Witam,mam ten sam problem co ty,tzn. dojechałem kombajnem na pole 5 km nakosiłem prawie pełny zbiornik pszenicy i kombajn zgasł.No to wymienilismy filtry paliwa,odpowietrzylismy układ i zapalił,przejechał 50 metrów i znów zgasł.No to pomyslelismy ze moze odstojnik zawalony,ale nie było tak zle,na dnie troche moze ze 3 mm syfu,wyczyscilismy i pompujemy,ale nie chce juz zaciagnąć paliwa,no to pompka paliwa kupiona za 200 zł kupiona o godzinie 20 w momencie zamykania sklepu,ale okazuje sie że pompka nie pasuje,ma inne wejscia na rurki paliwowe i nie ma tak jak w starej takiej rolki na popychaczu tylko jest taki czpień,musze ja jutro wymienić na inną.A kombajn został na noc na polu 5 km od domu.Jak naprawie to napisze co było przyczyną zapowietrzania,może przewód paliwa sie zatkał,jutro pojade na pole ze spreżarka to przedmucham przewód.Pozdrawiam.