wał kardana który można kupić na allegro ma końcówkę frezowaną, pompa trolla ma wałek na klin. Kiedy instalowałem cały układ tokarz mi przerabiał końcówkę. Przy wymianie wału na nowy, nie skrócił odpowiednio dorabianej końcówki, ja tego nie zauważyłem od razu i wał cisnął na wałek pompy, a ta się moment po odpaleniu grzała i nie chciała od razu podnosić. Zanim zauważyłem problem, zdążyłem wymienić waz ssący na nowy(podejrzenie dziury i zasysania powietrza), zlikwidować filtr oleju, kombinować z zaworem na rozdzielaczu, dolać oleju(prawdopodobnie rzadszego niż był), w końcu założyć nową pompę, aż domyśliłem się że problemem może być za długi karadan( chodziło o mniej niz 5mm, o tyle skróciłem i tur zaczął podnosić, nie szło tego dopatrzeć, bo po założeniu, śruby mocujące pompę wszystko ładnie dociągały, a widoczność tam praktycznie żadna). Tylko że po załadowaniu przyczepy piasku czy obornika jest problem który opisałem na początku. Każdy mówi że z hydrauliką jak jest dobrze to jest dobrze a jak się zacznie coś pieprzyć to czasem ręce opadają. Ale bez przesady. Doradźcie coś panowie bo szlag mnie trafia. Spróbować z tą wymianą oleju?? Rozdzielacz tez mi zaczął puszczać, pewnie od tego gorącego oleju, zawór na rozdzielaczu tez jakby nie reagował na manipulacje nim. Sam już nie wiem.

 

Znajdzie się na AF jakiś szpec od hydrauliki?? Dodam tylko ze zauważyłem pocący się wąż który idzie od dzielnika strumienia do rozdzielacza. Czyżby zawór w rozdzielaczu wariował?? Jak to sprawdzić??

Edytowane przez chwiolas
Opublikowano

jaki masz olei następnie jaki masz rozdzielacz czy czasem na nim nie jest za mała przepustowość oleju stosunku do pompy czy w którymś miejscu nie słychać syczenia w układzie czy na rozdzielaczu nie jest za ci enty zawór regulacji ciśnienia i następna sprawa czy pompa niema za dużych obrotów

Opublikowano (edytowane)

Pompa nie może mieć za dużych obrotów bo ten układ działał sprawnie długi czas. Olej już jest nawet hipol wlany, a był hydrauliczny i ten gęsty i ten rzadszy. Zawór jak reguluje to w zależności od wkręcania i wykręcania to podnosi albo nie, czyli chyba jest dobrze. Rozdzielacz jest dokładnie taki http://allegro.pl/ro...2739451636.html Pompa jest z takich http://allegro.pl/po...2748294395.html tylko ze była nowa kupowana. Syczenia nie słychać.Jedynie na orbitrolu jak się dokręci do końca. Teraz podejrzewamy że orbitrol gdzieś przepuszcza albo blokuje olej i może robi się jakiś obieg, nie wiem już sam.

Edytowane przez chwiolas
Opublikowano

Moim zdaniem mechaniczny nacisk wału na oś pompy coś w niej uszkodził i teraz pompa ma wewnętrzne nieszczelności. Miesi olej w sobie i dla tego grzeje się, a gorący olej może powodować uszkodzenia elementów gumowych innych urządzeń.

