Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zamuwiliśmy 1,5 miśięcy temu Tura Z Metal-Fach.

 

Tur sam jest ale , zamocowań do Ciągnika do dziśiaj niema

Zadzwoniłem do Sokułki a oni do mnię:No Plany są już zrobione ale na konstrukcję muśi Pan jescze 2 tygodnie czekać.

 

Ten tur jest do Farmtraca 80 4WD.

Ma ktoś z Metal-Fachu Tura

I jak długo czekaliście na niego.

I znowu mogę belle ręcznie na widły ładować i zwozić na podwórko.

Opublikowano (edytowane)

Robią towar specjalnie pod twój ciągnik a ty masz pretensje, że to trwa tak długo ??

Zawsze mogłeś iść do jakiegoś zakładu budowy maszyn to by zrobili za 50 tyś. i byś czekał pół roku.

Przecież to nie jest tak hop siup zrobić konstrukcję która ma wytrzymywać 1600kg i nic nie urwać, przetestować to trzeba, zatwierdzić itp.

 

Tak to jest jak się chce coś zamawiać samemu. Trzebabyło iść do dealera popytać, podzwonić, dopytać, spytać jeszcze raz czy są plany opracowane, to by nie było problemów.

Po drugie jeśli chciałeś zaoszczędzić parę groszy na dealerze to teraz nie miej do nikogo pretensji tylko do siebie, że się nie dopytałeś takiej ważnej rzeczy.

Edytowane przez dyczko0
Opublikowano (edytowane)

to już teraz będą mięli gotowe na następne zamówienie. najwidoczniej wcześniej nikt do takiego nie brał. u nas jeden gości ma same zetory ale tura woli właśnie z metal fachu.

poza tym ile jest różnych modeli ciągników? i co do każdego mają tworzyć na zapas projekty mocowań nie wiedząc że to się sprzeda???? :blink: :blink:

mógł brać tura w mrągowie, tam gdzie te wynalazki robią, to pewnie maja pasujące do nich

:lol: :lol: :lol: :lol:

Edytowane przez SLAWEK1987
Opublikowano (edytowane)

Co wy bredzicie Daniel89 ma racje, że jest podenerwowany. Mi w Mrągowie do Kuboty tura wstawili w 1,5 tygodnia a musieli wszystko od podstaw robić. Co do zakładu z Sokółki to pomimo że mam do nich ze 3 razy bliżej niż do Mrągowa to jednak nie brałem od nich ładowacza bo jak zadzwoniłem czy mi wstawią ładowacz to beczeć zaczeli że to trzeba projekty robić, maszyny przestawiać i inne pierdoły opowiadać. A w Mrągowie zapytali się tylko czy ma być z gniazd hydrayliki czy pompy bezpośrednio (reszta według zamówienia). A co do ładowaczy z Sokółki to wujek żałuje że nie wziął z Mrągowa po za tym, że z Sokółki ładowacz jest sporo lżejszy to reszta pozostawia sporo do życzenia m.in. powłoka lakiernicza, zastosowane podzespoły (włoskie już zresztą padające m.in elektrozawory od sterowania 3 sekcją) a w Mragowskim są podzespoły szwedzkie.

