Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Niedawno stałem się posiadaczem rozsiewacza Amazone ZA-F 402, chcę go trochę odświeżyć i stąd moje pytanie. Warto oddać ramę rozsiewacza do cynkowania, bo przeszło mi to przez myśl, czy tylko dobrze go pomalować. Z góry Dziękuje za wszelkie sugestie Pozdrawiam

Opublikowano

Zdaję sobie sprawę że ocynk też nie wytrzyma nawozów, ale może jak by go jeszcze pomalował, są farby które trzymają się na ocynku. Może by to nie było głupie tylko zastanawiam się jakie by były koszty takiego zabiegu i czy w ogóle warto tak się bawić ?

Opublikowano

do ocynkowania musisz cala rame wypiaskowac zeby nie bylo zanieczyszczen a sam zabieg tez ci nie da pewnosci, spotykam sie z nowymi zeczami które byly cynkowane a miejscami juz rdzewieja a skasuja cie jak za zboze lepiej zainwestuj w dobry podklad i farbe hlorokauczukowa wyjdzie cie to taniej i bedziesz mial na wieki zakonserwowane :)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Jak masz gdzie daj do śrutowania i malowania proszkowego. Cena śrutowania około 24 zł/mkw, malowanie po 20 zł/mkw od warstwy.

Opublikowano

ocynk to wielka porażka,ponad 15 lat temu wyczyściłem szczotką na wiertarce ramę rozsiewacza,dałem podkład tlenkowy,chlorokauczuk i to nie wszystko,pomyślałem o masach bitumicznych,ale dostępny w ten czas był tylko bitex,rozgrzałem,pistolet do ropowania i prysnąłem.skrzynia tak samo,i jest super po tylu latach,ale nigdy nie myję,tylko miotła i zawsze pod dachem.mycie skraca życie,rozsiewacza dosłownie.woda i nawozy to związki żrące i żadna powłoka nie wytrzyma zbyt długo.nawet spryskanie olejem daje gorsze efekty niż pozostawienie rozsiewacza prosto z pola.ważne żeby stał w suchym miejscu i był przesmarowany i usunięte resztki nawozu.

Opublikowano

woda skraca życie? ;) hym

jakoś u mnie mam rozsiewacz już około 15lat nie na ocynku tylko jest zwykła farba(może tam coś jeszcze jest) i zawsze po wysianiu nawozu jest myty i wystawiany na słonko aby wysechł, i farba dalej jest jedynie nie ma jej tam gdzie kiedyś chodziło to gumowe kuło od mieszania :)

Opublikowano

@wiesmag ciekawe teorie prawisz, ja robię dokładnie odwrotnie niż Ty - staram się jak najszybciej po skończeniu rozsiewania dawać maszynę pod myjkę, aby ją dokładnie umyć, potem jak obeschnie to natłuszczam. Wg mnie o wiele gorszy wpływ na powłokę lakieru ma wżerający pozostawiony nawóz (mimo, iż twierdzisz, że go dokładnie czyścisz to zawsze jakiś % zostanie na nim) niż woda z nawozem. Zresztą przecież nie zostawisz związku nawozu z wodą na rozsiewaczu, tylko myjesz dopóty dopóki wszystkie cząstki nawozu zostaną wymyte nieprawdaż? ;)

Opublikowano

Najważniejsze po rozsianiu nawozu jest jak najszybsze umycie maszyny. Wcześniej posiadając rozsiewacz lejek (z ocynku) malowałem go pędzlem olejem spalonym na zimę- jest to NAJLEPSZA metoda. Być może ów rozsiewacz nie prezentował się zbyt ładnie (wyglądał na brudny), jednakże po przepracowaniu ok 20 lat po dokładnym wymyciu ze wspomnianego oleju wyglądał jak nowy. Podobnie robiłem z siewnikiem zbożowym.

Opublikowano

jak pisałem tylko zmiatam i nikt mnie do mycia nie przekona,na dnie taśma i smarowanie olejem też odpada,bo gumy załatwi a to problem bo dorabiać mus,jakiś duński taśmowy,dwu talerzowy na osi jakieś 700 kg,zdaje się że na tabliczce pisało PENTON czy jakoś tak,a rocznik to pamiętam-72 to prawie jak ja,taśmę zrobiłem,uszczelki przy taśmie,zamalowałem bitumem,ponad 15 lat temu i nadal jest bardzo dobrze,może jakiś inny stop bo na nierdzewkę nie wyglądało.15 lat bez mycia i nic to jeszcze 15 i starczy,przecież nie mogę go wiecznie mieć.umyć go nie tak prosto bo jakieś szczeliny listwy drewniane pod taśmą nawet lancą nie dojdzie to lepiej nie myję i to tyle,kto chce niech myję przecież nikomu nie zabraniam,a wjechaliście na mnie jakbym zbrodnie popełnił,to jest forum a nie egzamin w utrzymaniu maszyn każdy tu pisze swoje prywatne zdanie,a nie politycznie poprawne.jak się poznam na cyfrówce to zrobię fotkę tego niedomytego rozsiewacza i wrzucę (jak będę potrafił-tu może być problem z takim wapniakiem)jak dzieci pomogą,to sami ocenicie.

