weź nie siej herezji na etykiecie masz 2,5 l dla jednorazowego zastosowania , którego i tak nikt nie stosuje jak się lanca nałoży co jest nieuniknione to co najwyżej ją lekko przykopci ( zatrzyma na chwile ) ale nie spali
pielnikiem zawsze robię minimum tydzień przed opryskiem, aby skiełkowały ewentualne chwasty , bo jaki jest sens pryskać od chwastu potem ruszyć ziemię i pobudzić nowe chwasty do kiełkowania ?
lepiej zapytaj jaki region kraju dla jedych 15 marzec to termin 2 dawki dla innych 30 , żyjemy w zróżnicowanym klimatycznie kraju gdzie różnica w wegetacji miedzy zachodem a wschodem wynosi 10-20 dni
oglądałem filmik na necie odnośnie nawożenia azotem na łuszczyny i gość wspominał że zachód Europy robi takie akcje miedzy innymi aby zwiększyć plon istniejących łuszczyn a te niedokwity uwalić aby ułatwić i wyrównać późniejszy zbiór
może to byłby jakiś pomysł na wasza sytuacje
a jak to jest z tym pryskaniem przed kłoszeniem czy kwitnieniem można czy nie ? Czytałem kiedyś artykuł żeby nie wykonywać zabiegów w tym najwrażliwszym czasie
u mnie na wschodzie wirtuoz 1 l końcem kwietnia bo wcześniej nocne przymrozki nie dawały wjechać i teraz pójdzie priaxor po wykłoszeniu i na tym koniec