ja się tam nie znam na sprawach ONZ, PIS itp bo nie mam na to czasu. a zalozycielowi tego tematu też bym radził aby wziął się za jakąś konkretną robotę, zarobił pieniądze i wtedy może inwestować w gospodarstwo. A nie porywa się taki z gołą d*pą na wielkie inwestycje i siedzi myśli co tu zrobić żeby zarobić ale się nie narobić, bo bank mu da 5 mln.