witam problem dotyczy ursusa 355 ( silnik c360 )
rok temu wiosną zaczął mi się termostat i wskazówka od temperatury doszła do końca zielonego,termostat został wyjęty mechanik uznał że jest zbędny i nowa chłodnica wody .Po tym zdarzeniu zacięło ubywać wody nie że szła ona do oleju lecz w wodzie pojawił się osad ciągnik rozebrany wydmuchnięta uszczelka i tuleje wtryskiwaczy wymienione ciągnik ładnie chodził aż do orki zimowej w Listopadzie było -5 wskazówka weszła minimalnie na czerwone dolałem wodę zaorał jeszcze 1 hektar.Wiosną rozebrałem go uszczelki całe głowice do sprawdzenia jedna pęknięta wymieniona na nową skropol + docieranie zaworów a na 3 głowicach nowe tuleje wtryskiwaczy (ponieważ poprzedni fachowiec źle zrobił ) ciągnik poskładany wszystko ładnie,pięknie.Na chłodnicy na przelewie mam założony wąż i butelkę 2 litry w kosiarce przez godzinę napełni się cała butelka i ciągnik zaczyna się grzać w podorywce wystarczyło pół godziny żeby się napełniła.Co z tym zrobić ? zdjąłem pasek z pompy wody i na obrotach powyżej 1600 z wody wydostają się bąble.Oleju nie przybywa ani nie ubywa traktor nie kopci na siwo czy biało lekko odpala ''ma chęci do życia" .Pomyślałem żeby założyć termostat i wyczyścić chłodnice od kamienia pomoże mu czy raczej jak umarłemu kadzidło ?
--------------------------------
dziękuje i pozdrawiam