Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 minut temu, Pafnucy12 napisał:

no rolników coraz mniej... nie wiem czy to dobrze czy źle, ale taka jest tendencja już od dawna.

Zostaną się tylko bardzo duże gospodarstwa i to bardzo szybko, no i te małe gdzie dochód jest z czego innego, średnie wszystko wyleci bo nie ujadą, wystarczy tak rok dwa takiej sytuacji jak jest teraz.

Opublikowano
6 minut temu, marcin19071980 napisał:

Z moją córką do klasy chodza dwaj bracia z sąsiedniej wsi.Gdy dwa lata temu był to poronione zdalne nauczanie oboje byli w polu i jednocześnie byli w szkole.Ludzie cieli kapustę na taśmociąg a oni w kabinie laptop i lekcje w toku.Nie po to sobie tu łeb kręce żeby poszło na zmarnowanie.Od małego miała wpojone że jest to wszystko dla niej i ma to ciągnąć choć by na uszach stanęła i to jest normalne.Od 3 lat przy niewielkiej pomocy sama obsługuje 8-10koni i na tym zarabia.I to jest całkowicie normalne w mojej okolicy.Niema czegoś takiego że mi się nie chce i idę w piz....do miasta a starzy niech sobie łapy urywają.Caly czas powtarzam.Co sobie wychodujesz to będziesz miał.

Jak ktoś nie będzie chciał, to na uszach staniesz sam, i nikogo nie zmusisz. Wtedy taki rolnik odpuszcza, albo urywa kontakt z potomkami, bo nikt nawet go odwiedzić, nie będzie chciał aby nie wysłuchiwać jakiś farmazonów. Znam i takich co zmuszali dzieciaki do roboty, te karnie wszystko wykorzystywały, ale jak dorosły i poszły robić na siebie już do domu rodzinnego za bardzo nie chcą zaglądać. 

  • Like 2
Opublikowano
Przed chwilą, Desperado napisał:

Zostaną się tylko bardzo duże gospodarstwa i to bardzo szybko

pewnie tak... jednak myślę że to trochę potrwa... bo jak być dużym obrabiając jakieś setki małych działek?

Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, Qwazi napisał:

Masz rację, ale z drugiej strony jeśli oboje moich starszych miało swoje kierunki, w których chcieli iść, to jakie miałem prawo im narzucać coś innego? Uważam, że miałem obowiązek wspierać, a nie podcinać skrzydła. Nigdy nie zarobię z tego gospodarstwa tyle, co oni

Jeśli sądzisz że Ja kocham rolnictwo to się mocno mylisz.Poprostu mi to wychodzi i się znam na tym co robię ale żebym to lubił to napewno nie.Myslisz że lubię handel złomem z zachodu to też się mylisz.Ja się nie zastanawiam nad tym co robię ważne aby kasa się zgadzała.Robi się to co trzeba bo z tego co się lubi to rzadko pieniądze są

Edytowane przez marcin19071980
Opublikowano
57 minut temu, gregor1284 napisał:

po znajomości mu chciałem więcej dać ale odrzucił ofertę. Ukropskich może Pedro nie chcieć 

skąd lepsze? jakiś małolat musiałby na jednośladzie się roztrzaskać na części zamienne 

 

57 minut temu, Pafnucy12 napisał:

hobby to nie sposób na życie i rozwój.

ale na zabicie nudy podczas stagnacji , z etatu z najniższą krajowa też rozwoju nie ma 

Opublikowano
4 minuty temu, marcin19071980 napisał:

Jeśli sądzisz że Ja kocham rolnictwo to się mocno mylisz.Poprostu mi to wychodzi i się znam na tym co robię ale żebym to lubił to napewno nie.Myslisz że lubię handel złomem z zachodu to też się mylisz.Ja się nie zastanawiam nad tym co robię ważne aby kasa się zgadzała.

Marcin ja nic takiego nie sądzę. Postępujesz jak uważasz. Ja ciągnę to gospodarstwo z dwóch powodów. Po pierwsze zbudowałem je od zera, a po drugie lubię to. Nikt mnie do tego nie namawiał i ja też nie będę. A prawda jest też taka, że nie muszę. W każdej chwili mogę dać sobie z tym spokój i nie umrę z głodu

Opublikowano
marcin19071980 napisał:

Z moją córką do klasy chodza dwaj bracia z sąsiedniej wsi.Gdy dwa lata temu był to poronione zdalne nauczanie oboje byli w polu i jednocześnie byli w szkole.Ludzie cieli kapustę na taśmociąg a oni w kabinie laptop i lekcje w toku.Nie po to sobie tu łeb kręce żeby poszło na zmarnowanie.Od małego miała wpojone że jest to wszystko dla niej i ma to ciągnąć choć by na uszach stanęła i to jest normalne.Od 3 lat przy niewielkiej pomocy sama obsługuje 8-10koni i na tym zarabia.I to jest całkowicie normalne w mojej okolicy.Niema czegoś takiego że mi się nie chce i idę w piz....do miasta a starzy niech sobie łapy urywają.Caly czas powtarzam.Co sobie wychodujesz to będziesz miał.

ile córa ma lat że tak sama ogarnia jeśli można wiedzieć

Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, Qwazi napisał:

Niech tam Ci będzie, że napisałeś. To bez znaczenia. Reszta to takie odwracanie kota ogonem z Twojej strony. Tam nikt nie napisał nic o tych trzech tygodniach, a padły stwierdzenia, że azot będzie dostępny dla rośliny we właściwych fazach. Po co mam liczyć, kiedy tam napisano to wyraźnie

