Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Ja wołowego nie chcę znać. Kurła, co to za mięso co trzeba memlać i memlać żeby pogryźć... A wieprzowe też mi nie podchodzi. Taki schabowy to w ogóle bez chęci do jedzenia... 

Jak ubić musieliśmy jałówkę to takie nie było. 

Opublikowano
7 minut temu, Qwazi napisał(a):

Jeszcze się pewnie nie przekonałaś jak szybko ci którzy są nisko w hierarchii są w stanie zrzucić z drabiny tych, którzy się po niej wspinają w niewłaściwy sposób. A zmienianie skóry tylko przyspiesza decyzję o tym, żeby zrzucić...

A to że do tej pory nikomu nogi nie podstawiłaś nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, że inni nie mogą tego wykluczyć, obserwując Twoje metamorfozy🤷

Już wi lokrotnie się przekonałam na tyle lat co ty pracuje. Jak zwykli pracownicy potrafią namieszać lub doprowadzić do czyjegoś końca. Tylko że później sami kończyli tak samo jak tych co się pozbyli. Tylko że to się dzieje na działach handlowych 

Na dziale kas czy usług ( ten sam dział) abyśmy dobrze się zrozumieli. Jest inna strategia u nas nic takiego by nie przeszło z powodu tego że bardziej są doceniani ci pracownicy którzy coś pokazują sobą niż donosiciele którzy tylko czekają z gumowym uchem aby coś na kogoś donieść. 

Ciężko osoby która daje coś w nie tylko chce otrzymywać od pracodawcy wynagrodzenie jest się pozbyć. Przeszłam w firmie chyba wszystko i dzięki mojej wiedzy i możliwości dostosowywania się do danych sytuacji jestem tu gdzie jestem. To co kto o mnie myśli inny kto nie osiągnął tego co ja mnie zbytnio nie interesuje. Jedyne co mogę takiemu pracownikowi pokazać to plecy. Nie chcesz skorzystać z czyjegoś doświadczenia wiesz lepiej to rób jak uważasz tylko później nie przychodz po pomoc. Jeśli jednak przyjdziesz za czym ci pomogę wysłuchasz kazania a później podam ci pomocną dłoń. Takie jest moje zdanie w temacie.

Byłam inna każdemu pomagałam starałam się jak mogłam ale zobaczyłam do czego to prowadzi zmieniłam się pod wpływem właśnie takiego a nie innego postrzegania starych wyjadaczy. 

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, Kowalsky30 napisał(a):

Piotruś a towar przepłacony 3 razy od chłopa małorolnego  to  bardziej swoje, czy kupne? 

Co to znaczy towar przepłacony u chłopa małorolnego? To twoje buraczki?

Kupne to kupne.

Edytowane przez Chłoporobotnik
Opublikowano
10 minut temu, wojtal24 napisał(a):

jest takie coś jak zaufanie 

Tylko że co niektórzy nie widzą tego. 

Po pierwsze z tego względu że ciągle są sami 

Druga sprawa zazdroszczą że mają inni dobry kontakt z sobą a sami nie potrafią takiego mieć 

Trzecia sprawa jest taka że próbują zrobić z igły widły 

Opublikowano
1 minutę temu, Kowalsky30 napisał(a):

Normalnie pryskane a nawet gorzej bo bez wiedzy i popalone jeszcze z ecolą spod wychodka? 

O sobie piszesz? 

Ja warzyw nie pryskam na nic... Jakąś tam wiedzę o ŚOR mam, ty masz raczej zerową bo twoja "uprawa" to tylko wyłudzanie dopłat za łąki i te dwie krowy babki.

Opublikowano

Czymś te babki trzeba wykarmić więc wyłudzaczem nie jestem. Siano zbieram a nie zostawiam na pokosach jak inni. A to, że przeważnie z cudzych łąk bo moje rozrzucone są po wsi to się potem równoważy

Nie wierzę, że potrafisz sam wypielić kilkadziesiąt arów ziemniaków, bo mechanicznie można tylko do pewnego etapu. Ściemniasz jak mcz😗

  • Haha 1
Opublikowano

No ale jaki masz zysk z tej hodowli poza dopłatami? Lubisz to chociaż, że w grę wchodziłoby takie gospodarzenie bez dopłat czy tylko robisz po to, że jedyne co zostaje to jakaś część dopłat i to jedyny cel?

6 minut temu, Kowalsky30 napisał(a):

Nie wierzę, że potrafisz sam wypielić kilkadziesiąt arów ziemniaków, bo mechanicznie można tylko do pewnego etapu. Ściemniasz jak mcz😗

Nie plewię. Obkaszam przed kopaniem. Nie znacie na Orawie takiej metody? Orkany do was nie dotarły? Po kiego ci*la te emotki?