Opublikowano

Witam z tym myciem to też jestem na NIE. na sucho nie jest tak dramatycznie jak się wydaje w zetknięciu zaś z wodą robi się agresywny w stosunku do metalu. kiedyś myłem na dzień dzisiejszy robię jak " wiesmag " i jest lepiej pod warunkiem że Pod dachem.

Opublikowano

Szanowni koledzy kiedyś myślałem że forum jest do wyrażania swoich opini i spostrzeżeń a tu co się dzieje jeżeli wszyscy są zgodni to jest OK.ale gdy większość ma odmienne zdanie co do mniejszości to już wszyscy ich atakują. w takim razie od dzisiejszego dnia swój rozsiewacz będę wrzucał do rzeki będzie na pewno dobrze umyty ze względu na silny prąd wody a metal w wodzie się bardzo powoli utlenia co rokuje na bardzo długi okres urzytkowania.myślę że spodobał się wam mój pomysł.

(jakiś czas temu byłem w wojsku tam były trzy rzeczy których nie można było wykonać "wyczyścić broni, wywrócić hełmu na lewą stronę i w......ć sprzątaczki)czyli rozsiewacza też nie da się dokładnie umyć.Pozdrawiam.

Opublikowano

Oczywiście, że można i trzeba myć. Jeśli nie umyjemy, to i tak wilgoć z powietrza zadziała. Co do tali chromowo niklowej, to dość ogólne pojęcie ,bo ta właściwa stal kwasowa jest z dodatkiem molibdenu. Oprócz stali mamy jeszcze włókna szklane, które mają długą żywotność jako zbiorniki i talerze rozsiewaczy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Siwecki97
      Witam, 
      Prosiłbym opinie o nowych polskich rozsiewaczy wapna. Cena do 80 tys. Może być ewentualnie trochę drożej, ale żeby ta dopłata była opłacalna. Z góry dziękuję 🤗 
    • Przez kellyq
      Szukam inspiracji gdzie w rozsiewaczu można zamontować czujnik wagi. Chodzi o rozsiewacz który nigdy nie posiadał wagi. 
    • Przez roni9411
      Witam. Posiadam raucha z quatronem A, bez wagi . Jak ustawiacie swoje rozsiewacze z aplikacji  czy robicie próbę kręcona. Ja gdy robie próbę kręconą to nieraz np w przypadku soki potasowej wysiewa mi za mało nawet o 50kg na ha. Próbę wykonuje tak jak w książce(odkręcam tarcze zakładam zsyp włączam wałem i czekam jak wyleci z minimum 30 kg nawozu po czym ważę i wpisuje wynik na komp który sam dobiera współczynnik.) Spotkałem sie z opinią że właśnie próby kręcone przekłamują i lepiej ustawix z aplikacji.  Jak wy to robicie? 
    • Przez Marcin_Matczak
      Witam potrzebuje opinię na temat rozsiewacza nawozu Rauch MDS 18.2 
    • Przez Bartoszek1994
      Cześć, przymierzam się do zakupu nowego rozsiewacza nawozów. Wybór padł na dwa modele Kuhn mds 18.2 lub Bogballe L15 plus. Obie maszyny w podstawie mają pojemność 700l, hydrauliczne otwieranie, wałek wom w zestawie, sito w komorze i szerokość siewu do 18m. Ceny obu po kilku telefonach są zbliżone +/- 22 tys. za to wyposażenie co wymieniłem  wyżej. Zastanawia mnie kwestia wykonania, skomplikowanie ustanawia i regulowania pracy przy poszczególnych nawozach. Zaletą Bogballe jest że ma siew graniczny w standardzie, w Kuhnie opcja za dopłatą. Z kolei oglądając kilka używek około 10 letnich to "ruda" bardziej zjadła bogballe, Kuhny lepiej opierały się rdzy. Mam małe gospodarstwo rozsiewacz chodził będzie z Zetorem 5211 dlatego nie chcę komplikować sobie pracy na kilkanaście hektarów upraw różnymi bajerami typu "komputer" zależny mi na prostej kalibracji, obsłudze i trwałości.
      Czy użytkuje ktoś z was te maszyny i ma cenne spostrzeżenia/ rady, dokonywał takiego wyboru w zakupie?
      Pozdrawiam 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v