Gdzie ja napisałem, że jest ok bo notariusze powiedzieli? Batyr kupił mieszkanie od samego siebie W akcie napisali ,ze zapłacił całość potem mówił, że w ratach. Co najmniej więc raz okłamał notariusza i poświadczył nie prawdę przed urzędnikiem państwowym. Podpisał zobowiązanie, ze będzie w zamian łożył na utrzymanie Jerzego aż do śmierci i wyprawi pogrzeb. Nie łożył na utrzymanie. A ten niedołęga twierdzi, że mu notariusze powiedzieli, ze jest ok. Sprawa jest co najmniej do sprawdzenia przez prokuraturę a nie ok. Sam wykup mieszkania za pieniądze Batyra i jakaś pożyczka też są wątpliwe.