Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

witam,

 

nigdy nie mialem doczynienia z traktorami z ładowaczem czołowym czy ładowarkami czołowymi

 

w ciągu roku będę musiał wrzucic do kosza na wysokosc 2 metrów około 400 ton miału, teren bedzie utwardzony betonowany (maksymalnie 4 tony dziennie przy -25 stopniach)

 

to co dla mnie najwazniejsze:

1. niezawodnosc

2. pewna praca w ekstremalnych warunkach przy -25 stopniach

3. chcialbym zeby ta maszyna poradzila sobie z zamarznietym mialem (ktos mi doradzal kupic ladowacz z "krokodylem" nie wiem ile jest w tym sensu)

4. zaleznosc cena -> potrzeby (im taniej tym lepiej ale nie chce kupic szmelcu albo sprzetu ktory wiecznie trzeba bedzie serwisowac, badz praca z nim bedzie mordega)

 

Jestem zielony w temacie, wiec prosze o konkretne odpowiedzi.

Opublikowano

Ja 400 ton miału to spokojnie ursusem c-360 dawałem radę załadować (ogólnie były zasypywane 4 piece wco 80 te zwykłe osiemdziesiątki z Torunia wiec nawet ciut więcej niż 400 ton) Teraz kupiłem piec z Sędziszowa i przy okazji zaopatrzyłem się w ciągnik z turem a jest to mtz 82 na przodzie stożkowym i jestem w miarę zadowolony chociaż wkurza mnie ten przedni napęd bo to trochę nie wypał choć da się pracować ale wolałbym na krzyżaku :) Na pewno ciągnik w ogrodnictwie ma przewagę nad ładowarką bo w miale nie ma znowu strasznie trudnych warunków a możesz go wykorzystać np do transportu którego w ogrodnictwie na jesień jest trochę. Sam miałem ładowarkę un 053 ale się jej pozbyłem bo więcej stała niż pracowała :( Co do marki ciągnika i ładowacza to już jest oddzielny temat ponieważ wszystko zależy ile masz funduszy i czy chcesz nowy czy używany jakie chcesz mieć koszty utrzymania i jaki chcesz mieć komfort ;) Ja jednak byłbym za mtz bo znowu z tym miałem az tak wiele nie walczymy bo tylko pół roku i ten komfort nie jest nam az tak potrzebny a ważne żeby był prosty i niezawodny :) tylko teraz musisz wybrać czy nowy czy używka :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez bellarosa1122
      Witam użytkowników,
      Zastanawiam się nad zakupem ładowacza do Belarusa 952. Poszukałem trochę po OLX, zadzwoniłem do kilku sprzedających, i mam rozstrzał cenowy od 13 tyś za agrosped v-1500 do 18500 za metal technik. Moje pytanie brzmi jak wygląda sprawa z jakością? Cudów nie wymagam, wiadomo, że mówimy tutaj o najtańszych ofertach. Jak wygląda sprawa z pośrednikami? Proszę szanowanych użytkowników o podzielenie się swoimi doświadczeniami.
    • Przez porosdawid000
      szukam opinii o ładowaczu inter-tech, metal-technik sonarol itp budżet do 25tys netto do new Holland t4.65 65km jaka markę byście polecili byłem przekonany do sonarolu ale okazało się że nie ma poziomowania a przy rozładunku palet bardzo dobra sprawa.
    • Przez Arturo1610
      Witam mam problem ze sterowaniem ładowacza mx takim joistickiem. Problem jest taki ze po popchnieciu dźwigni lekko do przodu ładowacz opada tylko pod własnym ciężarem a hydraulika wgl nie daje cisnienia. A gdy docisne go na Maxa do przodu to wtedy idzie ciśnienie ale jak np docisne ładowacz do ziemi aż podniosę przod ciagnika to on nie trzyma tylko jak puszcze joistick to odrazu tak jakby sie luzuje i ciagnik opada. Z tego co wiem to po popchnieciu lekko do przodu powinna działać hydraulika a gdy dam na max do przodu to powinna byc funkcja pływająca a tu jest jakby odwrotnie. Ktoś wie jak to powinno byc? Taki joistick 

    • Przez kaczmi
      Witam wszystkich, mam taki problem z ładowarką którą ostatnio kupiłem, jeśli ładowarka stoi to nie mogę podnosić opuszczać wysuwać ramienia ;/. W biegu działa wszystko normalnie bez problemowo gdy się znowu zatrzymam to po kilku sekundach opuszczania i podnoszenia znowu to samo ładowarka zaczyna się trząść i nie idzie ani podnieść ani opuścić wie ktoś co to może być ????gdzie szukać przyczyny ???
       
       
      Sory nie ten dział nie wiem jak usunąć ;/;/
    • Przez Maikerus
      Witam. W tym roku prawdopodobnie zaczniemy naszą przygodę z kiszonką z kukurydzy. Przydałoby się zatem jakieś narzędzie, które będzie można uwiesić naszemu 4514 na turze i które umożliwi pobranie paszy z pryzmy i przeniesienie jej do obory. Teraz do sedna: Domyślam się, że ogólnie najlepszym wyborem jeśli chodzi o wybieranie QQ jest wycinak do kiszonki, jednak wydaje mi się, że w naszym przypadku będzie to trochę "przerost formy nad treścią". Mamy małe gospodarstwo (~10 ha ziemi, aktualnie 7 krówek, 2 jałówki i 2 cielaki), Ursus na co dzień jest uzbrojony w widły, którymi podgarnia bądź rozwozi się obornik na polu, przewozi się baloty sianokiszonki/słomy albo inne pierdoły, jak np. wyrwane wcześniej, niepotrzebne drzewka , czy palety z materiałem. Słowem: zestaw 4514+widlak jest zawsze w pogotowiu i do wszystkiego. Chwytak zakładany jest tylko przy prasowaniu i owijaniu sianokiszonki no i jakichś precyzyjnych pracach związanych z ustawianiem balotów w stodole. Generalnie jak można się domyślić chodzi o to, że najlepszy byłby taki sprzęt, który tak jak dotychczas pozwoli na wykonywanie wymienionych wyżej prac, plus będzie się "w miarę" nadawał do przewozu kiszonki z kukurydzy. Myślałem nad krokodylem, takim z gęstymi zębami u dołu i dodatkowymi  po bokach, coś jak połączenie tego (boczne zęby):

       
      z tym (gęstość zębów- małe odstępy):

       
      Rozważałem też łyżko krokodyla, ale nie wiem jak w moim przypadku będzie z jego "uniwersalnością"
       
      Proszę zatem gorąco o weryfikację mojego kierunku rozumowania, za każdą pomoc i wszystkie porady będę bardzo wdzięczny
       
      Edit: Coś pokręciłem z nazwą tematu i nie wiem, jak to zmienić : <_<
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v