Skocz do zawartości

Nagłe padnięcia cieląt


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Witam

Mam od ok 2 miesięcy problem z nagłymi padnięciami cieląt w wieku od miesiąca do pół roku. 2 dni przed padnięciem zwierzęta zachowują się jeszcze normalnie, na dzień przed zaczynają robić się osowiałe, żadnych innych objawów nie ma, ani biegunki, ani gorączki, ani zapalenia płuc, ani wzdęcia. Następnego dnia cielę już nie wstaje i ma jakby niedowład kończyn dolnych i po niedługim czasie pada. Padły mi już w ten sposób trzy sztuki i jedna tylko przeżyła, ale ma niedowład kończyn dolnych. Podawałem jej Pen-Strep, Rapidexon, selen + wit. E, żelazo, multivitamin, Theracalcium, Boviglobin. Cielęta chodzą przy krowach nawet do 10 miesiąca życia. Krowy dostają kiszonkę z kukurydzy, wywar gorzelniczy, słomę jęczmienną i lizawki Lisal oraz w niedużych ilościach paszę własnej roboty(z ziarna owsa, pszenżyta, żyta jęczmienia i kukurydzy). Nie mam pojęcia co się dzieje z tymi cielętami. Błagam o pomoc :(

Opublikowano

Miałam kilka lat temu podobny problem, z tym,że cielęta były młodsze-pow.2 tyg.Weterynarze nie potrafili zdiagnozować przyczyny,bo rzeczywiście postęp choroby był piorunujący, a mi chodziło o zapobiegnięcie temu na przyszłość,a to wiązało się z poznaniem przyczyny.Po dogłębnym przestudiowaniu tematu znalazłam skuteczny środek, który pomógł w moim gospodarstwie i myślę,że na pewno nie zaszkodzi w Twoim.

U mnie lekiem,a zarazem przyczyną choroby okazała się siara.To znaczy,spróbuj zrobić tak: miej zamrożoną siarę od innych krów.Krowa na początku produkuje więcej,niż cielę może wypić.Jeżeli siara jest "piękna" to odlewam do plastikowej butelki pet 1,5 l. i zamrażam.Przydaje się w w/w przypadku natychmiast jak zauważę symptomy choroby,a także jeżeli u innej sztuki jest za mało siary.Możesz taką siarę spokojnie przechowywać pół roku.Jest to bezpieczny i na pewno nieszkodliwy "lek" i warto mieć pewien stały zapas.Napisz,czy pomogło.

Opublikowano (edytowane)

witam miałem u siebie podobny problem z cielętami (5 cieląt padło i jeden roczny byk który jak się okazało był trwałym nosicielem zarażającym cielęta) <_< . Niech lekarz weterynarii weźmie próby krwi od losowo wybranych sztuk bydła na wirusa BVD.

Cielęta chorowały właśnie po odstawieniu od siary i gdy nie dostawały przeciwciał w mleku zostały zaatakowane przez wirusa.

Edytowane przez lukas19
Opublikowano

w moim przypadku cielęta są teraz dodatkowo szczepione po odsadzeniu od siary gdy są przeprowadzane do cielętnika w starej oborze. Jak znajdę butelkę po szczepionce to podam jej nazwę

Opublikowano

Dlatego jak widziałem posty chłopaków którzy mieli zamiar od razu trzymać 150 sztuk byków/cielaków to że tak powiem trochę mnie śmiech ogaraniał bo ci młodzi ludzie nie zdawali sobie sprawy z zagrożeń i konsekwencji jakie niesie prowadzenie takiego stada. ;) a wielu z nich nie mając zbytniego pojęcia od razu chciało stawić bukaciarnie od podstaw na kredyt. Wystarczy że jedno cielę z zakupu jest zarażone i można położyć całe stado i zostać z kredytem do spłacenia. ja już trochę przeszedlem to wiem z czym to się je. ;) Oczywiście nikomu nie odradzam ale warto się dziesięc razy zastanowić niż potem płakać nad rozlanym mlekiem. :P

Opublikowano

przeciw BVD można szczepić krowy tylko już nie pamiętam do któregoś miesiąca po urodzeniu 24 godziny szczepi się ciele najlepiej jak któryś cielak padnie niech lekarz uszykuje ci próby my woziliśmy do Poznani wykazali jaka choroba i ustalili szczepionkę bo jak zaczął leczyć nam lekarz to tylko15 sztuk padło a jak chcieliśmy badań to powiedział że to strasznie drogo co się okazało to nie jest drogie tylko trzeba trochę czekać ale się opłaciło

Opublikowano

dziękuję za cenne odpowiedzi, tylko moje cielaki nie mają biegunki i padają. wczoraj półrocznego cielaka ściągnąłem z pola, był osowiały, a dzisiaj sztywny, bez innych objawów. lekarze? każdy z nich radzi co innego, każą podawać wapno, że to niby odwapnienie, jedni selen z wit. E., bo niedowład kończyn? może właśnie dobrze by je było przebadać, majątek na leki można wydać:(

Opublikowano

postaram się zbadać cielaki na tego wirusa, tylko w opisie tego wirusa nie ma nic o niedowładzie kończyn?? u mnie to jest tak, że najpierw cielak jest osowiały, nie ma apetytu, siada, nie może wstać i na drugi dzień nie żyje. jednego co udało mi się podratować lekami, które wymieniłem w pierwszym poście to 1,5 tygodnia leży na słomie i nie może wstać...ale żyje. głownie przednie kończyny są sparaliżowane???

