No niby taki nieduży las jest obok tego pola, a u kuzyna to przy samych domach ale pewnie przyszły od strony nieurzytków. Męczymy koło łowieckie aby kilka odstrzelili to dzisiaj nad ranem dzwonił myśliwy że na moim polu były 2 lochy z małymi plus 3 duże osobniki, ale mu spierdzieliły. Ma się dzisiaj zaczaić lepiej, do loch ma nie strzelać ale coś z tych 3 dużych postara się upolować. Niby już 2 upolowali z innej strony wioski.
Jak przesiewaliśmy to już zaprawiłem hukinolem i dodatkowo rozstawiłem butelki z tym śmierdziuchem to zryły juz taki nieduży krąg. Teraz jeszcze do przesiania będzie inne pole, ale czekam na szacowanie szkód z koła łowieckiego, cudów nie dadzą ale chociaż parę złoty na nasiona.