Edytowane przez kokoman0
Opublikowano

ja mam metal fach i jestem zadowolony. farba siedzi, 3 sekcja działa. no to mówię że powinien wziąć z mrągowa. firmy po sąsiedzku, to na pewno współpracują ze sobą jak metal fach i farmer.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez bellarosa1122
      Witam użytkowników,
      Zastanawiam się nad zakupem ładowacza do Belarusa 952. Poszukałem trochę po OLX, zadzwoniłem do kilku sprzedających, i mam rozstrzał cenowy od 13 tyś za agrosped v-1500 do 18500 za metal technik. Moje pytanie brzmi jak wygląda sprawa z jakością? Cudów nie wymagam, wiadomo, że mówimy tutaj o najtańszych ofertach. Jak wygląda sprawa z pośrednikami? Proszę szanowanych użytkowników o podzielenie się swoimi doświadczeniami.
    • Przez porosdawid000
      szukam opinii o ładowaczu inter-tech, metal-technik sonarol itp budżet do 25tys netto do new Holland t4.65 65km jaka markę byście polecili byłem przekonany do sonarolu ale okazało się że nie ma poziomowania a przy rozładunku palet bardzo dobra sprawa.
    • Przez Arturo1610
      Witam mam problem ze sterowaniem ładowacza mx takim joistickiem. Problem jest taki ze po popchnieciu dźwigni lekko do przodu ładowacz opada tylko pod własnym ciężarem a hydraulika wgl nie daje cisnienia. A gdy docisne go na Maxa do przodu to wtedy idzie ciśnienie ale jak np docisne ładowacz do ziemi aż podniosę przod ciagnika to on nie trzyma tylko jak puszcze joistick to odrazu tak jakby sie luzuje i ciagnik opada. Z tego co wiem to po popchnieciu lekko do przodu powinna działać hydraulika a gdy dam na max do przodu to powinna byc funkcja pływająca a tu jest jakby odwrotnie. Ktoś wie jak to powinno byc? Taki joistick 

    • Przez kaczmi
      Witam wszystkich, mam taki problem z ładowarką którą ostatnio kupiłem, jeśli ładowarka stoi to nie mogę podnosić opuszczać wysuwać ramienia ;/. W biegu działa wszystko normalnie bez problemowo gdy się znowu zatrzymam to po kilku sekundach opuszczania i podnoszenia znowu to samo ładowarka zaczyna się trząść i nie idzie ani podnieść ani opuścić wie ktoś co to może być ????gdzie szukać przyczyny ???
       
       
      Sory nie ten dział nie wiem jak usunąć ;/;/
    • Przez Maikerus
      Witam. W tym roku prawdopodobnie zaczniemy naszą przygodę z kiszonką z kukurydzy. Przydałoby się zatem jakieś narzędzie, które będzie można uwiesić naszemu 4514 na turze i które umożliwi pobranie paszy z pryzmy i przeniesienie jej do obory. Teraz do sedna: Domyślam się, że ogólnie najlepszym wyborem jeśli chodzi o wybieranie QQ jest wycinak do kiszonki, jednak wydaje mi się, że w naszym przypadku będzie to trochę "przerost formy nad treścią". Mamy małe gospodarstwo (~10 ha ziemi, aktualnie 7 krówek, 2 jałówki i 2 cielaki), Ursus na co dzień jest uzbrojony w widły, którymi podgarnia bądź rozwozi się obornik na polu, przewozi się baloty sianokiszonki/słomy albo inne pierdoły, jak np. wyrwane wcześniej, niepotrzebne drzewka , czy palety z materiałem. Słowem: zestaw 4514+widlak jest zawsze w pogotowiu i do wszystkiego. Chwytak zakładany jest tylko przy prasowaniu i owijaniu sianokiszonki no i jakichś precyzyjnych pracach związanych z ustawianiem balotów w stodole. Generalnie jak można się domyślić chodzi o to, że najlepszy byłby taki sprzęt, który tak jak dotychczas pozwoli na wykonywanie wymienionych wyżej prac, plus będzie się "w miarę" nadawał do przewozu kiszonki z kukurydzy. Myślałem nad krokodylem, takim z gęstymi zębami u dołu i dodatkowymi  po bokach, coś jak połączenie tego (boczne zęby):

       
      z tym (gęstość zębów- małe odstępy):

       
      Rozważałem też łyżko krokodyla, ale nie wiem jak w moim przypadku będzie z jego "uniwersalnością"
       
      Proszę zatem gorąco o weryfikację mojego kierunku rozumowania, za każdą pomoc i wszystkie porady będę bardzo wdzięczny
       
      Edit: Coś pokręciłem z nazwą tematu i nie wiem, jak to zmienić : <_<
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v