Opublikowano (edytowane)

Witam. Niedowład kończyn świadczy o porażeniu układu nerwowego , ja tam bym szukał przyczyny .No i raczej niewskazane jest żywienie małych cieląt żytem i pszenżytem wystarczy im owies i kukurydza .

Może mają zapalenie opon mózgowych .

Edytowane przez dwojtek01
Opublikowano (edytowane)

Rzeczywiście oczy miały jakby wyłupiaste, błędne. Nie miały jednak wysokiej temp ciała, tylko normalną, ostatnia sztuka miała 38,2 stopnia C

Edytowane przez Adi21
Opublikowano

zrobić sekcję,u nas w okolicy kilka sztuk padło podobnie(jakiś czas temu),w żołądku miały jakby kule ze zbitej sierści(dosyć duża,dobre dwie pięści),też wet. nie potrafili powiedzieć co jest przyczyną,ponoć miały to nawet przed ocieleniem(w macicy się lizały),co było przyczyną to nie wiadomo,podejrzenie na sposoby żywienia krów.obecnie się uspokoiło.u kilku rolników to wystąpiło,taką kulę z sierści znalezli i u kilkudniowego jak i półrocznego.widać ze różne rzeczy można spotkać i nie wiadomo skąd się biorą.

Opublikowano

O ile mi wiadomo to BVD powoduje duże zaburzenia w rozrodzie, częste poronienia, małe słabe cielęta. To co opisujesz to pasuję bardziej do przedawkowania paszy zawierającej dużo żyta, widziałem takie przypadki tylko że przeważnie cielęta przeżywały ale były trzymane w oborze, teraz zimno może potęgować efekt. Zwróć uwagę na żywienie.

Opublikowano

Przestałem karmić bydło wywarem, cielakom podawałem multivit, selen + wit E, żelazo i wapno. Cielak, który przeżył dostawał wszystko co tylko ma do zaoferowania farmakologia weterynaryjna ;). Po dwóch tygodniach zaczął chodzić o własnych siłach :). Krowom zacząłem podawać dodatkowo paszę z sano PRIMASAN i sianokiszonkę, tak aby urozmaicić im dietę, zamówiłem też lizawki LISAL SE. Na razie jest wszystko dobrze. wydaje mi sie ze moim najwiekszym bledem bylo po prostu zbyt ubogie zywienie i wywar.

Opublikowano

witam mam podobny problem z nagłymi padnięciami cieląt w zeszłym roku padło mi 7 szt generalnie objawów jako takich nie było wcale rano zdrowe ciele w wieku ok 6 tygodni wieczorem zdychało

po padnieciu z nosa cielak wydobywała sie wydzielina krwi i sluzu

lekarz pobrał wycinki z wnetrzności i po badaniach stwierdził że jest to różyca stwierdzając ze nie trzeba podawać żadnej szczepionki s prawa przyschła alew tym roku problem powrócił znów bez jakichkolwiek objawów padło 3 tygodniowe ciele i popadnieciu miało krwistą wydzieline z nosa pozdrawiam i prosze o pomoc w uzyskaniu jakich kolwiek pomocnych informacji na ten temat Piotr

Opublikowano

ja dopiero w zeszłym tygodniu dowiedziałem się co tak naprawdę powodowało u mnie padnięcia cieląt. Była to prawdopodobnie wina paszy, a konkretnie bakterii beztlenowych(clostridium) w niej zawartych. Podobno w tym roku był bardzo duży problem z tym u wielu rolników. Powodem tego była deszczowa pogoda w zeszłym roku co powodowało, że sianokiszonka była zanieczyszczona często ziemią i źle przygotowana. Inne źródła infekcji to obornik od zwierząt zarażonych, nawet kiszonka źle przygotowana. Bakterie te wydzielają silne neurotoksyny, które powodują niedowład kończyn, wygięcie łba do góry, rozbiegane oczy, ogólne porażenie układu nerwowego. U mnie były dokładnie takie objawy teraz po odstawieniu sianokiszonki problem zniknął, zwracam też uwagę, aby po przewalaniu kurzego obornika pracownik mył całą ładowarkę. Dorosłe zwierzęta wytrzymują atak tych bakterii. Także trzeba zwracać uwagę na dokładne przygotowanie kiszonki (dobrze ugnieść i dodać zakiszacze), ogólnie nie można stwarzać warunków do rozwoju tych bakterii-beztlenowe środowisko (bakterie zawarte w zakiszaczach działają ograniczająco w stosunku do clostridium).

