Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dla mnie jako laika w sprawach elektryki po przeczytaniu wątku nic mi się nie rozjaśniło. Czy w takim przypadku ruskie dali drugi akumulator który w ogóle nie jest potrzebny ani nie jest ładowany przez alternator? Po co podłączać prostownik do rozruszników/alternatorów i martwić się czy zadziała ładowanie jeśli mam klemy na akumulatorze? Dalej nic nie wiem w temacie  jak podłączyć prostownik by ładowało na raz oba akumulatory (chociaż jeśli jeden tylko tak sobie tam leży nieużywany byle by tam leżał )chyba że tak nie da rady i trzeba każdy osobno podpinać do ładowarki. W moim logicznym rozumieniu ciągnik w trakcie rozruchu powinien korzystać z obu akumulatorów równocześnie i tak samo oba powinny być równo ładowane przez alternator w trakcie pracy ciągnika.

Edytowane przez rbit
Opublikowano

Drugi do wspomagania rozruchu, oba są ładowane ale z jednego zasilana jest instalacja 12v a drugi do wspomagania rozruchu 24v (łączny w szereg za pomocą specjalnego przełącznika )

Opublikowano (edytowane)

Pomierzyłem napięcia w stanie spoczynku i jeden akumulator ma 12,72V (tu ładowarka od razu przeskakuje na zielone) a drugi 12,66V (tutaj ładuje) - to chyba jest prawidłowo? Gdzie dokładnie można jeszcze zmierzyć miernikiem żeby dowiedzieć się czegoś np. przy rozruszniku lub alternatorze? Mogę mierzyć miernikiem w tym samym czasie gdy prostownik podpięty do akumulatora lub gdy ciągnik jest uruchomiony?

Edytowane przez rbit
Opublikowano (edytowane)

Prostownik doładował ten drugi do pełna i teraz na obydwu pokazuje 12,83V - czyli wynikałoby że podłączony do jednego ładuje obydwa ? - bo 2h przed podłączeniem prostownika były wartości napięć jak pisałem post wyżej. A da się sprawdzić gdzieś indziej napięcia  np. przy rozruszniku czy alternatorze żeby tej pokrywy cały czas nie odkręcać?

Edytowane przez rbit

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez dzonny
      Witam!
       
      Mam MTZ 82 z roku 1999. Kłopot polega na tym że coraz częściej zdarza się sytuacja że gdy zagłebie pług w ziemię to przy próbie podnoszenia podniesie jakieś 2-3 cm i wydaje dźwięki takie jakby maszyna była już w górze, radziłem sobie w takiej sytuacji dociążając podnośnik (dźwignia podnoszenia na max do przodu) po tym zabiegu zawsze podnosił, tylko teraz już momentami nie chce ta sztuczka działać. Problem staje się o tyle bardziej uciążliwy że w momencie gdy tylne koła trafią na beudże to ciągnik potrafi się zawiesiść (tylne koła tracą przczepność z podłożem) w tym wypadku pomaga wyjechanie na przednim napędzie, ale ile razy można się z czymś takim męczyć. Podnośnik jest aktualnie ustawiony poprawnie na tryb siłowy, poziom oleju w hydraulice taki jaki potrzebny, dodam że na trybie pozycyjnym i mieszany problem także się pojawia. Co może być przyczyną tego bardzo ale bardzo wkurzającego zjawiska?
    • Przez mustafa
      Która pompa będzie prawa a która lewa 


    • Przez xRolek
      Witam jaki olej lejecie do przedniego mostu w mtz 82ts?
    • Przez wojtek21051971
      poszukuję schematu instalacji elektrycznej lub oznaczenie pinów na wskażniku zegarów
    • Przez czaro
      Przybywało mi oleju silnikowego wiec postanowiłem wymienić pompę wspomagania na nową. Po założeniu pompy i uruchomieniu silnika spod uszczelki pompy widać jak sączy się lekko olej i daje powietrzem pod ciśnieniem. Jakiś zawór zacięty czy wina uszczelki? A może gdzieś coś zatkane?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v