Skocz do zawartości
Belarusik

Zmiana opon

Polecane posty

WHATEVER

Belarusik    1

Witam :P Tak jak w temacie kiedy zmieniacie opony z letnich na zimówki nigdzie nie ma określonego dokładnego czasu,czy zmienieacie opony jak tylko zacznie się listopad,pojawią się niskie temp czy może czekacie do ostatniej chwili jak zaczną się opady śniegu? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


hubertuss    492

Wedle uznania poniedzieli mozna juz zmieniac temp jest poniżej =7 bo od takiej chyba zalecają. Jak ktos ma drugie koła to nie problem tylko przykręcić jak tylko opony to potem jakspadnie śnieg może byc problem gdzie zrobic to od ręki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


hubertuss    492

W małych miasteczkach gdzie co drugi jeździ zima na letnich może i tak jest pojedź do większego jak spadnie pierwszy snieg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wojtas972    8

jesli ktos duzo jezdzi to jeszcze moze poczekac do grudnia bo szkoda opon ale jak ktos malo smiga to juz moze zmieniac ja w swoim audi w tamta sobote zmienilem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kris14    259

Ja w sobotę zmieniłem bo zapowiadają przymrozki i opady deszczu ze śniegiem, bo potem jak się wszyscy rzucą na huraaa na wymianę to nie mam zamiaru czekać kilka godzin na obsługę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomi382    97

Ja kupiłem zimówki z MARKGUM dobre nadlewki robi także GOLDGUM ale narazie to będzie moja pierwsza zima na bieżnikowanych, niby może się guma odkleić ale szybko zimą nie jeżdze bo wiadomo jaka zima bywa na wsi więc postanowiłem dać szansę nadlewkom a zobaczymy jak bedą się sprawowały. Miałem poprzedniej zimy SEMPERIT ok 5mm i powiedziałem stop dla używanych. Musi bieżnik być konkretny a Markgum w bieżniku MHK4 nadlewa 10mm gdzie standart w nowych oponach to 8mm.

Podobno idą do nas przymrozki wg Pogody

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

yacenty    565

ja już mam zimówki od poczatku października, kiedy to zrobiło się zimno a jechałem w góry na wesele.

póxniej przyszło owe 17-18 stopni ale jakoś nie widze aby się mocno starły

w zeszłym sezonie 2 dni jeździłem po sniegu na letnich oponach - powtarzam - typowo letnich a nie cało sezonowych, komputer od kontroli trakcji po prostu dostawał świra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hubertuss    492

Wielki wyczyn moja mama całą zimę 2 lata temu przejeździła na letnich i ok było. Co do nalewek odradzam zdecydowanie popierwsze skład mieszanki nie jest najwyzszym osiągnięciem techniki jak w firmowych oponach wzór bieznika tez jest starszej generacji a to sa najwazniejsze parametry decydujące o przyczepności. Pozatym nalewki ważą sporo więcej od orginałów. Jeśli kogos nie stac na nowe markowe lepiej kupic uzywane z powiedzmy 70 % bieznika. Jednym słowem to szmelc w cenie nalewki mozna kup[ić markową używke w bardzo dobrym stanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomi382    97

Poldkiem jeżdziłem na letnich kto jeżdził poldkiem ten wie co to znaczy zimą :)

dawało rady i bieżnikowane to nie to co kiedyś , technika idzie do przodu. w niemczech wielu kierowców sięga po nadlewki (wiadomo to nie Polska ) ale to że ktoś słyszał od sąsiada to radzę się nie wypowiadać, sam nie mam zdania co do bieżnikowanych dlatego podjęłem "ryzyko" jazdy na bieżnikowanych bo nikt jednoznacznie nie powie :

A: Jeżdziłem na takich są dobre!

B: Jeżdziłem, odradzam SZAJS!

Więc sprawdzę jak to jest bo na różnych forach są różne opinie zarówno na TAK jak i na NIE

Szczerze to się nie będę bał zimy na takim sporym bieżniku, a uszkodzenie opony mi nie grozi :)

max 40 - 50km/h to nic się nie uszkodzi a na ekspresówce więcej jak 80 - 90km/h nie polecę więc co tu się bać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hubertuss    492

Jeszcze w latach 90 wszyscy jezili na letnich zima więc to zaden wyczyn pamietam jak za dzieciaka ojciec stawial poloneza bokiem na kazdym zakręcie bo nam się to podobało a od tego czasu utrzymanie zimowe dróg znacznie się poprawiło.

Oczywiście na nalewkach da się jeździć ale jak pamiętam jakis test z gazety motoryzacyjnej to naprawde wypadły one bardzo słabo na tle markowej konkurencji chociaz w aucie pewnie wiele osób i tak nie zauważyło by róznicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

brzozak2    236

mozna jezdzic zima na letnich tylko po co?

skoro teraz opony zimowe sa latwo dostepne i mozna je kupic za grosze (notabene zaoszczedzic na zuzyciu letnich), to jesli mozna sobie ulatwic zycie to czemu nie skorzystac?

swoja droga srednia temp nie jest wyznacznikiem zmiany, ale fakt ze mozna tak uproscic. chodzi tylko o to zeby nie zostac zaskoczonym przez snieg :)

przy suchej drodze i -10 lepiej sie smiga na letniej oponie, przy +5 duzo lepiej sie smiga na letniej oponie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

yacenty    565

przy 3 -3 i lekkim sniegu 1000 razy lepiej jeździ mi się na zimówkach.

moj system esp dostaje świra na letnich oponach i sniegu - powtarzam letnich a nie cało sezonowych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Michufarmer    21

Ja nie rozumiem niektórych ludzi. Na paliwo wydają kilka razy więcej niż na opony i nie marudzą a jak przyjdzie wymiana opon to płaczą, że jest droższa jedna od drugiej o 20zł. Od opon zależy nasze i innych bezpieczeństwo.

