Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
galeria
Solis
Opublikowano

Ja miałam pożyczony taki pług jak do rzepaku orałem to była czwórka to myślałem ze ursus 1634 tłoki wypluje tak ciężko szedł potym polu w dosyć zarombistych górach i w tęgiej glinie te pługi to jest istna porażka nie polecam ci go ale decyzja należy do ciebie

:lol:

Opublikowano

Taka orka to nazywa się chyba "on-land", a pług może i dobry ale nie na każdą ziemię, bynajmniej u mnie by się nie sprawdził. Poza tym wolę tradycyjną orkę jak się uśnie to ciągnik i tak z bruzdy nie wyskoczy a tutaj trzeba się pilnować :lol:

Opublikowano

Mojego wuja sąsiad kupił wahadłowy 5 skibowy do ursusa 1614 i ładnie to on nie przykrywa moim zdaniem one się nie nadają do orki. A co mnie zdziwiło to że jego syn przejął gospodarstwo i sprzedał ursusa i kupił New Hollanda M 100 i M 135. I ten pług chodzi sobie z tym New Hollandem M 135 i nawet dymku nie puści pod górkę.

Opublikowano
Taka orka to nazywa się chyba "on-land", a pług może i dobry ale nie na każdą ziemię, bynajmniej u mnie by się nie sprawdził. Poza tym wolę tradycyjną orkę jak się uśnie to ciągnik i tak z bruzdy nie wyskoczy a tutaj trzeba się pilnować :)

 

nie chyba a napewno :D;) to jest orka "on-land" czyli koła nie idą w bruździe tylko po caliźnie

Opublikowano

Nie mówię że nie ma leprzych pługów od mojego, tylko że są 4;5 razy droższe od mojego (mowa o u żywanych pługach) i chciałbym zobaczyć takiego lemkena w takiej gorczycy jak na zdjęciach w mojej galerii, do której link podany jest wyżej.

Opublikowano
Dnia 2.03.2007 o 19:42, Marcin napisał:

Witam. Ciekawe są wasze wypowiedzi, ale jeszcze ciekawsze by były gdyby były poparte praktyką a nie domysłami i zasłyszanymi plotkami i to dotyczy niestety wszystkich tematów, szkoda...

Otóż posiadam pług wahadłowy z tym że nie jest to Polski produkt tylko Howard 5*45 cm. hydrauliczne zabezpieczenia na kamienie, plastikowe odkładnie i poziomowanie siłownikiem. Również byłem sceptycznie nastawiony do tego rodzaju pługów a nabyłem taki przypadakowo w trakcie poszukiwania obrotowego. Jestem z niego bardzo zadowolony i już nie szukam obrotówki za którą musiałbym dac ze trzy razy tyle co za tego co kupiłem. Kryje ładnie już od 5 km/h z tego co zauważyłem pole jest najrówniejsze przy prędkościach między 6 a 7 km/h a więc można to uznać za wadę gdyż jest to raczej wolno, nie nadaje sie również moim zdaniem na gliny gdyż pozostawia takie zwały, trudność w montażu packomatu. Poza tym same zalety: solidny i masywny nic sie nie rozerwie i nie pognie ( orząc po pewnym siedlisku wyrwałem fundamenty ), łagodnie traktuje elemnety ciągnika przy obrocie, kryje metrową gorczycę, tani podczas zakupu. Jestem bardzo z niego zadowolony, jeśli ktoś ma jeszcze jakies pytania to odpowiem.

Jakie zapotrzebowanie mocy? Bo mysle na 4 wahadlowa do Mtz 82. Klasa ziemie 3-4. 

Opublikowano

Na temat pługów wahadłowych ze słupskiego Famarolu znalazłem taki fragmen artykułu "Absolutnym hitem są nowe maszyny produkowane zgodnie z licencjami renomowanych firm światowych lub w kooperacji z nimi. Niebawem rozpocznie się sprzedaż pługów wahadłowych produkcji amerykańskiego Longa, odznaczonych złotym medalem Polagry w Poznaniu."