Jeśli chodzi o Twój przypadek piterp to nie mam pojęcia co się dzieje, jeśli nie miałeś tych objawów co u mnie to na pewno jest jakiś inny problem. Sprawdź czy zwierzęta nie mogły się czymś zatruć, sprawdź dokładnie co jedzą matki, przyjrzyj się dokładnie cielętom, sprawdź czy nie ma w pomieszczeniach gdzie przebywają jakichś przedmiotów, cieczy mogących powodować zatrucie ( zdarza sie że ludzie mają akumulatory, ołów, lub rozlane środki chemiczne w pomieszczeniach dla zwierząt). Może nie zauważyłeś, a zwierzęta dostały wcześniej zapalenia płuc. Najlepiej poradź się tego lekarza co stwierdził tą różycę co robić, lub skonsultuj się z innym lekarzem. Oddaj dla pewności próbki krwi do zbadania. Nie mam pojęcia co jeszcze, ale ja też wtedy szukałem czegokolwiek, ale dopiero po pół roku dowiedziałem się co było przyczyną.

Opublikowano (edytowane)

witam innych objawów nie ma jak wydzielina z nosa dałem krew do badania i wycinek płuc czekam na wyniki w zeszły roku też badałem krew i wyszła ta różyca a z innych narządów nic nie wykryto (serce płuca wątroba żoładek jelita) karmie swoin sianem i śruta jeczmienno-owsiana dam znać jak wyszły wyniki pozdrawiam Piotr

Edytowane przez piterp
Opublikowano

Mam kilkanaście cieląt i parę sztuk jest słabsze.Jeden z dnia na dzieńupadł na nogi i już 3 dni nie wstaje, je pije, ale nie wstaje.Nie wiem co jest grane... :(

Opublikowano (edytowane)

moje małe cielaki tektóre padły w zeszłym roku to piły tylko mleko matki i tak ten z teo roku pił tylko mleko

Edytowane przez piterp
Opublikowano

A cielęta przebywały w jednym ogrodzeniu z matkami? Bo jeśli tak to mogły bez problemu podeżreć to co jest dla matki. Co dajesz matkom?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez szwagier946
      Witam . Mam może trochę głupie pytanie ale hoduje bydło dopiero od września , padła mi krowa dziś wieczorem . Jutro już Wigilia a jak wiadomo w tym roku wszystko wolne ma a potem święta ,weekend . Czy teraz ze zgłoszeniem tego faktu muszę czekać aż do przyszłego poniedziałku czy jednak są jakieś dyżury w PLW czy coś ?
      Za uszczypliwości z góry dziękuję , temat dla mnie zupełnie nowy.
    • Przez kotek321
      Witam mam problem z krowa jak ja głaszcze to wysuwa język i sapie 
    • Przez BannPugg
      Przez kilka dni smarowałem strzyki maścią gojącą na wazelinie z ekstraktami roślinnymi, nie wiem jak się nazywa, w czerwonej puszce. Nie pomaga. Jedna krowa ma to na jednym strzyku, druga na kilku. Reszta krów tego nie ma



    • Przez Magda2202
      Witam mam problem z cielakiem 4msc od tygodnia gorączkuje temperatura utrzymywała się od39.3 do 39.5 piła I jadła normalnie wczoraj nazwaliśmy weterynarza podał jej biovetalgin na gorączkę ii powiedział że powinno przejść wieczorem temperatura wzrosła do 39.8 A rano miała już 40.1 dzwonilismy do weterynarza I powiedział że ciężko stwierdzić co by jej dolegało i zaproponował żeby po nowym roku podać jej aspiryne  2g Na dobę przez tydzień aa narazie czekać dodam jeszcze że miesiąc temu starsze jalowki też gorączkowaly przez 3-4 dni miały 39.4 i po tym czasie temperatura sama spadla może ktoś spotkał się już z podobnym przypadkiem
    • Przez tyj123
      poraz pierwszy nam takie coś sie zdążyło parę dni temu zdechł nam cielak mięsny(brąz) 4 miesięczny wszystko rozegrało sie w 15 min zaczął ryczeć potem piana i krew mu z nosa leciała a po chwili sie położył i było po nim . Jak weterynarz przyjechał zrobiliśmy mu mała sekcje nie był on nawet wzdęty ale miał takie dziwne serce gąbczaste miękki czy z was ktoś miał podobną sytuację i co to mogło być bo weterynarz stwierdził że to wada wrodzona........
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v