Opublikowano

Zorzyk, może i masz rację. Dzisiaj wyeliminowałem winę orbitrola. Zrobiliśmy na niego zasilanie z pompy ciągnika. Także w układzie zewnętrznym została pompa i rozdzielacz, bo dzielnik strumienia tez wywaliłem jak przełożyłem orbitrol pod pompę z traktora. No i olej się nadal grzeje i tur słabo podnosi. Została opcja z mechanicznym uszkodzeniem pompy wtedy przez ten kardan i teraz pompa jest już słaba. albo jedynie jeszcze coś z rozdzielaczem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez bellarosa1122
      Witam użytkowników,
      Zastanawiam się nad zakupem ładowacza do Belarusa 952. Poszukałem trochę po OLX, zadzwoniłem do kilku sprzedających, i mam rozstrzał cenowy od 13 tyś za agrosped v-1500 do 18500 za metal technik. Moje pytanie brzmi jak wygląda sprawa z jakością? Cudów nie wymagam, wiadomo, że mówimy tutaj o najtańszych ofertach. Jak wygląda sprawa z pośrednikami? Proszę szanowanych użytkowników o podzielenie się swoimi doświadczeniami.
    • Przez porosdawid000
      szukam opinii o ładowaczu inter-tech, metal-technik sonarol itp budżet do 25tys netto do new Holland t4.65 65km jaka markę byście polecili byłem przekonany do sonarolu ale okazało się że nie ma poziomowania a przy rozładunku palet bardzo dobra sprawa.
    • Przez Arturo1610
      Witam mam problem ze sterowaniem ładowacza mx takim joistickiem. Problem jest taki ze po popchnieciu dźwigni lekko do przodu ładowacz opada tylko pod własnym ciężarem a hydraulika wgl nie daje cisnienia. A gdy docisne go na Maxa do przodu to wtedy idzie ciśnienie ale jak np docisne ładowacz do ziemi aż podniosę przod ciagnika to on nie trzyma tylko jak puszcze joistick to odrazu tak jakby sie luzuje i ciagnik opada. Z tego co wiem to po popchnieciu lekko do przodu powinna działać hydraulika a gdy dam na max do przodu to powinna byc funkcja pływająca a tu jest jakby odwrotnie. Ktoś wie jak to powinno byc? Taki joistick 

    • Przez kaczmi
      Witam wszystkich, mam taki problem z ładowarką którą ostatnio kupiłem, jeśli ładowarka stoi to nie mogę podnosić opuszczać wysuwać ramienia ;/. W biegu działa wszystko normalnie bez problemowo gdy się znowu zatrzymam to po kilku sekundach opuszczania i podnoszenia znowu to samo ładowarka zaczyna się trząść i nie idzie ani podnieść ani opuścić wie ktoś co to może być ????gdzie szukać przyczyny ???
       
       
      Sory nie ten dział nie wiem jak usunąć ;/;/
    • Przez Maikerus
      Witam. W tym roku prawdopodobnie zaczniemy naszą przygodę z kiszonką z kukurydzy. Przydałoby się zatem jakieś narzędzie, które będzie można uwiesić naszemu 4514 na turze i które umożliwi pobranie paszy z pryzmy i przeniesienie jej do obory. Teraz do sedna: Domyślam się, że ogólnie najlepszym wyborem jeśli chodzi o wybieranie QQ jest wycinak do kiszonki, jednak wydaje mi się, że w naszym przypadku będzie to trochę "przerost formy nad treścią". Mamy małe gospodarstwo (~10 ha ziemi, aktualnie 7 krówek, 2 jałówki i 2 cielaki), Ursus na co dzień jest uzbrojony w widły, którymi podgarnia bądź rozwozi się obornik na polu, przewozi się baloty sianokiszonki/słomy albo inne pierdoły, jak np. wyrwane wcześniej, niepotrzebne drzewka , czy palety z materiałem. Słowem: zestaw 4514+widlak jest zawsze w pogotowiu i do wszystkiego. Chwytak zakładany jest tylko przy prasowaniu i owijaniu sianokiszonki no i jakichś precyzyjnych pracach związanych z ustawianiem balotów w stodole. Generalnie jak można się domyślić chodzi o to, że najlepszy byłby taki sprzęt, który tak jak dotychczas pozwoli na wykonywanie wymienionych wyżej prac, plus będzie się "w miarę" nadawał do przewozu kiszonki z kukurydzy. Myślałem nad krokodylem, takim z gęstymi zębami u dołu i dodatkowymi  po bokach, coś jak połączenie tego (boczne zęby):

       
      z tym (gęstość zębów- małe odstępy):

       
      Rozważałem też łyżko krokodyla, ale nie wiem jak w moim przypadku będzie z jego "uniwersalnością"
       
      Proszę zatem gorąco o weryfikację mojego kierunku rozumowania, za każdą pomoc i wszystkie porady będę bardzo wdzięczny
       
      Edit: Coś pokręciłem z nazwą tematu i nie wiem, jak to zmienić : <_<
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v