Wszystko pasuje w stary. Gumka nie potrzebna, nic mi nie cieklo. Fakt, też mowilem o tym zapychaniu. Trzeba dobrać gęste filterki i sezon daje radę zrobić bez zapchania.
Z katem dyszy, owszem jest to upierdliwe ciągle ustawianie. Ja przytrzymuje dyszę kluczem plaskim trzymając go rownolegle do belki, i koncowka sama idealnie się ustawia. A w polu to i ręką przytrzymam na oko i jest dobrze. Ważne by się strumienie mijały. Wiadomo zmienisz kołpak to masz wygodę i dodatkowo zawór antykroplujacy. W moim przypadku nie były do kupienia kołpaki na dwóch nogach.
200l/ha na niebieskich trzydziechą? Musiałeś najwyżej 1,5 bara zastosować chyba. Ja robiłem 150l/ha ale na piątce Niskie obroty silnika 3 bary i wychodziło 2 hektary z beczki.
Aa jeszcze z tym znoszeniem to nie jest tak źle. Napewno lepiej niż przy wirowych. A zawsze mozna ciśnienie obniżyć. I co ważne do fungicydow powinna być drobna kropla. Da się przy niebieskich, ale trzeba podnieść ciśnienie, co równa się znacznemu wydatkowi wody, a stary opryskiwacz może już temu nie podołać. Przy żółtych mamy większe możliwości.