Hmm a coś Ci powiem. Ja kiedyś jak mi się nie chciało do jakiejś d*py jechać to robiłem takie akcje jak ta Twoja. Pojechałem sobie na dyskotekę poznałem inną z tą co się gniewałem to albo się pogodziłem albo nie. Tak się robi jak nie zależy Ci na kimś