Witam mam problem z rewersem w ferdku 6160 a więc opisze całą sytuacje a wiec gdy nadeszły ostatnio mrozy ciągnik nie chciał palić było takie tylko pojedyncze pyknięcie pierwsza myśl to włącznik elektromagnetyczny (bendiks) ale wcześniej przejrzałem wszystko co łatwiejsze czyli czyściłem mase, klemy, przejrzałem bezpieczniki, wszystko było ok wiec zabrałem się za rozrusznik wyjęty , włożony wszystko podpięte i stała się rzecz straszna oczywiście z mojej głupoty zrobiło się małe zwarcie dotknąłem którym kablem od rozrusznika ale nic złożyłem sprawdzam wszystko ok, odpalił i zaczął pikać jakiś sygnał dźwiękowy i migać kontrolki rewersu do tego nie chce jechać, kilka razy machnie się rewersem to załapie wszystko ucicha i da się jechać do momentu jak np wrzuce wsteczny to sytuacja sie powtarza. Czy ktoś mógłby podpowiedzieć co z tym zrobić, czy mógł sie uszkodzić ten moduł rewersu ? jak sprawdzić czy jest sprawny ?, czy może to być wina czujnika pod sprzęgłem (tak gdzieś wyczytałem na jakimś forum przy podobnych objawach) ? Bardzo proszę o jakieś rady.