Co do Czeszki to nie była to czasem 6 przed przeróbką i powiększaniem paki?? Tata kupił nową 8 w 1990r i żadna na placu zaczepu ani mediów z tyłu nie miała. Zaczep i mednia miały 6 i 9 te na giętej ramie. U nas kowal wspawał ramę i zaczep. Ósemki mialy boki drewniane a przód i tył metalowy a 6 i 9 całe zabudowy drewniane miały.
Bardzo dobre przyczepy dla MYŚLĄCYCH!!! przez to że mają 4 zatrzaskowe bolce do wywrotu, hl'ki pogięte nie jeżdżą a czeszki w większości pogięte ramy mają przez wywracanie z zatrzaśniętymi 4 bolcami...
Bardzo sztywne resory przez co nie bująją się na drodze i nie tańczą za ciągnikiem jak to ma miejsce w HL'kach.... 😉
U mnie normalnie robię 1,800kg na dobę. W niedzielę namieszane 4t, teraz byłem podrzucić krowom a tam już pusto. Do rana muszą czekać... Ciężko będzie upchnąć ponad 4t w taarupa. 😄
U mnie kulki wysłotek się zdarzają, chociaż teraz wrzucam wysłotki zaraz po sianokiszonce i czekam chwile aż się bela potnie to i one się fajnie rozdrobnią.
Zimą w te mrozy to chyba każdy ładuje do oporu, u mnie dzisiaj z Taarupa bokami wylatywało... 😄 Żeby tylko wystarczyło na 2 dni. 😉
Jest lalka. Zero luzów na karetce czy teleskopie, sprawne hamulce, gdzie 80% tych tanich ładowarek nie ma ich wcale i sprawny silnik, -10 podgrzejesz świece i pali na dworzu gdzie moja przy -5 bez grzałki w garażu ma już problem. Fajnie się nią jeździ bo rewers nie szarpie, u mnie albo na wolnych obrotach, albo na półsprzęgle zmieniam bo na wyższych obrotach można by szybę głową wywalić. 😄 Ale tamta to już duża maszyna i przez ten skręt potrzebuje miejsca... 😉
Widły i taczki niestety co dzień w oborze też są używane.
Bobcaty muszą być 2, wystarczy mała awaria i 2tony TMRu trzeba by taczką rozwieźć, a w takim przypadku przepinam łychę do drugiego i rozdaję dalej.
Trzeba by kupić nowego s70, wtedy zastępstwo nie było by potrzebne, ale o cenę strach pytać. 🙂
Frez zdjęli jeszcze poprzedni właścicele, Robert kiedyś pisał że nie używają frezu.
Wspawane dno pod wysypem, lewym i prawym i dwie małe łaty po bokach. Wóz w środku jest wyłożony teflonem co bardzo wydłużyło żywotność spodu. Nowe wstęgi ślimaków i noże. Oba łańcuchy przekładni jeszcze oryginał choć nowe mam już w garażu.
Sanderson 2m szerokości ma.
Brat kupił JCB 530 z 90r, w fajnym stanie, dużo mniej zużyta od mojej tylko że tam skręca sam tył i sporo mniej zwinna, tamta maszyna to typowo do załadynku cieżarówek na placu bo do budynków to średnio się nadaje. Kosztowała 40tys.
Ładowarka kosztowała 39tys, 1990r rewers EH i sterowanie na elektrozaworach, joj w podłokietniku, ale przez te 3 lata już z 15tys włożone. Robi sporo bo oprócz obsługi stada pracuje też przy załadynku warzyw. Marcherwa, cykoria, ziemniaki, ze 20 łódek załadowała w ubiegłym sezonie.
Teraz brat kupił JCB to i mojej pracy odejdzie.
😄
Nie no bez przesady, ładowarka stoi w garażu i śladów pod nią nie ma, może i felgi od środka są nieco wilgotle, jednak patrząc w jakich warunkach ta maszyna pracuje, to konserwacja też musi być. 😉
Uszczelniacz na koło ok 200zł i troche roboty, ale jak gładzie powycierane to i tak będzie leciało.
W zwolnice wchodzi 5l, taki gęsty 80W90 to u mnie na rok spokojnie wystarcza. 😉
Miałem, jak dolewałem oleju do zwolnic bo ze wszystkich leci. :-D
Kolega w Matbro robił przy okacji regeneracji hamulców. Może latem się za to zabiorę, póki co, przy okacji wymiany oleju w silniku, dolewam oleju do zwolnic i jakoś to chodzi.