Placek pominął klu tego artykułu bo to nie jest zgodne z jego pomylona teza ...zacytował pytania i wątpliwości a odpowiedź pominął ...ot filozof nawiedzony ...

zadałem sobie trud i przeczytałem całość ...🤭

mało że będzie dostępny to bedo mniejsze straty azotu i można zmniejszyć dawkę 🤷‍♂️

""" warunkach dominacji N-NO3 problemu w zasadzie nie ma, a dawkę azotu w moczniku z inhibitorem ureazy można zmniejszyć. Dlaczego? Z tej przyczyny, że wolno uwalniający się azot z granuli nawozu, w dodatku podlegający systematycznemu utlenianiu, zapewni stały dopływ składnika w okresie, gdy kukurydza formułuje kolbę (liczba ziarniaków w kolbie) oraz ją wypełnia (masa 100 ziarniaków). I to jest odpowiedź na pytanie postawione na początku tego artykułu: czy stosowanie mocznika z inhibitorami ureazy pozwala zmniejszyć dawkę? """

Edytowane przez Bogdan_ja
  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, Qwazi napisał:

Marcin ja nic takiego nie sądzę. Postępujesz jak uważasz. Ja ciągnę to gospodarstwo z dwóch powodów. Po pierwsze zbudowałem je od zera, a po drugie lubię to. Nikt mnie do tego nie namawiał i ja też nie będę. A prawda jest też taka, że nie muszę. W każdej chwili mogę dać sobie z tym spokój i nie umrę z głodu

Witam w klubie.

Opublikowano
Qwazi napisał:

4 minuty temu, marcin19071980 napisał:

Z moją córką do klasy chodza dwaj bracia z sąsiedniej wsi.Gdy dwa lata temu był to poronione zdalne nauczanie oboje byli w polu i jednocześnie byli w szkole.Ludzie cieli kapustę na taśmociąg a oni w kabinie laptop i lekcje w toku.Nie po to sobie tu łeb kręce żeby poszło na zmarnowanie.Od małego miała wpojone że jest to wszystko dla niej i ma to ciągnąć choć by na uszach stanęła i to jest normalne.Od 3 lat przy niewielkiej pomocy sama obsługuje 8-10koni i na tym zarabia.I to jest całkowicie normalne w mojej okolicy.Niema czegoś takiego że mi się nie chce i idę w piz....do miasta a starzy niech sobie łapy urywają.Caly czas powtarzam.Co sobie wychodujesz to będziesz miał.

Masz rację, ale z drugiej strony jeśli oboje moich starszych miało swoje kierunki, w których chcieli iść, to jakie miałem prawo im narzucać coś innego? Uważam, że miałem obowiązek wspierać, a nie podcinać skrzydła. Nigdy nie zarobię z tego gospodarstwa tyle, co oni

no u mnie też starszego rolnictwo nic nie ruszą poszedł w swoim kierunku i niech sobie działa

Opublikowano
1 minutę temu, wojtal24 napisał:

ile córa ma lat że tak sama ogarnia jeśli można wiedzieć

17.Jeszcze chodzi do szkoły więc nie sama.Logiczne że siano muszę jej zrobić i sprasowac i słomę tak samo ale reszta na jej głowie.

Opublikowano
2 godziny temu, Bananek napisał:

a ja trzecią kosę. miałem dwie chińskie, chciałem je w sobotę odpalić to tak mnie wpieniły, że dziś stihla kupiłem. taki lepszy chińczyk.

jaką? gdzie tam u was w Suchowoli złom żebym wiedziała gdzie tych chinoli szukać ? 

 

Opublikowano
20 minut temu, marcin19071980 napisał:

Na 73 numery 45 aktywnych

tak samo aktywnych jak ten tutejszy 7245?

4 godziny temu, radekz200 napisał:

trochę pada

lepsze to niż nic ale dalej w hvj za mało ? byłeś oglądać jak las qqrydziany po lesie sosnowym rośnie ? głęboko deszcz zmoczył ziemię ?

Opublikowano
1 minutę temu, konteno napisał:

tak samo aktywnych jak ten tutejszy 7245?

lepsze to niż nic ale dalej w hvj za mało ? byłeś oglądać jak las qqrydziany po lesie sosnowym rośnie ? głęboko deszcz zmoczył ziemię ?

U nas pyry i warzywa nie da sie ściemniać.

Opublikowano
marcin19071980 napisał:

1 minutę temu, wojtal24 napisał:

ile córa ma lat że tak sama ogarnia jeśli można wiedzieć

17.Jeszcze chodzi do szkoły więc nie sama.Logiczne że siano muszę jej zrobić i sprasowac i słomę tak samo ale reszta na jej głowie.

to szacunek dla młodej i dla Ciebie że tak wychowałeś.

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, wojtal24 napisał:

to szacunek dla młodej i dla Ciebie że tak wychowałeś.

Sam nie chowałem.To jest normalne że to jest nastolatka i czasem ma lenia i można przymknąć czasem oko ale poprostu przychodzi czas że się mówi WSTAWAJ MLODA TRZEBA ZAP....

Edytowane przez marcin19071980
Opublikowano
16 minut temu, Pafnucy12 napisał:

pewnie tak... jednak myślę że to trochę potrwa... bo jak być dużym obrabiając jakieś setki małych działek?

Mogą wywłaszczyć pod jakikolwiek cel, to sobie wymyślą przymusową komasacje(co w sumie już w historii było nie raz, i nie tylko u nas).  

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v