No właśnie jeżeli olej ma tą samą specyfikacje co zaleca producent (Lepkość,gęstość czy jak to prawidłowo się nazywa) i w razie potrzeby ma niski poziom popiołów (Low SAPS) to chyba nie powinno być żadnych przeciwskazań?
W końcu ludzie leją to do nowoczesnych ciężarówek z dużymi,wolnoobrotowymi,doładowanymi dieslami posiadającymi Adblue,DPF i te wszystkie inne graty od norm spalin więc silniki są bardzo podobne do tych rolniczych.
W dodatku Turdus ma aprobatę Volvo,Renault,Mercedesa,,Mana,Cumminsa także to nie jest jakieś dziadostwo.
Lotos ma też w ofercie oleje przeznaczone do maszyn rolniczych (Np:Agrol Stou) ale w ich opisie piszę że oleje te są i do silnika i do przekładni i tego się w nich boję.
Czy przy nowoczesnych skomplikowanych maszynach możliwe jest żeby do silnika i skrzyni dobry był taki sam olej?