Np. Long 1838A

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Przemek15
      Czy może mi ktoś wyjaśnić parę rzeczy z tym związanych, bo miałem przyjemność orać, ale nie miałem przyjemności ustawiać pługa. Coś nie coś o tym wiem, ale różne źródła różnie podają o różnych regulacjach. Do czego właściwie służy i czym jest regulacja szerokości pierwszej skiby? W Agromechanice napisali, że dostosowuje się ją do rozstawu tylnych kół ciągnika. W RPT piszą, że: "...regulacji pirwszej skiby dokonujemy w drugim przejeździe. Pierwszy korpus powinien nieco nadkładać, aby wyrównać powierzchnię z poprzednim przejazdem". Piszą też, że ma to związek ze ściaganiem pługa, albo, że ma to wpływ na równomierną szerokość pozostałych skib. W starszych pługach zagonowych ramowych zawieszanych mamy w stojaku oś wykorbioną, która podobno służy do regulacji właśnie pierwszej skiby a zarazem punktu pociągowego (w obracalnych jednobelkowych te ustawienia dokonuje się razem lub oddzielnie śrubą rzymską albo siłownikiem). Ale przecież za pomocą tej os wykorbionej za pomocą korbki nie zmieniamy w rzeczywistości szerokości tylko pierszej skiby, ale wszystkich jednocześnie zmieniając przy tym jakby kąt natarcia lemiszy. I inne źródłą podają, że zmiana tej szerokości powinna być następstwem zmiany głebokości orki tak, aby był zachowany jednakowy stosunek szer. do gł. korpusu. Im głebiej tym szerzej i na odwrót. Na zimę znowu lepiej zostawić glebę w ostrej skibie (wysztorcowaną), czyli głęboko i wąsko. Zupełnie innym zagadnieniem jest regulacja szerokości roboczej pługa, która w starszych pługach nie występuje. Może być mech. skokowa albo hydrauliczna płynna i co ciekawe zmiana tej szerokości nie zmienia kąta natarcia lemiesza. Bodajże chodzi o zasadę czworoboku przegubowego. Jeszcze innym zagadnieniem jest zmiana szerokości orki poprzez odejmowanie i dokładanie korpusów. Belka w takim przypadku musi mieć budowę kołnierzową, czy jak kto woli teleskopową, aby po odjęciu od tyłu korpusu nie wystawałą "pusta" belka. W Agromechanice jeszcze bardziej motają, bo piszą, że ustawia się szerokość orki przy pomcy dwóch regulacjI
      -poprzecznej, czyli ustawienia szer. pierszej skiby
      -podłużnej, czyli ustawienia pługa po takim kątem, aby uzyskać nominalną szerokość pługa i optymalny nacisk płozu na ściankę bruzdową
      Po pierwsze jak może być coś takiego jak podłużna reg. szer. orki? A potem piszą, że pożadana jest też możliwość regulacji szerokości orki. To już mamy jakieś trzy regulacje szerokści orki. I jak tu się nie zgubić?
      I jak to jest jest z tą regulacją głębokości w nowszych pługach obracalnych? Bo piszą, że ustawiamy za pomocą kółka kopiującego, a to jakaś bzdura, bo obecnie stosuje się regulację siłową a nie kółko, chyba, że pług przyczepiany, ale te zostawmy, bo jeszcze większy mętlik będzie. Regulacja siłowa czy pozyzycyjna wyklucza kółko kopiujące na pewno, a jak ktoś chce pracować za pomocą regulacji kopiującej (kółka) to musi ustawić podnośnik na dociążąnie (regulację ciśnieniową), czyli podnoszenie pod mocno zmniejszonym ciśnieniem tak aby nie dało rady podnieść pługa od ziemi (wiadomo wtedy tracimy dociążanie tylnej osi masą pługa). Jeszcze inną regulacją jest w nowszych pługach przesuwanie wzdłużne pługa tak, aby wychylić pierwszy koprus poza rozstaw kół ciągnika i wtedy obydwa koła jadą po caliźnia. Co to daje tylko praktycznie? O poziomowaniu nie wspominam, bo jest dla mnie zrozumiałe, ale prosiłbyłbym Was o jakieś uporządkowanie tego, ewentualne poprawienie i wyjaśnienie co kiedy w jakich pługach (z wyjątkiem przyczepianych) i w jaki sposób oraz po co. Chodzi mnie głównie o pługi zawieszane zagonowe (starego typu bez reg. szer. rob.) oraz jednobelkowe obracalne zawieszane.
    • Przez qkohe155
      Wiecie czy ktoś regeneruje takie kostki, lub gdzie można kupić coś w rozsądnych pieniądzach?
      Mam pług Kverneland EG85 vario i od początku zeszłego sezonu nie działa mi w pełni kostka hydrauliczna/zawór.
      Pług obrotowy z vario i liniowaniem z pamięcią, czyli do obrotu się składa sam i później wraca do poprzedniej szerokości. Z kostki wychodzą 4 węże do ciągnika i 5 do siłowników (do siłownika od vario 3).
      Pług 4 sezony zachował się prawidłowo(choć na koniec już chyba nie idealnie - liniowanie odbywało się równolegle z obrotem i nie wiem czy tak ma być). 
      Obecnie pług zaczyna się obracać, zatrzymuje się w połowie, przypomina sobie o liniowaniu i zaczyna się składać, a że później zamiast kontynuować obrót rozkłada się z powrotem i na koniec obraca również z powrotem. Na szczęście po ręcznym złożeniu da się go obrócić normalnie, ale jest to trochę upierdliwe.
      Dodam, że przed zeszłym sezonem dołożyłem mu ramię hydrauliczne i musiałem w tym celu zmienić kierunek obrotu z kołem do góry, na kołem w dół, ale jest to jak najbardziej fabryczne rozwiązanie i tak jak pisałem początki problemów zaczynały się chyba już wcześniej.
    • Gość
      Przez Gość
      Taka sprawa, ramię/korbowod od pługu obrotowego ciągle pęka. Jutro ma przyjechać nowe(znaczy też używane), ale zastanawia mnie czy te awarię spowodowane były tylko zużyciem starego, czy coś innego tu zawiniło i czy wymiana załatwi sprawę, czy nowe tez się rozpieprzy? Miał ktoś taki przypadek? 







    • Przez wicek
      Posiadam pług vogel noot LC 2S563A15  ,4 obrotowy na zabezpieczeniach zrywalnych ,wysoki korpus.Podobny do 950-tki.
      Mam pytanie jakim momentem dokręcać śruby zrywalne  oraz te śruby zawiasowe .
      Zdarzyło się zerwanie śruby i aby ustawić korpus na swoje miejsce musiałem użyć tura ,ciężko się przestawiał.
       
    • Przez KOSTEK12
      Witam,zastanawiam się nad zmianą pługa i wypatrzyłem coś takiego jakieś opinie,doświadczenia,jak z kryciem-zapychaniem po kuku na ziarno?
      https://www.olx.pl/d/oferta/plug-3-skibowy-obrotowy-vogel-noot-zabezpieczenia-resorowe-CID757-ID18srfx.html?reason=observed_ad
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v