To gdzie jako dojazd. Jako dojarz to jedziesz rano doisz i wracasz do domu i bajlando do wieczornego dojenia. Niedaleko taki znajomy zatrudnił chlopaka dojenia i mu chyba płacił 250 dniówki za dwa dojenia. Nie mógł bidny przeboleć ze on tylko doi a całymi dniami labę ma i temu chłopakowi mówi że co ma leżeć to coś mógłby robić to powiedział że może robić ale następna dniówka
Ostatnią mam o konkurencji. No coś im niedomaga, widocznie zaduzo ankiet wysyłają