Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Mam pytanie związane z kurkami.Mam około 50 kur. Kury mają od 20 tyg do 50tyg. I dziennie mam około 15 jajek co moim zdaniem nie jest dobrym wynikiem. Kury dostają kukurydzę zielonke pszenicę śrute Z jęczmienia i pszenicy daje im również pasze dla kur niosek czasami kurke naturę,ale ostatnio kupiłem kokoszkie smakoszkie. Co najgorsze jajka są małe. Proszę o pomoc i z góry dziękuję. Pozdrawiam

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez różowe_gumaczki
      Chcę kupić odchowane kury nioski z fermy.
      Od kilku tygodni słyszę, że sprzedaż stoi przez pomór i praktycznie nic nie da się kupić bezpośrednio. A jednocześnie na targach i rynkach handlarze normalnie stoją i sprzedają kury. Fakt kogoś ostatnio ukarali mandatem bo na widoku stał ale tym co się schowali w krzakach to się upiekło.
      Ja akurat od handlarzy nie chcę kupić mam swoje uprzedzenia: bo na wieku bardzo przekłamują, ceny wysokie, no i z ptaszyńcem, zamulone te kury (raz to przerabiałam i oby nigdy więcej) dlatego wybieram fermę.
      Jak to wygląda u Was w regionach? Są dostępne kury? Faktycznie tak fest gazują kurniki? Jestem oddalona od ognisk to w miarę bezpiecznie się czuję.
      Jestem z mazowieckiego sprzedaję jajka jak leci po 1.50zł Myślicie że sprzedaż jaj to opłacalny biznes jak dla kobietki co sama to ogarnia na SB? (docelowo chcę 2 tys kur)
      Napiszcie co myślicie.
    • Przez Yumicas
      Witam. Moja 70 letnia mama założyła kurnik na wsi, w celu zbierania jajek. Chodzi o to że te kury mocno wydziobują sobie nawzajem piora. Tak było prawie od początku (kurnik jest już 5 lat) ale teraz to jest najgorzej. Jest parę takich które są praktycznie gole mają tylko pare piór na skrzydłach. W tym tygodniu zadziobaly(tak myślę że to od tego zdechły) 6 kur, a działo się tak nieraz przedtem. Myślę że to mało miejsca albo nie wiem. Do tego przyszło 40 nowych kur niosek umieszczone są w bocznych 2 zagrodach w kurniku oddzielone od siebie i od duzej zagrody. One już też wydziobuja sobie pióra przy kuprach. Nie jestem w stanie jej wytłumaczyć że tak nie wolno i tyle. Porobilem kilka zdjęć , może się przydadzą. Nie wiem co powinno się zrobić w takiej sytuacji. Mają duży wybieg cały czas dostepny. To akurat jest na plus.


    • Przez Olseka
      Z przykrością chciałabym uprzedzić, że doświadczyłam poważnych trudności z nieuczciwym sprzedawcą kur. Pomimo wcześniejszych ustaleń, sprzedawca wielokrotnie nie dotrzymywał umówionych terminów, a próby kontaktu telefonicznego pozostawały bez odpowiedzi. Dodatkowo po zadzwonieniu z innego numeru, odbiorca reagował w sposób nieakceptowalny używając wulgaryzmów i wyrażając agresję wobec rozmówcy. Takie zachowanie jest absolutnie nieakceptowalne i niezgodne z podstawowymi zasadami uczciwości w zasadach handlowych. Zdecydowanie odradzam współpracę z tym sprzedawcą- ostatecznie sama zrezygnowałam po oczekiwaniu ponad dwóch tygodni na zamówienie i wielu przykrości. Numer telefonu do tego ogłoszenia jaki znalazłam na OLX to: 666116423 i 575099617.
      Z góry przepraszam, że ogłoszenie umieszczam na tej stronie, ale chcę żeby trafiło do jak największej liczby odbiorców. 
    • Przez kukuła
      Dzień dobry wszystkim.
      Przychodzę do was z zapytaniem o paradę odnoście rozpoczęcia własnej fermy brojlerów  , mam 19 lat i około 60000zł na zainteresowanie oraz mniej więcej 2 hektary pola , do tego dziadka po sąsiedzku który już od dawna prowadzi gospodarstwo rolne i posiada 2 traktory i kombajn oraz około 20 hektarów ziemi(większość w dzierżawie ) ,choruje on także świnie. Więc mam w razie czego kogoś z doświadczeniem i sprzętem jeżeli będzie trzeba . I tu przychodzi moje pytanie czy wejście w biznes z brojlerami jest trudy , co powinienem wiedzieć , co warto obejrzeć lub przeczytać oraz jakie mam możliwości z zakresem środków jakie mam czyli jaki kurnik mogę wybudować idt.
      Z góry dziękuję za odpowiedzi i porady , jeśli macie jeszcze jakieś jeszcze pytania do moich planów chętnie na nie odpowiem .
    • Przez Andrzej1982
      Od jakichś trzech tygodni jestem w posiadaniu pięknego, młodego koguta rasy leghorn. Od kilku dni ptaszysko poważnie choruje. Nie chce jeść, nie pije wody, ma spuchnięty i gorący grzebień i korale. Jest osowiały i słaby na tyle żeby nawet wejść na grzędę. Nie pieje i wydaje tylko błagalne charczenie. Odizolowałem go od reszty srada na wszelki wypadek. Czy jest dla niego jakaś szansa? Jak go ratować? Mama już wydała wyrok, ale może za wcześnie. Proszę o podpowiedzi. Dołączę zdięcia nieboraka. 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v