ja mam 2. w żadnym nie miałem większych problemów. trzeba pilnować wymiany oleju, i nie mieszać olejów to nic się nie dzieje. trybu auto w pracy używam rzadko. albo raczej używałem. w tym sezonie trochę więcej. kwestia doboru nastaw.
Lekko nie było ale sprzęt sobie jakoś radził. jednak trochę waży przy 6 łapach i dość konkretnej ramie. Lekko nie było ale sprzęt sobie jakoś radził. jednak trochę waży przy 6 łapach i dość konkretnej ramie. Lekko nie było ale sprzęt sobie jakoś radził. jednak trochę waży przy 6 łapach i dość konkretnej ramie. Lekko nie było ale sprzęt sobie jakoś radził. jednak trochę waży przy 6 łapach i dość konkretnej ramie.
siałem na rozmnożenie na wiosnę. późno , ponieważ było bardzo mokro, akurat na tych kawałkach. z tego co pamiętam to chyba jakoś końcem kwietnia. mix gorczycy rzodkwi oleistej i facelli w proporcjach mniej więcej 40-40-20. stanowisko po kukurydzy. nawożenia brak. ochrony brak. zbiór dwuetapowy. od razu po zbiorze talerzówka, około początku sierpnia.to co widać na zdjęciu to odrost z tego co się wysypało. na wiosnę siałem około 25 kg na hektar.
Fakt. ale na pewno ma mniej substancji antyżywieniowych niż groch. nie przekraczam 5% w dawce , ale w skali roku to jednak parę ton soii mniej. niż łubin miało być.
łubin w moich warunkach... siew 150kg zbiór 300.groch siew 250 zbiór 2,5t. zapewne było by więcej ale akurat tak wypadło że jechaliśmy z przystawką do rzepaku i nie pozbierał zbyt dokładnie. na piachu wiadomo słabiej. ale moim zdaniem fajne stanowisko pod pszenżyto lub qq. no i lepszy do skarmiania dla świń od łubinu a wiadomo soja droga.
też zacząłem siać groch. łubin mnie wkurza. rzadko mi się udawał. groch zdecydowanie lepiej.gryka również jest fajnym tematem na poplony , ale w plonie głównym późno schodzi z pola. jeśli chodzi o poplony ścierniskowe też wysiewam groch pod kukurydzę. jak na razie jestem zadowolony.
ponieważ taką mieszankę posiadałem. była w tym jeszcze facelia ale niewiele. po wyczyszczeniu i dodaniu faceli z zakupu będzie fajna mieszanka poplonowa. moim zdaniem fajny temat. tym bardziej że bez nakładów mam około tony materiału.
jeśli dobrze miesza, to pewnie tak. ale mnie akurat to tak nie do końca przekonuje. to jedno. drugie przy uprawie bezorkowej, chcąc nie chcąc wzrasta jednak zachwaszczenie , nawet pomimo stosowania herbicydów dwuzabiegowo , więc lubię co jakiś czas dać to wszystko głębiej.
yacenty , z tym odstawianiem pługa w krzaki to ja bym się tak nie spieszył.... robię częściowo w bezorce już parę lat, ale co roku oram 1/3 areału. gleba tworzy się od góry, więc co parę lat , moim zdaniem warto dać składniki odżywcze z resztek pożniwnych bądź poplonowych trochę głębiej żeby wzbogacić głębsze partie w składniki. Oczywiście podkreślam że to jest moje zdanie. w moich warunkach się to sprawdza sądząc po całkiem przyzwoitych plonach.
ja robię CCM od paru lat, poniżej 30 proc zakisi się z bakteriami, jest faktycznie bardziej sypki, ale zazwyczaj śrutuję w okolicy 33 do 37 proc. no i ja akurat robię w rękaw.
mi w zeszłym roku się udało , ale drugiego grudnia po desykacji. niestety ta późna ma bardzo niską siłę kiełkowania. oceniam na około 30 proc. albo i mniej.
w moim przypadku , w zależności od stanowiska do 14 km/ h . nie wiem jak ty ale ja jestem zadowolony z tego jak pole wygląda po tym sprzęcie. z tym że u mnie w dużej części piaski, więc pełny wał się niezbyt sprawdza w mojej lokalizacji. życzę bezawaryjnej pracy.
nie wiem czy dobre , mam inne sprzęty od nich i jestem zadowolony z jakości wykonania . materiał jak na razie nie wygląda jak jakieś indyjskie masło. głębosz od nich po roku postoju pod chmurką wygląda jak nowy , nie licząc oczywiście elementów roboczych, więc chyba jest ok. czy talerzówka jest dobra? odpowiem za parę dni , jak jęczmień zejdzie z pola.