-5°, o polnocy bylo -4°. Dla mnie nie taki dobry. Wczoraj a dokladniej dzisiaj o 1 w nocy z synem do szpitala jezdzilem. Ostre zapalenie spojowek,lewe oko napuchniete jakby sie bil. Wzielo sie tak nagle. Do tego bol brzucha,wymioty. Caly wieczór płaczu,pozniej podroz do szpitala,dobrze ze jak wrocilismy po 3 to zasnął. Ja niewyspany a o 7 trzeba bylo wstac do rogatych. Do kosciola na 8 juz nie pójdę,to pozniej trudniej sie wybrac na 10 czy 12.