Ja zmieniłem opony na początku listopada, żebym nie miał problemów jak spadnie śnieg. Wszyscy mówią, ze zima zaskakuje drogowców i kierowcy mają problem z poruszaniem się na drogach. To wszystko dlatego, że czekają na ostatnią chwilę ze zmianą opon, właśnie do pierwszego śniegu, więc to kierowców a nie drogowców zaskakuje zima - takie moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

LeF    24

Jak dla mnie to opona ma największą wartość gdyż to dzięki niej mamy kontakt z podłożem. Dużo zależy od jakości opony, przyczepności do nawierzchni. Kupując oponki dobrej jakości dbamy o swoje bezpieczeństwo a także o tych, którzy jadą z nami w aucie ale także o bezpieczeństwo innych użytkowników jezdni. Dlatego ja nie szczędzę pieniędzy na dobre opony, latem używam Michelin a na zimę mam Dunlopa. To opona zapewnia nam kontakt z nawierzchnią i od jej właściwości i jakości zależy bezpieczeństwo kierującego. Warto więc zainwestować w dobre ogumienia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomi382    97
:) Jak ktoś się ociąga ze zmianą to tak jest ale jak dla mnie koniec listopada jest optymalny. A opony nie są drogie. R15 cena od 160zł do 280zł więc nie jest tragicznie, jakbym miał dobrą robotę to bym się nie wachał i wziął z górnej półki bo to wydatek na te minimum 4 lata. Dopiero zaczynam prace więc sobie odpuszcze nówki :) Mądry człowiek na pierdoły nie będzie brał kredytu. Nadlewki też dadzą radę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

xsc    54

Jednak takie zimowki to doc spory koszt, tymbardziej, ze trzeba je wymieniac co 3-4lata niezaleznie od zuzycia. Moj ojciec przez cale zycie jezdzil na letnich, rocznie srednio 40 tys km. Obecnie jezdzi juz na zimowkach. Zimowki, sprawdzaja sie tylko na sniegu, na lodzi wbrew pozorom mlodzierzy zadna opona sie nie sprawdza.

 

Jak dla mnie mozna jezdzic na kazdej, podstawa, to dostosowanie predkosci do warunkow panujacych na jezdni i doswiadczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomi382    97

Tak jak kolega wyżej napisał, jak się umie jeżdzić to i na letnich da radę chociaż na śniegu i lodzie bezpiecznie na zimówkach nawet tych używanych gdyż wzór bieżnika letnich jest zbyt łagodny by wystarczająco trzymał się podłoża. Skład mieszanki też gra znaczną rolę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


brzozak2    236

co roku mozna spotkac na parkingach "mistrzow kierownicy" jezdzacych na letnich gumach ;):) glownie na parkingach, stoja pozniej takie p..dy i tamuja caly ruch.

Jednak takie zimowki to doc spory koszt, tymbardziej, ze trzeba je wymieniac co 3-4lata niezaleznie od zuzycia.

nawet przy slabych zarobkach to 2 tygodnie pracy, wiec raz na 4 lata mozna spokojnie odżałować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomi382    97

Na zimowych też nieźli agenci są więc nie ma co tu robić podziału względem opon ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość tomasek   
Gość tomasek

a ja jezdze na zimówkach od konca pzadziernika i czuje sie z tym za***iscie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

xsc    54

brzozak jesli nic nie zarabiam, to nawet 100 m-cy x 0= 0 ;p A auto ma mala wartosc- najwyzej:)

 

Przeceniacie te zimowki... 4 letnie zimowiki ( a pewnie wieksza czesc kierowcow posiada takie lub stasze) praktycznie nic nie daja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mariuszd93
      Nie  można  otworzyć  starego  tematu  to  pora  założyć  nowy ......
      Kolejny  unikat  ,  ładna  trzeba  przyznać 
      http://olx.pl/oferta/oryginalna-przyczepa-d47-CID757-ID98Mc1.html#3b22e70b7e

    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez Mattti
      Witajcie! Jaki według was powinien być samochód rolnika? Co preferujecie? Pickup, terenówka, czy jakiś dostawczy? Diesel czy benzyna? Mi osobiście podoba się Suzuki Samurai- wszędzie dojedziesz, i zawsze coś na pakę wrzucisz Coś takiego: http://otomoto.pl/suzuki-samurai-off-road-C24269089.html Co waszym zdaniem jest warte uwagi?
    • Przez GroszekCukrowy
      Cześć.
      Podczas spokojnej jazdy na pole nagle silnik w moim Ursusie zaczął głośno stukać. Ciągnik zaczął mocno dymić. Wystraszyłem się i zgasiłem go. Nie chciał już odpalić. Rozrusznik nie mógł okręcić. Zapalił dopiero na zapych. Stukot zelżał trochę ale nadal był słyszalny.
      Zagrałem się za remont. Stopniowo zacząłem odkręcać silnik. W misce olejowej znalazłem takie części? Co to może być? Pokazywał w sklepie z częściami i zaprzyjaźnionemu mechanikowi od Ursusów ale nie mieli pojęcia co to.
      Nie chciałbym rozkręcać całego silnika aby znaleźć miejsce ubytku? Może kojarzycie skąd te fragmenty pochodzą. Są aluminiowe lub z jakiegoś podobnego stopu, bo zdecydowanie lżejsze od żelaza.
×