Skocz do zawartości

Na jakim ciągniku uczyliście się jeździć


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

pierwszy raz to podjeżdżałem pod bałdy albo jak zbieraliśmy kamienie ale pierwsza samotna jazda ciągnikiem to gdy bronowałem Ursusem 912 nie nigdy nie zapomnę tego ciągnika :lol: pzdr.

Opublikowano

Ja to zaczalem chyba w wieku 4 lat jak sam odpalilem c330 i rozjechalem 3 worki ziemniakow i wage i od tamtej pory sie balem na ciagnik wejsc a teraz w ciagu niecalych 2 lat nadrobilem straty i smigam czym sie da

Opublikowano

Ja się uczyłem jeździć Ursusem C-330M w wieku 6 lat (do dziś jest w gospodarstwie i lubię nim robić lekkie prace) a potem na Ursusie C-360 (sprzedana jak doszedł Zetor było już trochę za dużo ciągników jak na 17 ha) a później jak już umiałem jeździć to doszedł Ursus 4514 i trzy lata temu doszedł Zetor 10641 Forterra.

Opublikowano

ja uczyłem sie w wieku 5 lat na C330 :blink: podjeżdżałem przy zbieraniu baniek z mlekiem do mleczarni od calej wsi. pamiętam ze jeszcze nie dałem rady osiąść prowadząc, wiec jechałem na stojąco :huh:

Opublikowano

no ja ciągnikiem w którym sie wychowałem, w którym stawaiałem swoje pierwsze kroki w pracy na gospodarstwie, to w nim nauczyłem sie kolejno kazdych zabiegów agrotechnicznych.. od podorywki do transportu... i który jest zemną do dziś , i którym najlepiej mi sie pracuje i mowa tu o ZETOR 7211 :) a zaczeło sie to... nawet nie pamietam... normalnie jak zaczełem siegac do pedałów :) najpierw podjezdzanie w sianokosy, a potem bronowanie po siewie , no i ssie zaczeło... potem była jeszcze 912, której już nie mam,potem 1224

Opublikowano

Ja uczyłem się jeździć ursusem 330 (jedyne wyjazdy to do jeziora po wodę) Pamiętam swoją 1 lekcję jazdy tyłem z przyczepką 1 osiową i ten niezapomniany wjazd do jeziora. Potem przesiadłem się na 360 (fajniejsza) no ale tera chcę się przesiąść na ursusa 1224 z turem bo cyklop mnie wkurza jak mam coś nim ładować. Tylko nie łapie obsługi U-1224 , cuż nikt nie chce mnie przyuczyć do niego, muwią żeby wsiadać i jechać a reszty obsługi nauczę się w biegu. Cuż nie jestem łamignatem żeby aż tak ryzykować poraz drugi.

Opublikowano

ja jak miałem 5 lat gdy tylko była okazja to cały czas u ojca na kolanach jeździłem w wieku 7 lat ojciec wciskał mi sprzęgło w c330 a ja bieg wyrzucałem i podjeżdżałem przy sianie w wieku 11 lat pierwszy raz orałem kawałek pola a w wieku 12 lat sam bez rodziców sam zabronowałam pole teraz mam 13 lat i gdy tylko jest okazja sam orze talerzuje bronuje tip. tylko jeszcze nie kociłem trawy :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v