Opublikowano

Lubię ale bez dopłat bym w tym temacie nie działał. Już pisałem za dużo pracy fizycznej  kiepski sprzęt babka za stara😂

Nie wiem jaki zysk na pewno jakiś jest. Bez dopłat to wolałbym więcej desek przerzucić- lepiej  na tym wyjdę

 

Opublikowano
9 minut temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Nie plewię. Obkaszam przed kopaniem. Nie znacie na Orawie takiej metody? Orkany do was nie dotarły? Po kiego ci*la te emotki

Przed obsypaniem gruntownie się pieli ręcznie a potem też trzeba- bardzo ciężka praca o wiele cięższa od zbierania. A ty piszesz, że musisz mieć ludzi bo sam nie pozbierasz. Więc raczej pryskasz na handel albo naci nie widać w tej trawie😂

7 minut temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Czyli nie ma bo nawet nie wiesz na co ile wydałeś.

Jest zysk. No wiadomo jak się coś popsuje w ciapku albo weterynarz zedrze to mniejszy. Tak to tylko paliwo i robota moja i babki

  • Haha 2
Opublikowano
Teraz, Kowalsky30 napisał(a):

Przed obsypaniem gruntownie się pieli ręcznie a potem też trzeba- bardzo ciężka praca o wiele cięższa od zbierania. A ty piszesz, że musisz mieć ludzi bo sam nie pozbierasz. Więc raczej pryskasz na handel albo naci nie widać w tej trawie😂

Po co plewić? Kurła, nie plewię nigdy odkąd sadzę, przy obsypywaniu. Zarastają dopiero jak badyle uschną. 

Od połowy lipca to przeważnie rządek nie widać.

Opublikowano
2 godziny temu, Bezduszna napisał(a):

Powiem ci tak do momentu kiedy człowiek jest cichy uległy daje po sobie jeździć jak po szmacie ma dużo kolegów koleżanek. Z powodu tego że zależy ci na pracy. Jeśli jednak zaczynasz mieć tego dość i zaczynasz dusić się w swojej skorupie i zaczynasz pokazywać że już dość. Orientujesz się że wszystko to było tylko złudzeniem. Byli tylko dlatego że dałeś się wykorzystywać. Jeśli pokażesz że jednak potrafisz mieć swoje zdanie mieć buzię która im się nie podoba. Walczyć o przynależne miejsce to okazuje się że nie masz do kogo się odezwać. Tym bardziej jeśli zaczynają cię doceniać kierownicy i wyższe ranga pracownicy  za to kim jesteś a nie za to kim było się wcześniej jest jeszcze ciężej. Pamiętać trzeba że ludzie którzy szybko pną się po stołkach i są doceniani przez przełożonych są nie lubiani. Przeszłam to na porządku dziennym. A nie zmienię pracy bo za dobrze zarabiam i jest praca stabilna i w miarę spokojna. Po prostu przeszłam na tryb niech sobie myślą co chcą ją będę robić swoje co do mnie należy. Jeśli już  mam z kimś porozmawiać to tylko dlatego że zdawali sobie sprawę z tego że to tylko było wszystko moją przykrywką i wiedzieli kim jestem naprawdę. Tylko że to też się nudzi rozmawiać cały czas z jednymi i tymi samymi ludźmi. 

 

Czyli nie masz kolegów i to raczej Ciebie nie lubią. Jeżeli pracujesz w grupie to jest coś takiego jak współpraca, zgranie ekipy, wspólny język. Ty wiesz że możesz liczyć na innych a oni że na ciebie. Zgrzyty się zdarzają nawet w najlepszej ekipie ale dalej jest to ta sama ekipa która robi swoje. Kwestie finansowe uzgadniane są z szefostwem. Jeżeli wykonujesz więcej pracy, masz więcej obowiązków to wiadomo że należała by się większa wypłata z tego tytułu. A co byś powiedziała na odwrotną sytuację bo takie też są. Masz coraz więcej obowiązków, zapieprzasz za trzech a wypłata taka sama a szef mówi że mało zrobione.

Gdybym miał chodzić do pracy w której nie ma atmosfery to bym ją olał. 

Na forum nie nudzi Ci się rozmawiać z jednymi i tymi samymi ludźmi :ph34r: ?

3 godziny temu, Bezduszna napisał(a):

 

 Co wy się doczepiliscie się do tego że ja wszystko wiem. Ja na dużo tematach się nie znam. Zrozumcie w końcu że piszę tak jak uważam. Próbuje powiedzieć swoje zdanie na niektóre tematy. 

Skąd wiesz że to było o Tobie ? Gdzie tak napisałem 🤫 :ph34r: ?

46 minut temu, Kowalsky30 napisał(a):

Co tam takie metacoś😗 Niektórzy w domu wzorowy mąż i ojciec a na forum podrywacz😂

 

Ty to jesteś dobrze pokręcony jednak 🤣. @Kowalsky30 u Ciebie w pracy to jak jest ? Da się wytrzymać, jest dobra atmosfera, czy jeden drugiego by deską zabił gdyby mógł ?

