Wyjaśnijcie mi ile litrów przysługuje mi do zwrotu akcyzy na 50 ha
Czy 50ha x 110 l tzn 5500 l x 1,20zł co daje 6600 zł
Czy 50 ha x 110l x1,20zł co daje limit 6600 litrów i tyle samo zł
Kratownice mam co 6 metrów rozstawione, co do zmiany branży z trzody na drób to nie ma nigdzie kokosów. ja gęsiami zajmuję się naprawde sporo czasu i dopiero teraz udało mi się za swoje oszczędności postawić coś takiego. W tej produkcji zysk jest naprawdę na bardzo niskim poziomie, dopiero jakieś doświadczenie, warunki w jakiś się hodowle prowadzi mogą mieć wpływ na zyski.
Panowie jaki silos na pasze polecacie metalowy czy z jakiegoś tworzywa?
Pewnie i tak ale jakoś bardziej przekonuje mnie taka otwarta przestrzeń niż podwieszane sufity, no ale zbytniego doświadczenia w funkcjonowaniu takich budynków nie mam jedynie co udało gdzieniegdzie podpatrzeć. Pewnie przy budowie następnego będę bardziej doświadczony heheh.
Koszt faktycznie robi się spory ale w tym roku ceny materiałów budowlanych poszły ostro w górę. Sam dach to koszt 247 tys netto przykryty płytą warstwową 12 cm. Betonu to jakieś 140 kubików + 90 na wylewkę. Ocieplenie styropianem 10cm grafit to też jakieś 500 m2, tynk 800 m2.Sam projekt budowlany który zrobił mi kuzyn nie biorąc ani grosza uzbierało się prawie 9 tyś. Sami robiliśmy prace ziemne bo sporo ziemi było do wywiezienia i piachu do przywiezienia (uroki pofałdowanego terenu). Może można zrobić wiele rzeczy samemu (zbrojenia, wylać ławy, pociągnąć elektrykę) tylko do cholery kiedy jak się ma 3 wstawienia gęsi w roku i 70 ha do obrobienia. Prace trwały od marca trochę przestoju w lipcu, wrzesień to już mega tempo. Teraz to już tylko uruchomienie CO i czekam na używane paszociągi i linie pojenia.
Budynek ma wymiary 52x16 koszt na tym etapie to trzeba by już szóstkę postawić. Cała robota zorganizowana przeze mnie, każdy etap oczywiście robiła inna ekipa.
Ja jestem na etapie budynku o wymiarach 16m na 51m i za sam dach mam wyliczone nie całe 250 tyś netto a jest tego prawie 1000m2 a jak z kosztami dalej to sam jestem ciekaw jak to wyjdzie, mam swoją sprawdzoną ekipę która jak tylko zniknie śnieg zaczyna działać
Przede wszystkim mówił o słabej belce i bardzo złym zabezpieczeniu korozyjnym i częstych awariach tych opryskiwaczy a wydaje mi się że Krukowiak robi dosyć solidny sprzet
Może ktoś wypowie się na temat opryskiwaczy Krukowiak. Rozglądam się za Apollo 1500 l lecz facet który robi przeglądy opryskiwaczy nie poleca Krukowiaka radzi wybrać Biardzkiego albo Horusa.