Skocz do zawartości

ceto77

Members
  • Postów

    75
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ceto77

  1. Miałem to samo kilkanaście lat temu w zetorze 7745 urwały sie śruby, zawieszony był pług zagonowy 4 skiby o wadze 910 kg.
  2. 15 m
  3. W wiekszości mam płasko
  4. Funkcja hydro obsługuje za pomocą jednej pary hydrauliki kilka siłowników dwustronnego działania, a jest ich 5. Podnoszenie i opuszczanie lanc, otwieranie i zamykanie obustronne lanc, otwieranie i zamykanie osobno lancy lewej lub prawej, poziomowanie lanc.
  5. Nie pytałem o bravo, pewnie on nie ma funkcji hydro, ale nie jestem pewien. A command 190 hydro w pełni spełnia swoje zadanie, polecam.
  6. Od lutego tego roku, kosztował 51 brutto
  7. Jedna para hydrauliki jest potrzebna, opryskiwacz spełnia swoje zadanie a komputer sprawnie utrzymuje zadaną dawke
  8. Tak, belka jest składana hydraulicznie, można ją składać lewa i prawa strona osobno, poziomowanie ma też hydrauliczne
  9. Koła z tyłu są używane ich rozmiar to 12,4/R 36, szerokie leżą w garażu Biardzkiego kupowałem w Rolserwisie koło Kalisza, a z wyposażenia to ma jeszcze rozwadniacz boczny i system płukania zbiornika, belka jest składana na boki i sprawdza sie świetnie
  10. Tadex
  11. W Opatówku
  12. To zdjęcie dla fanów polskiego sprzętu, pozdrawiam
  13. Oba sprzety spisują sie bezawaryjnie, w biardzkim mam komputer command 190 hydro
  14. ceto77

    C 380 M

    Ursus + Biardzki 1500, To zdjęcie dla fanów polskiego sprzętu, pozdrawiam
  15. ceto77

    KWS Dakotana

    Na zdjeciu tego nie widać, liście już schną na 3 klasie
  16. ceto77

    KWS Dakotana

    Stanowisko po grochu
  17. ceto77

    KWS Dakotana

    Zdjecie z 13.06. Tak wygląda pszenica na 3 klasie, na 4 już zasycha, wielkopolska powiat pleszewski.
  18. Wielkopolska koło Kalisza ,od siewu spadło ok.75 l/m2 , w tym jeden deszcz 57 l/m2 w ciągu ok. 2 godzin, a było to 13 maja.Buraki tragedia,najpierw zimno i zgorzel część przesiana i tez zgorzel,przewracają sie. Pozdrawiam.
  19. Witam. Myślałem, że tylko ja mam problemy i cyrki z odchowaniem zakupionych cielaków od pośrednika, wszystkie pochodzą od rolników z okolic Mławy. Kupione w połowie grudnia 2015 roku a więc historia świeża. Zaczęło sie w 3 dniu po wstawieniu do obory od biegunek, lały jak z węża, przestały pić to dawaliśmy im antybiotyk + elektrolity. Wszystko to osobno jako wlew do gardła rozrobione w cieplej wodzie w butelce, cielaki przeżyły, na 16 sztuk 15 miało biegunkę, jeden czerwono biały nie dostał biegunki. Po kilku dniach nagle jeden dostał zapalenia płuc, bardzo szybko stracił siły, leżał już z językiem na wierzchu, wezwaliśmy weterynarza, dał mu kilka zastrzyków, jednak patrząc na niego dał mu jedynie 10%, że przeżyje. Po kilku godzinach w nocy zachodzę do obory, patrzę a cielak stoi przy wiadrze i pije wodę, Na drugi dzień już normalnie pił mleko i jadł kukurydzę. Po kilku dniach jeden z cielaków po wypiciu mleka nagle zaczął się dziwnie zachowywać, kopał sie po brzuchu, przewracał, wstawał, kładł się, nie wiadomo co mu się stało. Po godzinie mu przeszło. I znów po kilku dniach inny cielak najładniejszy w grupie to samo co poprzedni, tylko, że jeszcze bardziej bo kopal ściany na leżąco, inne cielaki, kopał sie po brzuchu. Zadzwoniliśmy po weterynarza, zbadał mu puls serca i powiedział, że cielak zaraz odejdzie bo pęknie mu serce,za szybko biło, dał mu zastrzyki rozkurczowe i jeszcze 2 inne, pomogło, cielak po godzinie wyzdrowiał. Minęło kilka dni i wszystkie cielaki zapadły na zapalenie płuc, było to szybkie rozpoznanie, szybka interwencja, zastrzyk tetrawet i po 48 godzinach powtórka i po problemie. Potem przyszedł mróz i było wszystko ok i już myślałem, że będzie tylko z górki ale nie tak łatwo bo gdy mróz puścił to kilka cielaków znów zapadło na zapalenie płuc ale szybka interwencja i cielaki są zdrowe. Jednak 15 stycznia zachodząc rano do obory, patrzę, a jeden z cielaków leży martwy pod korytkiem z nabrzmiałym miękkim brzuchem, Zadzwoniłem do weterynarza i ten mi powiedział, że najprawdopodobniej dostał skrętu kiszek i że to wypadek losowy. Cielak pojechał do farmut...u. Na koniec chciałbym napisać, że cielaki z letniego zakupu nigdy mi tak nie chorowały jak te z zakupu zimowego. Oborę po każdym wypchnięciu (sprzedaży) sztuk dorosłych dokładnie myjemy myjka wszystkie zakamarki, następnie po wyschnięciu pryskamy roztworem z wapna.Obore mam wentylowaną i wysoką na 4 metry. Piszcie co sądzicie o dzisiejszym wychowywaniu cieląt. Pozdrawiam z wielkopolski.
  20. Witam .Sprawdziłem spalanie w jesiennej orce forterra 135 na głębokość 28 cm z wałem podwójnym na szerokość 160 cm, jazda na 1 biegu z dwoma żółwiami, obroty silnika 1800, klasa ziemi 3, orka pod buraki, spalanie wyszło 22 l /ha. Natomiast orka na innym polu o powierzchni 5 ha na głębokość 28 cm ,bieg 1 z jednym zółwiem spalił dokładnie 101 l/5 ha. Myśle że troche za dużo, może ktoś ma mniejsze spalanie w swojej forterra 135 niech sie wypowie. Pozdrawiam.
  21. A co to sie stało?
  22. Moja forterra przy 3m kultywatora pali 7,6l/ha przy predkości 11 km/h.
  23. ceto77

    Bizon rekord

    Zniwa zakończone.
  24. ceto77

    Kwoki

    Kwoki i ich część dzieci.
  25. Jakie masz spalanie na hektar tym zestawem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v