Dursbanem pewnie byś załatwił wszystko larwy w łuszczynach i wszystko co w pobliżu z kilkoma pasiekami w okolicy
a tak na poważnie to te łuszczyny z larwami i tak pójdą na straty ewentualnie można jakimś proteusem zwalczać pryszczarka który teraz ma chęć złożyć jajka do łuszczyny
loguito przecież napisałem żeby wpisać w Internety i porównać pryszczarka z tym co u kolegi występuje