Opublikowano
7 minut temu, Kowalsky30 napisał(a):

Przed obsypaniem gruntownie się pieli ręcznie a potem też trzeba- bardzo ciężka praca o wiele cięższa od zbierania. A ty piszesz, że musisz mieć ludzi bo sam nie pozbierasz. Więc raczej pryskasz na handel albo naci nie widać w tej trawie😂

Jest zysk. No wiadomo jak się coś popsuje w ciapku albo weterynarz zedrze to mniejszy. Tak to tylko paliwo i robota moja i babki

Babka dużo bierze za godzinę pracy ?

2 minuty temu, Kowalsky30 napisał(a):

Liczy się tylko ten co odbiera ze mną deski i tu jest w porządku. Reszta nie ma znaczenia

Czyli też atmosfera do d*py ? A trakowy czyli ten co te deski produkuje ? Dogadujecie się jako grupa czy każdy sobie byle dzień zleciał i do domu ? Ile tych desek trzeba na dzień zrobić, macie jakąś normę ? 

Opublikowano
1 minutę temu, 12Pafnucy napisał(a):

Chtorym?

Zapytaj konteno. Na jakichś randkach znalazł Radka 

2 minuty temu, dsbh napisał(a):

Czyli też atmosfera do d*py ? A trakowy czyli ten co te deski produkuje ? Dogadujecie się jako grupa czy każdy sobie byle dzień zleciał i do domu ? Ile tych desek trzeba na dzień zrobić, macie jakąś normę

Mamy od kubika. Trakowy 20 groszy mniej dla zasady bo nic nie robi

  • Haha 1
Opublikowano
2 minuty temu, Kowalsky30 napisał(a):

Zapytaj konteno. Na jakichś randkach znalazł Radka 

Mamy od kubika. Trakowy 20 groszy mniej dla zasady bo nic nie robi

Teraz muszę sprawdzić co to ten kubik. To ile trzeba tych kubików zrobić minimalnie aby szef był zadowolony ? 

Oglądam sobie teraz zbieranie brokuła. Trzeba się narobić.

@Tomasz0611 w truskawkach samolot by się sprawdził tak jak w ogórkach czy lepiej rwać normalnie ?

Opublikowano
10 minut temu, dsbh napisał(a):

Czyli nie masz kolegów i to raczej Ciebie nie lubią. Jeżeli pracujesz w grupie to jest coś takiego jak współpraca, zgranie ekipy, wspólny język. Ty wiesz że możesz liczyć na innych a oni że na ciebie. Zgrzyty się zdarzają nawet w najlepszej ekipie ale dalej jest to ta sama ekipa która robi swoje. Kwestie finansowe uzgadniane są z szefostwem. Jeżeli wykonujesz więcej pracy, masz więcej obowiązków to wiadomo że należała by się większa wypłata z tego tytułu. A co byś powiedziała na odwrotną sytuację bo takie też są. Masz coraz więcej obowiązków, zapieprzasz za trzech a wypłata taka sama a szef mówi że mało zrobione.

Cały czas ja mówię o dwóch różnych światach. 

Mówi pracownicy kontra starzy wyjadacze.

Do pewnego momentu było normalnie każdy się szanował nawet jak było się cichym i uległym. Była równość. 

W pewnym momencie wszystko się zmieniło. Próbowałem być po środku między starymi i nowymi. Jeśli zobaczyłam jak mówi traktują starych. Przeszłam na stronę starych pracowników. Od tamtej pory trzymamy się razem. Poco mamy się denerwować. 

Nigdy nie było grupy zawsze były podziały tylko nie takie jak do tej pory. A nie oszukujmy pracujemy w różnych grupach nie da się wszystkich pogrupować tak że pracuje się z tym co lubią się. 

Czy sądzisz że nie ma tak że nie mówią że ,, nie zrobiłeś swoich obowiązków nie dostaniesz podwyżki,, tak jest do tego trzeba się przyzwyczaić nie da się wszystkiego zrobić. Jeśli czegos nie zrobiłeś trudno stało się następnym razem będzie lepiej. 

Liczy się tak naprawdę ty i tylko ty reszta tak naprawdę jest tylko dodatkiem. Liczy się twoje dobro nikogo innego nawet jeśli pracuje grupami Dalej jednak każdy odpowiada za siebie za nikogo innego. 

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, dsbh napisał(a):

 

@Tomasz0611 w truskawkach samolot by się sprawdził tak jak w ogórkach czy lepiej rwać normalnie ?

Nie spotkałem się nigdy z widokiem samolotu w truskawce. Nie zasadzisz tak gęsto aby był potrzebny samolot, bo nie będzie przewiewu powietrza w krzakach, a jak tego nie będzie to nad szarą pleśnią nie zapanujesz.

Edytowane przez Tomasz0611
  • Thanks 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v