Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 minut temu, marcin19071980 napisał:

Rosło toto wielkie i wydajne ale to pastewny ziemniak o smaku trocin.Ja tam smakoszem ziemniaków nie jestem ale to było nie dobre i najlepiej schodziło na Warszawie

Skąd się przyjęło że jak bardzo duży ziemniak to lepszy bo mniej obierania? Mały to myk myk i obrany a tu kombinuj... 

Opublikowano
2 minuty temu, Pafnucy12 napisał:

A nie ważne...

Przecież to tylko rozmowa , o relacjach damsko męskich chyba też możemy 🤔

Opublikowano
10 minut temu, jacus napisał:

no u nich to juz kupuje.

w 2020 kupilem palete sadzeniakow-w 2021 kontrola piorin.. ktos mial bakterioze w kupionych u nich ziemniakach...po fakturach sprawdzali wszystkich..

oni nic nie wiedza, o niczym nie maja pojecia -piorin do nich nie zglaszal problemu

Co rok biorę trochę kwalifikatu i co roku kontrola z piorin późną jesienią biorą tylko z tych świeżych próby. Z moich nigdy. 

Jednego roku wziąłem Rudawe ze znanej firmy na Z. 30% sadzeniaka zgniło w ziemi, kolejne 30% było niemrawe. Zgłosiłem do firmy, przyjechali sprawdzili, wzięli próbki i oddali kasę. Dali promocję 30% na tą samą ilość na przyszły rok. 

Opublikowano
4 minuty temu, Qwazi napisał:

Mieciu...nie my🤷...

Ja tam na jego miejscu to cieszył bym się ze się tego pozbył, cyrki byly przed ślubem to nie daj bog się z takim towarem ożenić. Ciekawy czy się dobrze diabliła? Coś musiało go przy niej trzymać 

  • Like 2
Opublikowano
1 minutę temu, gregor1284 napisał:

Skąd się przyjęło że jak bardzo duży ziemniak to lepszy bo mniej obierania? Mały to myk myk i obrany a tu kombinuj... 

Niby wszyscy szukają średniaka ale przychodzi do kupna to wola grubsze bo to i na frytki i na placki mniej roboty z tarciem.Taka filozofia,człowiek jest oportunistą i zazwyczaj wybiera krótszą drogę.

Przed chwilą, Strongman napisał:

Najstarsze jakie umnie uprawiają to irys.

Ooo, następny klasyk.Choc można to znowu kupić.H.....o to rosło i masa drobnicy była 

Opublikowano
3 minuty temu, gregor1284 napisał:

Ja tam na jego miejscu to cieszył bym się ze się tego pozbył, cyrki byly przed ślubem to nie daj bog się z takim towarem ożenić. Ciekawy czy się dobrze diabliła? Coś musiało go przy niej trzymać 

U nas mówią kotłowała 

Opublikowano
1 minutę temu, gregor1284 napisał:

Ja tam na jego miejscu to cieszył bym się ze się tego pozbył, cyrki byly przed ślubem to nie daj bog się z takim towarem ożenić. Ciekawy czy się dobrze diabliła? Coś musiało go przy niej trzymać 

Tylko, czy z każdą następną nie będzie tego samego?

Opublikowano
8 minut temu, gregor1284 napisał:

Skąd się przyjęło że jak bardzo duży ziemniak to lepszy bo mniej obierania? Mały to myk myk i obrany a tu kombinuj... 

Z obieraków w wojsku pewnie...tam im większy ziemniak tym lepiej

Opublikowano
8 minut temu, Pafnucy12 napisał:

Oczywiście....

Dobrze , Zbyszku Ty to jesteś prawdziwy kumpel 🙂

Opublikowano
3 minuty temu, marcin19071980 napisał:

U nas mówią kotłowała 

To I u nas jest w potocznym użyciu. Mam taką klientkę i kiedyś była przy ukraińcach a ten jeden żonaty z jej sąsiadką i jak pojechała to mówi "o Ti była panna, już nawet psy jej ruchać nie chciały" 😂

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, Strongman napisał:

A takim chyba najbardziej popularnym i co najdłużej sadzili to irga i vineta.

