- Gospodarujemy na mało żyznych glebach, na których wynik 6 ton pszenicy z hektara należy uznać jako satysfakcjonujący. W tym roku plon ten może być nieco niższy ponieważ nasz region zmaga się z niedoborem wody deszczowej i znacznym spadkiem poziomu wód gruntowych – mówi Thierry Briand.
Gospodarz dodaje przy tym, że zarówno użytki zielone, jak i pola kukurydzy oraz zbóż są regularnie nawadniane (z wykorzystaniem deszczowni oraz wozów asenizacyjnych). Jest to jedyny sposób na zapewnienie „przyzwoitego” plonu w tym wyjątkowo suchym roku.
Obecnie cena ziemi w okolicy waha się w zakresie od 1500 do 3000 euro za hektar i jak mówi rolnik chętnych na inwestycje nie ma. Wynika to obecnie przede wszystkim z niskiej opłacalności produkcji mleka.
- Za mleko uzyskujemy teraz 0,3 euro. Średni wynik za 2014 rok to 0,365 euro. To dla nas bardzo słaba cena, ponieważ jeśli zapłacimy raty za maszyny, pokryjemy koszty nawozów, pasz i pracowników, nie zostaje nam wiele – mówi Thierry Briand.
http://www.agrofoto.pl/technika-rolnicza/grupowe-uzytkowanie-maszyn-jak-to-robia-we-francji,58289.html
także tyle