Wczoraj dzwonilem do ojca to mowil ze u nich nie padalo. Chcialem wczoraj o 19 pojechac prysnac chociaz 2ha, wsiadam w ciagnik a tu nagle taka pompa poszla ze tyle co pod dach wjechalem. Jutro jakoes slonce.ma.byc to jade psiukne. A fasola jak.u Cb? Ojciec walczy z.burakiem to go juz trafia cos,przesiewal bo oczywiscie cudowny szarek jest,pryskany w roznych porach dnia i dalej żeruje zakała.
Ogolnie z deszczu sie ciesze,ale moglby padac 2-3 tygodnie temu,a nie teraz. Trawa jak nie urosla to nie urosnie zbytnio. Mialem kosic łąki a znowu przestoj bo burze w następnym tygodniu.
Wczoraj dzwonilem do ojca to mowil ze u nich nie padalo. Chcialem wczoraj o 19 pojechac prysnac chociaz 2ha, wsiadam w ciagnik a tu nagle taka pompa poszla ze tyle co pod dach wjechalem. Jutro jakoes slonce.ma.byc to jade psiukne. A fasola jak.u Cb? Ojciec walczy z.burakiem to go juz trafia cos,przesiewal bo oczywiscie cudowny szarek jest,pryskany w roznych porach dnia i dalej żeruje zakała.
Ogolnie z deszczu sie ciesze,ale moglby padac 2-3 tygodnie temu,a nie teraz. Trawa jak nie urosla to nie urosnie zbytnio. Mialem kosic łąki a znowu przestoj bo burze w następnym tygodniu.
W dodatku jakies problemy z internetem widze są bo kopiuje mi posty,albo nie pokazuje ze wyslalem a wyslalo