Vineta g...straszliwe pęka wrażliwa na pogodę nawet tą w sąsiednim kraju zaraza i wirusy.Wydajnoaci brak nawet jak byś ją w łóżku posadził.Irga jak świerza w miarę OK niestety ostatnimi czasy lubi rdzewieć w środku czym skutecznie zniechęciła do siebie klienta.Wydajnosc taka sobie.

Edytowane przez marcin19071980
Opublikowano
6 minut temu, gregor1284 napisał:

To I u nas jest w potocznym użyciu. Mam taką klientkę i kiedyś była przy ukraińcach a ten jeden żonaty z jej sąsiadką i jak pojechała to mówi "o Ti była panna, już nawet psy jej ruchać nie chciały" 😂

Ojciec mój mawia że jak się,, urwie nie wiedzie to i pies jej walił nie będzie,, 

I jak to Radziu pisze 

Jak żyjeta 

  • Haha 3
Opublikowano
12 minut temu, Qwazi napisał:

Tylko, czy z każdą następną nie będzie tego samego?

Jak nie będzie potrafił się postawić to pewnie ze będzie. Lata swoje ma to i chyba jakieś priorytety które drugiej stronie powinien przedstawić 

Opublikowano

Marcin1907 Ty masz pojęcie o ziemniakach to powiedz czemu pękają? Vineta kwalfikat nawet ok, jakis pekniety sie trafil ale chocby wcale, a rok po kwalfikacie juz duzo spekanych ale tez wieksze porosly jak te nowe, 2 lata po kwalfikacie mialem w zeszlym roku to juz wogole rozne chłopki sie trafiają i sporo mniejszy plon. Teraz niema co tylko nowy i rok po.Denar kwalfikat tez dosyc popekany.

Vineta jest problematyczna tylko ze ludzie ja kupują, chociaz w tym roku cena lepsza a bieda sprzedac

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, wojt napisał:

Marcin1907 Ty masz pojęcie o ziemniakach to powiedz czemu pękają? Vineta kwalfikat nawet ok, jakis pekniety sie trafil ale chocby wcale, a rok po kwalfikacie juz duzo spekanych ale tez wieksze porosly jak te nowe, 2 lata po kwalfikacie mialem w zeszlym roku to juz wogole rozne chłopki sie trafiają i sporo mniejszy plon. Teraz niema co tylko nowy i rok po.Denar kwalfikat tez dosyc popekany.

Vineta jest problematyczna tylko ze ludzie ja kupują, chociaz w tym roku cena lepsza a bieda sprzedac

Po pierwsze jest to g....A na poważnie to jest to grubsze tłumaczenie ale postaram się streścić.Genetyka tej odmiany jest kompletnie spie....a.Odmiana ma zakłócony balans pomiędzy pobieraniem wody składników i przyrostem.Chodzi o to że w momencie stresowym czyli np susza przestaje praktycznie rosnąć i w momencie gdy dostanie deszczu zaczyna magazynować wodę w bulwach ale nie idzie to w parze z przyrostem który jest nadal spowolniony.Skutek jest właśnie taki że woda rozsadza bulwe ktora po uruchomieniu produkcji masy się zabliźnia.W pierwszym momencie gdy ziemniaki są jeszcze swierze produkują znaczną ilość sztuk co powoduje że woda jest rozdzielana na wielu odbiorców i nie ma spękań.Z każdym następnym pokoleniem błąd genetyczny się kumuluje w coraz to mniejszej ilości sztuk i skutki są takie jak opisałeś.Generalnie jest to ziemniak dla działkowców nie nadający się do intensywnej produkcji.Ten sam problem występuje w odmianie Volumia.Z ciekawostek powiem ci że w ramach eksperymentu uprawiam co roku 80ar lorda który ma już ok 15lat i w porównaniu ze świeżym Lordem mogę stwierdzić że to nie jest ten sam ziemniak.Stary plonuje na poziomie ok 34ton i jest to plon stabilny a nowy wyradza się o wiele szybciej i spada znacznie wydajność.Firmy nasienne wypuszaja coraz to większy jednorazowy badziew ale nikt do tego się nie przyzna.

Edytowane przez marcin19071980
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v