Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To co napisał Mariusz to prawda Marcinie. Kuzyn mojej mamy był palaczem w szkole. Dyrektorka, że tak powiem znecala sie psychicznie nad nim. A że byla też kuratorką to miala chody w oświacie i byla nietykalna, do momentu aż chłop sie w lesie powiesił.

Opublikowano
17 minut temu, Qwazi napisał:

Samobójstwo to proces długotrwały, który ma pewne etapy. Wyjątkiem jest samobójstwo pod wpływem emocji spowodowanych jakimś zdarzeniem. Szkoda chlopa

Też tak mówię 

6 minut temu, Qwazi napisał:

Nie...skąd ten pomysł

Jak to nie, pani doktor kazała ci wisieć na drążku 

Taki humorek może nie na miejscu ale..... 

Opublikowano
3 minuty temu, Łolek napisał:

Też tak mówię 

Jak to nie, pani doktor kazała ci wisieć na drążku 

Taki humorek może nie na miejscu ale..... 

Tak jest z samobójstwami. A no fakt, zapomniałem o tym drążku. Ale to nie za szyję...to się liczy?🤔🤭

Opublikowano
13 minut temu, Qwazi napisał:

Nie jestem psychologiem, ale pewne rzeczy wiem

Człowiek nie sznurek wszystko wytrzyma.Tez swoje wiem.Ludzie Oświęcim przeżyli a tam większe problemy mieli niż my teraz 

Opublikowano
3 minuty temu, Uziu92 napisał:

Szło, szło i się zesrało 🤷

IMG_20230225_074718.jpg

Co tak tą 60 tak eksploatujesz

Opublikowano

Masz rację Marcin. Jednak to wszystko zależy od człowieka. Silny charakter wytrzyma wiele. Słaby niekoniecznie. Miałem wuja, który przez całe swoje życie zmieniał tylko szpitale. Dożył 50, w trumnie to był praktycznie tylko garnitur i głową. A mimo wszystko cały czas był uśmiechnięty. Na dwa dni przed śmiercią opier...ł mojego ojca, a swojego brata, kiedy ten odwiedził go w szpitalu i zaczął szlochać. A ile osób popełniło samobójstwa, bo nie dało rady walczyć z chorobą 

5 minut temu, marcin19071980 napisał:

Człowiek nie sznurek wszystko wytrzyma.Tez swoje wiem.Ludzie Oświęcim przeżyli a tam większe problemy mieli niż my teraz 

 

Opublikowano
MonteChristo napisał:

3 minuty temu, Uziu92 napisał:

Szło, szło i się zesrało 🤷

Co tak tą 60 tak eksploatujesz

tylko ta przyczepę mam wolną, a ona na hipolu jest i nie ma wyjścia, muszę 60 jeździć.

Opublikowano
8 minut temu, Uziu92 napisał:

Szło, szło i się zesrało 🤷

IMG_20230225_074718.jpg

I mocarna siuntka nie dała rady🤔😁 

15 minut temu, Łolek napisał:

Też tak mówię 

Jak to nie, pani doktor kazała ci wisieć na drążku 

Taki humorek może nie na miejscu ale..... 

A u nas w sąsiedniej parafii dziś pogrzeb 26 latki która wieczorem poszła spać normalnie a rano już się nie obudziła.

Zostawiła rocznego synka .

Połowa Radomia się zjechała bo była bokserką Radomiaka Radom

  • Sad 2
Opublikowano
7 minut temu, Qwazi napisał:

Masz rację Marcin. Jednak to wszystko zależy od człowieka. Silny charakter wytrzyma wiele. Słaby niekoniecznie. Miałem wuja, który przez całe swoje życie zmieniał tylko szpitale. Dożył 50, w trumnie to był praktycznie tylko garnitur i głową. A mimo wszystko cały czas był uśmiechnięty. Na dwa dni przed śmiercią opier...ł mojego ojca, a swojego brata, kiedy ten odwiedził go w szpitalu i zaczął szlochać. A ile osób popełniło samobójstwa, bo nie dało rady walczyć z chorobą 

 

No może i tak.Tylko takie rozwiązanie jak Łolka kolega podjął to żadne rozwiązanie ja nat takimi ludźmi się nie lituję bo to......

