Może trochę nie ten temat, ale nie mogłem znaleźć tego o suszowym(jeśli wgl taki był). Składam 50ha na dopłaty. Ubezpieczam na poczcie tylko 26ha i tylko od gradu, co kosztuje mnie śmieszne pieniądze typu 9,30zł/ha kukurydza na ziarno, 22,80zł/ha rzepak. Łącznie za tą powierzchnię jakieś kilkaset złotych. Czy ubezpieczenie się w ten sposób kwalifikuje mnie do ewentualnej wyższej stawki suszowego? Ponad 50% gospodarstwa ubezpieczone. Czy musi być ściśle od suszy? Ponoć suszowa pula pieniędzy rozeszła się w jakieś 2-3 dni i wzięli ją sadownicy(tak przynajmniej twierdziła kobieta na poczcie).