Opublikowano
1 godzinę temu, Łolek napisał:

Kurna znajomy mój chłop w Ryśka wieku krawat sobie zaciągnął co to się dzieje 🙆‍♂️

pare dni temu był światowy dzień walki z depresją 

30 minut temu, Qwazi napisał:

Samobójstwo to proces długotrwały, który ma pewne etapy.

jak człowiek sie wypali życiem oraz jest mu powoli coraz bardziej wszystko jedno i obojętne to szczere mówiąc nie ma za bardzo odwrotu , 

jak ktoś dochodzi do wniosku że nie chce być problemem sobie i komuś to po prostu zrobi swoje prędzej czy później i tyle 

43 minuty temu, Łolek napisał:

kilka lat temu z żona z dziećmi odeszła od niego teraz miał jakąś kobietę,

czyli samotność tez na to wpływa , ciekawe jakim był mężem i ojcem skoro baba dała w długą , chyba nie warte te kobiety tych poświęceń i wyrzeczeń bo człowiek sobie przez nie problemów narobi 

znajomego pare wiosek ode mnie żona też dała noge do miasta , chłop 40pare lat i powoli zwija krowy dojne i nie wiadomo ile resztę hodowli pociągnie , sam z rodzicami przy tym robi , syn po szkole wpada z miasta pomagac w weekendy a żonka nawet jak u nich mieszkała to wogóle nie pomagała przy hodowli 

w mieście też nie za sprytna bo tylko na lżejsze niezbyt męczące roboty chce się załapywać

Opublikowano

Nowy nabytek, taki jakiego chciałem trafił się pod nosem 😊

IMG_20230225_130711.jpg

Opublikowano
8 minut temu, marcin19071980 napisał:

No może i tak.Tylko takie rozwiązanie jak Łolka kolega podjął to żadne rozwiązanie ja nat takimi ludźmi się nie lituję bo to......

Wcale nie takie złe. U nas we wsi co roku przynajmniej jeden wisielec jest a są lata, że i dwóch - trzech.

Opublikowano
Przed chwilą, MonteChristo napisał:

Nowy nabytek, taki jakiego chciałem trafił się pod nosem 😊

IMG_20230225_130711.jpg

Dużo PLN? 

9 minut temu, marcin19071980 napisał:

No może i tak.Tylko takie rozwiązanie jak Łolka kolega podjął to żadne rozwiązanie ja nat takimi ludźmi się nie lituję bo to......

Taka osoba ma już spokój ale nie pomyśli przed co z jego rodziną

  • Like 4
Opublikowano
Przed chwilą, stempos1980 napisał:

Dużo PLN? 

Taka osoba ma już spokój ale nie pomyśli przed co z jego rodziną

9700

Opublikowano
5 minut temu, konteno napisał:

jak ktoś dochodzi do wniosku że nie chce być problemem sobie i komuś to po prostu zrobi swoje prędzej czy później i tyle 

To jest pierwszy etap samobójstwa. Polega na dopuszczeniu do siebie myśli o możliwości skończenia z samym sobą. Są jeszcze zwykle dwa etapy, a wszystkie łącznie mogą trwać latami

 

12 minut temu, marcin19071980 napisał:

No może i tak.Tylko takie rozwiązanie jak Łolka kolega podjął to żadne rozwiązanie ja nat takimi ludźmi się nie lituję bo to......

Ja tam staram się nie oceniać takich ludzi, a sporo widziałem w życiu. Często sami sobie nie jesteśmy w stanie poradzić ze swoją psychiką i tym, co się w niej dzieje. To jest głębia nierozpoznana

 

6 minut temu, MonteChristo napisał:

Nowy nabytek, taki jakiego chciałem trafił się pod nosem 😊

IMG_20230225_130711.jpg

Niechaj dobrze służy 👍

Opublikowano
Przed chwilą, Qwazi napisał:

To jest pierwszy etap samobójstwa. Polega na dopuszczeniu do siebie myśli o możliwości skończenia z samym sobą. Są jeszcze zwykle dwa etapy, a wszystkie łącznie mogą trwać latami

 

Ja tam staram się nie oceniać takich ludzi, a sporo widziałem w życiu. Często sami sobie nie jesteśmy w stanie poradzić ze swoją psychiką i tym, co się w niej dzieje. To jest głębia nierozpoznana

 

Niechaj dobrze służy 👍

Nie wyjechany to myślę, że posłuży orał raptem 8ha rocznie

Opublikowano
16 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

Wcale nie takie złe. U nas we wsi co roku przynajmniej jeden wisielec jest a są lata, że i dwóch - trzech.

Jak wszyscy takie podejście mają do życia jak ty to się nie dziwię że taki popularny sposób sprawdzania wytrzymałości linek u was popularny...

  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, szymon09875 napisał:

Jak wszyscy takie podejście mają do życia jak ty to się nie dziwię że taki popularny sposób sprawdzania wytrzymałości linek u was popularny...

Różni, starzy, młodzi. I z rodzinami i bez rodzin. W zeszłym roku chyba jeden tylko. 2 lata temu dwóch bodajże.

Opublikowano
28 minut temu, marcin19071980 napisał:

No może i tak.Tylko takie rozwiązanie jak Łolka kolega podjął to żadne rozwiązanie ja nat takimi ludźmi się nie lituję bo to......

widziałem jak ludzie gasna w oczach. 

a żal jest bo mało co można zrobić aby proces odwrócić. 

u nas się przyznać że ktoś chodzi do psychologa, czy psychiatry, to od razu stanie się obiektem drwin i plotek. a zwłaszcza na wsiach. 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v